Kamica żółciowa jest to choroba, która w wyniku przemian patologicznych zaczyna sprzyjać odkładaniu się złogów, nazywanym popularnie kamieniami. Pęcherzyk żółciowy, który umiejscowiony jest pod wątrobą, zaczyna tracić swoją pierwotną funkcję, polegającą na transportowaniu żółci wyprowadzanej z wątroby do dwunastnicy.

Jak powstają kamienie?

Złogi, które gromadzą się w pęcherzyku żółciowym, jak i w drogach żółciowych, powstają na skutek wytrącania się barwników żółciowych i cholesterolu. Zazwyczaj zaczyna się od małych, mikroskopijnych ziarenek, które z czasem potrafią rosnąć.

Główną przyczyną powstawania kamicy jest dysfunkcja przemian cholesterolowych. Wielu sportowców korzysta ze środków dopingujących, z których większość posiada wpływ na przemiany lipidowe, głównie na niekorzyść stosunku cholesterolu HDL i LDL. Oznacza to, że oprócz źle skomponowanej diety, która będzie zasobna w produkty wysokoprzetworzone, dodatkowo terapia hormonalna przyczynia się do pogłębienia ryzyka wystąpienia kamicy.

Kolejnym elementem ryzyka są znaczne wahania masy ciała w okresie np. budowania masy mięśniowej, jak i redukcji, co powiązano z działaniem insuliny. Podczas budowania tzw. agresywnej masy ciała, dochodzi do znacznego pogorszenia się wrażliwości insulinowej tkanek i występowaniem insulinooporności, która sprzyja gromadzeniu złogów. Nie bez powodu powiązano nadwagę ze znacznym ryzykiem wystąpienia kamicy, a zdobycie kilku kilogramów zbędnej masy tłuszczowej będzie właśnie czynnikiem predysponującym do tego typu efektu.

Jak rozpoznać kamicę?

Niestety w połowie przypadków rozwój kamicy żółciowej jest bezobjawowy. Oznacza to, że nie występują przyczyny rozwoju choroby, aż do momentu, gdzie znajdujemy się w stadium zaawansowanym. Najczęstsze objawy, które zazwyczaj pojawiają się po posiłkach obfitujących w tłuszcz, to:

  • kolka wątrobowa, która może promieniować bólem aż w okolice łopatki,
  • wymioty,
  • zgaga,
  • wzdęcia,
  • nudności.

Innym sposobem namierzenia problemu jest badanie obrazowe metodą USG. Jednak samo wykrycie kamieni w woreczku żółciowym nie upoważnia jeszcze do zabiegu, a potwierdzenie ataku kamicy wymaga szerszej diagnostyki.

Działania prewencyjne

Jeżeli zależy Ci na tym, aby zachować jak najdłużej zdrowie pęcherzyka żółciowego, nie doprowadzaj do sytuacji skrajnych wahań masy ciała. Oznacza to, że poza sezonem startowym buduj masę mięśniową dobrej jakości, ograniczając do minimum odkładanie się tłuszczu.

Kolejny element, który powinien podlegać kontroli to poziom cholesterolu. Pomimo że spożycie cholesterolu niekoniecznie przekłada się na jego poziom we krwi, regularna kontrola pozwala wychwycić moment jego znacznego podwyższenia. Co więcej, parametr związany z poziomem trójglicerydów również jest istotny.

Regularne badanie prób wątrobowych i kontrola stanu wątroby pozwala na utrzymanie również nienagannej kondycji woreczka żółciowego, który bezpośrednio współpracuje z tym narządem. W przypadku podwyższonych prób zaleca się korzystanie ze źródeł pokarmowych mniej obciążających wątrobę, która z kolei będzie mniej stymulować produkcję żółci. Zazwyczaj zaleca się unikania większej ilości tłuszczu w diecie, który wymagać będzie zemulgowania.

Dodatkowo należy pamiętać o suplementacji, która skutecznie będzie wspomagać zarówno wrażliwość insulinową, jak i funkcję wątroby. Skutecznie wykorzystać można preparaty oparte na fosfolipidach sojowych, acetylowanej cysteinie, tudca, kwasach tłuszczowych omega 3, berberynie, ALA, piperynie, chromie, gymnema sylvestre czy też occie jabłkowym.

Podsumowanie

Kamica żółciowa jest to przypadłość, która dotyka osoby często zmieniające masę ciała, zarówno szybko przybierając, jak i tracąc na jej wartości. Dodatkowo, kulturyści, którzy w sezonie zmieniają masę ciała, wspomagając się lekami o działaniu anabolicznym, są dodatkowo narażeni na zmiany profilu lipidowego i wystąpienie kamieni w woreczku żółciowym. Regularne badanie poziomu cholesterolu, prób wątrobowych, stosunku lipoprotein LDL i HDL oraz trójglicerydów pozwoli na określenie stopnia ryzyka i ewentualnej konieczności badania obrazowego.

Komentarze (0)