Witam
na forum toczą sie częste dyskusje o tym czu ten lub tamten styl jest skuteczny na ulicy w walce z kilkoma przeciwnikami
forumowicze w wiekszości zgadzają sie jesynie z tym że trzeba ćwiczyć przekrojowo i że trzeba umieć biegać
proponuje aby w tym poście umieszczać swoje przemyślenia i przeżycia związane z walka z wiekszą ilością przeciwników zarówno w formie 1vsN-liczba jak i 2VS4 itd
nie chodzi o kolejne kłótnie że bjj sie nie nadaje a uderzacz gdy go przewrócą to masakra
ten post nie ma na celu wykazywania wad styli bo zakłada minimalny chociaż trening przekrojowy
piszcie co Wam sie udało co o tym myślicie itp
również czego moze byliście świadkami
co przyjdzie do głowy co sie moze przydać i bez dyskusji o wyższości pojedynczego stylu-zapraszam do dyskusji
pozdrawiam
na forum toczą sie częste dyskusje o tym czu ten lub tamten styl jest skuteczny na ulicy w walce z kilkoma przeciwnikami
forumowicze w wiekszości zgadzają sie jesynie z tym że trzeba ćwiczyć przekrojowo i że trzeba umieć biegać
proponuje aby w tym poście umieszczać swoje przemyślenia i przeżycia związane z walka z wiekszą ilością przeciwników zarówno w formie 1vsN-liczba jak i 2VS4 itd
nie chodzi o kolejne kłótnie że bjj sie nie nadaje a uderzacz gdy go przewrócą to masakra
ten post nie ma na celu wykazywania wad styli bo zakłada minimalny chociaż trening przekrojowy
piszcie co Wam sie udało co o tym myślicie itp
również czego moze byliście świadkami
co przyjdzie do głowy co sie moze przydać i bez dyskusji o wyższości pojedynczego stylu-zapraszam do dyskusji
pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
. Ktos kiedys napisal w dziale Combat, o psychologii tlumu w takiej sytuacji, chodzi o to ze tak naprawde walczac z grupa b. czesto walczysz z pojedynczymi przeciwnikami, reszta bojac sie( jakas blokada psychiczna przed kopaniem lezacego
Moderator w dziale "Style Tradycyjne"
, gościa który stał na przeciwko mnie poczęstowałem bombą i długa. Wiałem aż się za mną kurzyło. Ale jeden skubaniec był tak uparty że się zamną puścił i gonił mnie przez ładny kawałek. Kiedy upewniłem sie że klijent biegnie sam za mną (kiedy zadyszka mnie złapała
)to się zatrzymałem i poczekałem na niego. Jak już do mnie dobiegł to byliśmy 1 na 1 no i wtedy już nie był taki twardy po wymiane kilku ciosów wziął nogi za pas. A ja z podbitym okiem wróciłem do domu. A w domu kochana mamuśka jak zobaczyła limo to odrazu że wiecej na żadne