pytanie jest z serii mało istotnych, bo nie o to chodzi, że obawiam się operacji (zacznę się obawiać dzień przed;)itp. Sprawa jest prozaiczna: czy ktoś wie ile czasu po operacji mniej-więcej będę mógł wrócić do treningów (przy założeniu, że wszystko będzie ok, 0 powikłań problemów z gojeniem itp.)? I w ogóle kto ma jakieś doświadczenie w tym temacie?
Zwykle rekonwalescencja po takim zabiegu trwa ok 2 tygodni. Ja zaczalem cwiczyc juz po tygodniu. Najgorsze sa 2-3 dni po zabiegu, kiedy chodzisz/spisz z wetknietym gleboko w nos bandazem. Brrrrr...
Sam zabieg nic nie boli.
1151770601000
rudeboyJanek
Wysłana - 01 lipca 2006 18:52
pocieszyłeś mnie, bo po ostatniej kontuzji na przymusowym 1,5miesięcznym odpoczynku dostawałem fioła, nadwyżka energii okropna zauważyłeś różnicę po operacji? lepiej się oddycha/śpi?
i jeszcze jedno: jak długo leżałeś w szpitalu na obserwacji po zabiegu?
Zmieniony przez - rudeboyJanek w dniu 2006-07-01 19:39:15
ajajaj nienawidzę kiedy mendy mam
1151772732000
coodaq
Wysłana - 01 lipca 2006 19:39
Skoro temat poruszony - ile kosztuje taki zabieg i czy jest refundowany przez NFZ?
1151775587000
Boofi
Wysłana - 01 lipca 2006 19:46
zobaczysz sam i się przekonasz ... skoro musisz mieć wykonany zabieg to co za róznica
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1151775988000
Max6
Wysłana - 01 lipca 2006 20:56
O ile pamietam w szpitalu lezalem 4 czy 5 dni. Oddycha sie znacznie lepiej, spi rowniez. W moim przypadku ustapily tez problemy z zatokami. Mialem jakies torbiele w zatokach, ktore po operacji przegrody same sie rozeszly.
Generalnie lepszy jest komfort oddychania. :) Tyle, ze dosc nieprzyjemne byly pierwsze dni po zabiegu - meczarnia. Spac nie mozna przez te bandaze, nos wielkosci kartofla.
Podczas operacji chirurg sobie podspiewywal i cos tam do siebie gadal. Popukal, postukal i koniec.
1151780194000
rudeboyJanek
Wysłana - 01 lipca 2006 22:08
ile kosztuje-nie wiem. Ale refundowany jest, ale kolejki ogromne, no i laryngolodzy niechętnie te kolejki powiększają dając skierowania na zabieg dzięki max6, operacja we wtorek. Cholera w piątek muszę coś zrobić i mam nadzieję że mnie wypuszczą... jak zwykle najlepsza odpowiedź od bolda%)
ajajaj nienawidzę kiedy mendy mam
1151784490000
beatusia
Wysłana - 01 lipca 2006 23:02
Rok temu na dwa tygodnie zatrzymali mnie na odz.larygologicznym - i parę kobiet miało właśnie operacje przegrody. Z tego co przyuważyłam ból po operacji jest ogromny - może większy u kobiet, a może trafiło na mało odporne na ból, ale nos jest ogólnie delikatnym tworem - najgorsze jest jak po kilku dniach wyjmują ze środka - kobietki mówiły, że gorszego bólu w życiu nie doświadczyły. Podobno jest to równie obrzydliwe jak wyciąganie drenu. Z tego co pamietam mialy się oszczędzać przez dwa tygodnie. A na oddziale leżały najwyżej po kilka dni. Mówiły też o znaczej różnicy w oddychaniu którą czuły po operacji. Czasami ból wyrzeczenie cierpienie są konieczne by coś ulepszyć. A skoro operacja jest Ci potrzebna to trzeba zachowywać się po męsku i nie histeryzować.
1151787756000
rudeboyJanek
Wysłana - 01 lipca 2006 23:59
dziękuję za informacje. A ten wtręt o histeryzowaniu to skąd ci się wziął? I proszę mi nie narzucać etosów męskości bo moim zdaniem płeć to konstrukcja społeczna i wyznaczanie na jej podstawie ról i kanonów zachowania jest niewłaściwe a poza tym to ja się pytałem ile będę miał przerwy w treningu a nie czy będzie boleć i kto mnie pocieszy k**** fa
ajajaj nienawidzę kiedy mendy mam
1151791161000
beatusia
Wysłana - 02 lipca 2006 16:26
Tak mi się po prostu skojarzyło. Ale jeśli Twoja reakcja na to jest taka agresywana to moze w jakiś sposób poruszyłam Twoją męską dumę... Napisałam o histeryzowaniu bo sama lubie pohisteryzwoać czasami :) A operacji przegródki zupełnie nie ma co się obawiać. Obserwowałam w szpitalu jak się mają ludzie po takiej operacji i naprawdę jest to bez problemu do przeżycia. Będziesz mógł potem dobrze spokojnie oddychać - więc taki efekt warto nawet okupić cierpieniem. A to czy będzie bolało czy nie to na pewno nie zależy od płci tylko od wrażliości na ból. Pomimo wszystko śmiem twierdzić, że są poważne podstawy naukowe na to, że kobiety są bardziej na ból wrażliwe co oczywiście nie znaczy, że jest tak w każdym wypadku. Na odz. była dziewczyna 17stoletnia która już nastepnego dnia po operacji miała wyjęty ze środka ten tampon i na własne życzenie wypisała się ze szitala bo jak twierdziła nic ją nie bolało. Co człowiek to inna reakcja... Istota ludzka tak silna, że taka operacja przegródki to pikuś w porównaniu z innymi rzeczami, przez które dane jest jej przechodzić. Powodzenia!!!
1151850377000
rudeboyJanek
Wysłana - 02 lipca 2006 18:06
nauka oparta jest na danych społecznych, więc jako wewnętrzna część systemu nie może stanowić dowodu "z zewnątrz" przypuszczenie o lepszym/gorszym znoszeniu bólu przez mężczyzn oparte jaet na danych systemu - nie odwrotnie, tj. dane systemu nie są oparte na jakiejś rzeczywistej fizjologicznej różnicy (tak powiedziałby Schmidt, zgodziłby się Luhmann) np.: jeśli mężczyźni mają lepiej znosić ból, to dlaczego w kulturze gruzińskiej mężczyźni rozpaczają po stracie (grają rolę "płaczek"- o ile nie pokręciłem czegoś w swoich skąpych wiadomościach antropologicznych)
a ten argument na początku należy do kategorii moich ulubionych, takich jak np. jak się bronisz tzn. że jesteś winny (czyli jak czarownica utonie, tzn. że była niewinna, ale jak będzie pływać tzn. że wiedźma) jeśli powiem dziewczynie że moim zdaniem lubi się puszczać, a ona da mi w twarz, to mam dojść do wniosku "ona to musi się nieźle puszczać, ale się wstydzi i reaguje agresją"?