z tym tyciem to mysle ze bardziej przez jedzenie;) najgorsze jest to ze jestem caly w gipsie(zwichniety bark) i wez tu nie pal jak wszystkie sporty i tym podobne zajecia odpadaja...:( ale czytam ta ksiazeczke [latwy sposob na rzucenie palenia],i ogolnie jest beznadziejna ale mam nadzieje ze skuteczna
a chce rzucic teraz m. in. zeby moc oddychac w tym gipsowym kokonie...dzis wypalilem 10ciu,jutro doczytam ksiazeczke i sie zawezme zeby ani jednego,ble...uff,ale wyzwanie...
a chce rzucic teraz m. in. zeby moc oddychac w tym gipsowym kokonie...dzis wypalilem 10ciu,jutro doczytam ksiazeczke i sie zawezme zeby ani jednego,ble...uff,ale wyzwanie...