Witam, rok temu podczas upadku na wyprostowana rękę złamałem nasadę bliższej kości promieniowej z przemieszczeniem lecz lekarz ortopeda uznał ze przemieszczenie jest nikłe i wystarczy noszenie ręki w temblaku. Po 4-5 tyg powiedziano mi ze kość ładnie się zrosła i ze mogę już nią rusza. Zakres ruchu jest taki jak przed złamaniem wyprostowania również jedyne co jest to tak jakby strzelanie podczas zginania, lub dźwięk jakbym coś tam kruszył ewentualnie zaboli jak zegne rękę w bicepsie i zacznę nią rotować bardzo gwałtownie . Sporadycznie to zaboli gdy ręką nie ruszam ale gdy byłem na treningu nie odczuwam bólu przy wyciskaniu czy też innych ćwiczeniach jedyne co to bol tak jakby mięśni dookoła łokcia i przedramienia. Miał ktoś może podobną sytuację? Myślę nad wzięciem jakiegoś kolagenu czy coś. Pozdrawiam
EDIT. Najczęściej odczuwam chrupanie tak jakby ze ścięgna co jest zabawne
Zmieniony przez - Sobieskiiii w dniu 2019-11-10 21:53:55
EDIT. Najczęściej odczuwam chrupanie tak jakby ze ścięgna co jest zabawne
Zmieniony przez - Sobieskiiii w dniu 2019-11-10 21:53:55
Krzysztof Piekarz