SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

sens zdobywania wyzszych stopni oraz bez sensowny poscig za nimi

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 3172

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 308 Wiek 28 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 6441
Witam w tym temacie chciałbym tylko zacytować słowa mojego dobrego przyjaciela trenujacego TKD ITF na temat pasów i bezsensownych wyścigów po nie.
Nie chciał on sam tego tutaj zamieścic więc postanowilem ja to zrobic ponieważ uwazam to za godne przeczytania
Ja jestem generalnie za powrotem do sztuk walk systemu zdawania biały-czarny czyli zadnych stopni posrednich tyle odemnie miłej lektury

"Byłby Ciekawy z tego względu, że nikt nie znał by od razu poziomu danej osoby. Mogło by być to ciekawe, ale ja osobiście nie jestem do tego tak przekonany. Spójrzmy na to z tej strony, czy każdy kolejny zdobyty pas, nie jest czymś wyjątkowym ? Każdy z nas dobrze wie, że tak... Otwierają się przed nami nowe "drzwi" wchodzimy na kolejny stopień "wtajemniczenia", w Taekwon-Do kolory mają jak wiemy symbolikę, obrazuje to całą naszą drogę, aż do czarnego, z białego niewinnego adepta, do czarnego wtajemniczonego człowieka... żółty - mocny fundament który utwardza naszą pozycje daje dobrą glebę dla naszego korzenia zielonego pasa ale musimy robić tak by wyrosło z niego prawdziwe drzewo, więc nie możemy zaniedbywać gleby jak i rośliny w niej. Podlewać tak by intensywnie rosło ku niebu - niebieski, i ostatni z uczniowskich czerwony który jest mocnym PNIEM tego wszystkiego, twarde, nieugięte. Lecz to tylko i wyłącznie MY sami dbamy o nasze drzewa, nikt inny, więc to od Nas będzie zależeć czy ten pień będzie dojrzały, twardy i nieugięty.

Drugą rzeczą mniej niestety wesołą jest ściganie się o pasy... Ludzie niekiedy biegną po nie, więc poruszę jeszcze raz wątek "drzewa" jeżeli zbyt często i gwałtownie będziemy je podlewać, drzewo może nie być ukształtowane, zacznie gnić. Im wyżej jesteśmy, to belka zostaje podniesiona, potrzebujemy coraz to nowszego "arsenału" którym powinniśmy władać, także czy nie lepiej spokojnie jest zdawać ? niż "biec" coraz to szybciej tylko by zdobyć czarny pas? te kolory także nas czegoś uczą, każdy!, więc nie śpieszmy się, bo techniki będą dochodzić z czasem, a na razie dbajmy o te które posiadamy i doskonalmy je, by później mieć łatwiej z nowszymi bardziej skomplikowanymi, nie chodźmy na skróty "do sukcesu nie ma żadnej windy trzeba iść po schodach". Na koniec przytoczę tutaj słowa Jarosława Suski które miałem okazje usłyszeć na obozie w "Nowej Rudzie 2009"
"Pamiętaj, zawsze lepiej być mniejszym pasem - LECZ MOCNYM" co za tym idzie? mocna gleba, mocna roślina.

"drzewko ITF które mamy na plecach symbolizuje wieczne zielone drzewo więc dbajmy o nasze umiejętności tak jak dbać powinniśmy o nasze drzewo które samy zasadziliśmy" "

Nie boje sie przeciwnika który ćwiczy 100 rożnych technik,boje sie tego co trenuje jedna technikę 100 razy

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 74 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 1191
Zgadzam się z Wami, sens stopnia jest dopiero wtedy zachowany, jeżeli dążymy do niego powoli. Ciężka i wytrwała praca pozwoli osiągnąć wyższy pas. Choć uważam, że pościg za stopniem czasami może być sensowny, ja miałam tak na początku, bardzo a i to bardzo chciałam zdobyć ten wyższy stopień, każdy trening kończył się litrami wylanego potu, siniakami itd. ale na szczęście tuż przed egzaminem zrozumiałam, że nie warto ścigać tego stopnia i nie podeszłam do egzaminu, umiejętności zostały i stary stopień również :). Ale chyba tylko w takim wypadku widzę sens ścigania...
Często słyszę, że stopnie nie mają sensu że są nie potrzebne, ja mam odmienne zdanie, są potrzebne, bo dla niektórych to motywacja... Może to chore, ale w ten sposób kilka osób osiągnęło dość wysokie umiejętności (ale niekoniecznie ten wymarzony stopień:)...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 117 Napisanych postów 34575 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 195972
Paski to bzdura ogólnie. Sam opuściłem chyba dwa egzaminy w karate i przez to mam dwa stopnie niżej niż powinienem mieć Dziwi mnie co to znaczy być mocnym pasem? W jaki sposób się to weryfikuje? W walce? Jeśli tak, to czy do tego potrzebny jest pasek?

Dalej, nie kumam co jest nie tak w wyścigu po jak najwyższy pas, jak najwyższe wyróżnienie... Niektóre federacje na zawodach wyższych rang wymagają odpowiedniego stopnia i bez niego z niskim pasem nie masz co liczyć na start, nawet pomimo umiejętności (których pasek i tak nie odzwierciedla). Sam miałem sytuacje, kiedy mając żółty pas pożyczałem od kolegi zielony żeby wyjść do walki, bo taki stopień był wymagany. I wygrywałem, nawet z brązowymi pasami.

Moim zdaniem jeśli dają i pasek do czegos się przydaje, chociażby do tego żeby mieć ten sztuczny autorytet na sali i siedzieć z przodu, to warto na niego zdawać, czemu nie? Wyższy pasek to lepszy pasek, więc po co na siłę być gorszym skoro jest opcja bycia lepszym?

Skromność i frajerstwo to typowo polska cecha, ale strasznie żałosna. Lepiej się czujesz będąc na niższym stanowisku niż inni? Traktujesz to jak cnotę? Dorabianie ideologii do własnej żałości jest strasznie żenujące.

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 19 Napisanych postów 1933 Wiek 30 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 20224
Pasy owszem dawały odzwierciedlenie umiejętności, ale kiedyś, na początku, wiele lat temu. I tu problemem nie są adepci, którzy "lecą" za pasami,ale trenerzy, którzy nie traktują tego jak dawniej. Idają na to przyzwolenie.

Przykładem w mojej sekcji może byc chłopak, który co roku jeździł na obozy, a tam zdawał za każdym razem na kolejny pas. W końcu trener się wkurzył i zakazał mu zdawać na obozach na wyższy pas. Czy poskutkowało, nie wiem, bo na razie go nie ma ;p.
Dobrze, że tak zrobił, ale zareagował moim zdaniem trochę za późno. Poza tym, Ci trenerzy z obozów, też nie powinni dawać szansy an egzamin wszystkim, tylko komuś kto faktycznie wyróżniał się podczas obozu pracą i zaangażowaniem. Bo przecież obóz jest po to, żeby jakoś bardziej sportowo spędzić wakacje, czegoś się nauczyć, a nie byc maszynką do robienia pasów.

Niestyty kasa, to kasa i zawsze wleci do kieszeni. Czyjej to ja nie wiem, ale wlecieć wleci.

Sens w niedopuszczaniu do zawodów bez odpowiedniego pasa jest. Ale jak wiadomo, pasy już dawno nie odzwierciedlają umiejętności. Im ówię o zwykłych pasach, a nie tych zdobywanych korespondencyjnie (!).

Optymistycznym akcentem są ci, którzy "mądrzeją" i już nie lecę później za pasami, tylko takich jest coraz mniej.

Zmieniony przez - nastic w dniu 2009-10-24 10:23:20

Ludzie nie karmcie trolli, szczególnie tych dużych. Bo to nienażarte z natury stworzenia.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 74 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 1191
Olo ostatnie zdanie to do mnie? Jeśli tak to tłumacze o co mi chodzi, czasem zdarza się że mimo marnych umiejętności jakiś trener dopuszcza do egzaminu, bo jakby nie popatrzeć to on decyduje czy ktoś może zdać czy nie. Ja pisząc o tym, że nie podeszłam do tego egzaminu chciałam powiedzieć o tym, że wtedy uświadomiłam sobie, że to nie ma sensu, ścigać się o stopień (a że miałam takiego a nie innego trenera on dopuszczał każdego do egzaminu i każdy ten egzamin zdawał) wtedy chciałam dorównać koleżance po prostu...
Owszem teraz pracuje na ten stopień i widzę tego efekty, a jak zasługuje na ten wyższy pas to podchodzę do egzaminu.
i nie traktuje tego żałosnego postępowania jako cnotę, chodziło o to że nie zasługiwałam na stopień a trener tak czy siak dopuściłby mnie do egzaminu i bym miała ten wyższy stopień.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 169 Wiek 29 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 8656
Ja zauważyłem jeden plus pasków, egzaminów na nie i całej tej otoczki. Dzieciaczki strasznie się tym rajcują i przyciąga je to do treningów Widziałem dziś dziewczynkę strasznie podjaraną zbliżającym się egzaminem bo przecież "ona będzie zdawała już na 8. dana"

PS. Ja też odpuszczałem już sobie egzaminy. Kasy szkoda Choć teraz się będą musiał za to wziąć bo jest jakieś minimum wymagane przy kursie instruktorskim.

...

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
tsailifo Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 678 Wiek 53 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 5210
"paski" w dużych organizacjach są potrzebne i mają sens, oczywiście pod warunkiem że odzwierciedlają one faktyczne umiejętności zgodne z wymaganiami danej organizacji.
W małych szkołach stopnie to i tak tylko symboliczne znaczenie maja... i czy zdasz czy go dostaniesz nie ma znaczenia
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 117 Napisanych postów 34575 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 195972
Poza tym, Ci trenerzy z obozów, też nie powinni dawać szansy an egzamin wszystkim, tylko komuś kto faktycznie wyróżniał się podczas obozu pracą i zaangażowaniem.
Czemu? Jest egzamin, zdajesz go albo nie. I tyle.

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 19 Napisanych postów 1933 Wiek 30 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 20224
Ponieważ będize się powtarazać historia,która opisałam wcześniej. A żeby coś zmienić i powrócić do wagi pasów,to za to są odpowiedzialni wg mnie tylko i wyłącznie trenerzy,którzy dopuszczają do egzaminów lub nie.

Ludzie nie karmcie trolli, szczególnie tych dużych. Bo to nienażarte z natury stworzenia.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
tsailifo Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 678 Wiek 53 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 5210
Zgadzam się z tym
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 228 Wiek 26 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 2896
Ehh.. Noo wili mówiłem Ci żebyś tego nie wstawiał...

tak na prawdę egzamin jest co trening!!!
prawa wychodzimy na środek pokazać to co potrafimy, lecz wszystko to tylko formalność... jeżeli ktoś się przykłada do treningu, angażuje w niego, nie będzie świecić oczami przed egzaminatorem. To jest wyróżnienie!, nagroda za ciężką prace!, są wyjątki takie jak szkoła praca, i nie można być zawsze na treningu, ale z tym idzie się pomówić z trenerem, że jest taka sytuacja a nie inna i na pewno trener to zrozumie. Trenuje wtedy kiedy mogę, a jeżeli komuś na prawdę zależy, znajdzie czas na trening zawsze, nie mówię, że akurat w te dni kiedy jest trening, ale w innym czasie. Czy godzinkę poświęcić to dużo ?

"Miej przed sobą zawsze słuszną drogę"

gen. Choi Hong Hi [*]

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Jaka sztuke walki wybrac...

Następny temat

Cyniczny żart