Witaj Agnieszko.
Zacznę może od tyłu. Ziemniaki, o ile nie są polane tłuszczem, sosem lub innym kalorycznym dodatkiem, są świetnym produktem spożywczym na diecie odchudzającej. Dotyczy to zarówno zwykłych ziemniaków jak i batatów - ale nie frytek, które często są napite tłuszczem.
Wymienione dodatki mogą nawet trzykrotnie zwiększyć kaloryczność samych ziemniaków.
Czynnikiem decydującym o redukcji, jest faktycznie ujemny bilans kaloryczny i rzeczywiście przeprowadzono wiele eksperymentów, które dowiodły, że można zmniejszyć wagę nawet na produktach o wysokim stopniu przetworzenia - żywiąc się także w samym McDolnad's. Jednak takim wyborom towarzyszy pogorszenie parametrów zdrowotnych, które w przyszłości spowodują wiele komplikacji.
Ponadto faktycznie produkty przetworzone stymulują apetyt i negatywnie wpływają na sylwetkę, pogarszając jej jakość i wygląd. Cokolwiek byś słyszała pod tytułem "jedz co chcesz i ile chcesz", to taka dieta przynosząca długofalowe korzyści nie istnieje. Zdecydowana większość ludzi je właśnie według tej zasady, stąd ponad połowa naszego społeczeństwa ma nadwagę lub otyłość.
Dbałość o fantastyczną sylwetkę nie tylko szczupłą, ale też i zdrową, to nieustanna walka z apetytem i zabieganie o produkty o jak najniższym stopniu przetworzenia. Nie oznacza to jednak, że musisz jeść 100% "czysto". Wystarczy, że w Twoim codziennym menu 90% produktów będzie właśnie takich, a Ty nie będziesz przekraczała swojego zapotrzebowania. Oczywiście dobrze, aby temu towarzyszyła aktywność fizyczna, bo to ona gwarantuje jędrność kobiecego ciała.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5787353/