SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

odchudzanie foki czas start

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 3064

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
czesc dziewczyny,

Pisze tutaj bo jak wiekszaosc z was mam zamiar zrzucic kilka.. nascie zbednych kg. W skrocie moja historia wyglada tak:
Mam 24 lata, 171 cm i 83 kg wagi :(
jestem i zawsze bylam osoba bardzo aktywna fizycznie, trenowalam plywanie przez wiele lat, potem koszykowke a w miedzy czasie jakies tam poboczne historie typu rzut mlotem, oszczepem, pilka reczna czy nawet siatkowka (oczywiscie te 'poboczne' to juz raczej bardziej dla zabawy niz dla osiagow). Zawsze mialam problemy z waga, mimo ciaglego ruchu i w miare zbilansowanej diety od poczatku mojego zycia - mama ze wzgledu na moje i ojca problemy z nadwaga zawsze gotowala beztluszczowo i zdrowo. dodatkowo nigdy nie bylam wielkim fanem slodyczy, wiec jakies czekoladki, ciasteczka i inne histore nie kreca mnie zupelnie. Dodatkowo od kiedy staram sie zrzucic te zbedne kg (czyli jakies 5 lat) zaczelam jest dosc malo, moj obecny dietetyk stwierdzil, ze przy takiej ilosci ruchu zbyt malo (okolo 1200 kalorii)
Jestem z natury wolno usposobiona i tak samo bardziej pasuja mi wytrzymalosciowki niz sprinty. Kilka miesiecy temu przebieglam 20km na bierzni, a tydzien temu przeplynelam 4km non stop.

To tyle tytulem wstepu.

A teraz juz moj obecny problem. Jak wiekszosc z was chce wreszcie schudnac raz na zawsze i niestety nie jestem w stanie. Kwestia ruchu na dzien dzisiejszy wyglada tak: basen 4/5 razy w tygodniu (2, a weekendami 3km na kazdym treningu srednio), silownia 2/3 razy w tygodniu, joga 2 razy i 8min abs lub kilka serii pani chodakowskiej tez 3/4 razy w tygodniu + spacery. Na silowni cwiczenia na maszynach i (zaraz pewnie zostane zlinczowana) ale baaaaaaaardzo nie lubie cwiczen ze sztanga.

Kwestia diety: obecnie od 3 miesiecy jestem na diecie z dietetykiem sportowym - efekt w ciagu 3 miesiecy: - 1.5 kg tluszczu; + 2kg masy. Wedlug mnie to troche za malo, jesli chodzi o redukcje. A waga stoi, centymetry stoja i teraz juz naprawde nie wiem co mam robic.

Dolegliwosci/choroby: nigdy nie mialam robionych badan hormonalnych, chociaz lekarze (inni niz endokrynolodzy) i instruktorzy na silowni twierdza, ze to moze byc przyczyna. Mam pewien problem z jelitem cienkim, ktore nie trawi przyswajanych pokarmow, jednak lekarze nie znaja super lekarstwa na ta dolegliwosc wiec nie biore zadnych lekow.

Macie moze wy juz doswiadczeni forumowicze, jakies porady, propozycje, zakazy, nakazy, pytania czy uwagi? 4 miesiace temu powiedzialam sobie, ze to moja ostatnia proba i jak tym razem sie nie uda to dam sobie spokoj, wiec obecnie chwytam sie juz kazdej mozliwej deski ratunku.

PS. Nie mieszkam w Polsce, lecz na drugim koncu swiata, wiec na chwile obecna badania lekarskie nie wchodza w gre.

dorzucam ankiete:

Wiek : 24
Waga : 83
Wzrost : 171
Obwód w biuście(1) : 108
Obwód pod biustem : 85
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 90
Obwód na wysokości pępka : 104
Obwód bioder (3): 107
Obwód uda w najszerszym miejscu: 63
Obwód łydki : 35
W którym miejscu najszybciej tyjesz : twarz, brzuch,
W którym miejscu najszybciej chudniesz : twarz, brzuch,
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: (jak często)
Co lubisz jeść na śniadanie: owoce, serek wiejski z warzywami, jajka, jajecznica, platki owsiane, pieczywo razowe
Co lubisz jeść na obiad : ziemniaki, ryz brazowy, piers z kurczaka gotowana lub grillowana, pomidory, salate, brokuly
Co jako przekąskę : banan, jablko, pieczywo razowe z piersia z kurczaka,
Co jako deser : jak wyzej
Ograniczenia żywieniowe : ze wzgledu na jelita zakaz gazowanych napojow, zakaz smazonych potraw,
Stan zdrowia:
czy regularnie miesiączkujesz: tak
czy bierzesz tabletki hormonalne: nie
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: nie
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej: basen, aeroby na silowni, lub silowe cwiczenia na maszynach, czasem jaki fitness online.
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : whey, micellar, casein, bcaa, kafeina, glutamina (z zalecen dietetyka)
Stosowane wcześniej diety :
dukan, NZT (nie zryj tyle w moim przypadku przerodzilo sie w nie zryj nic), a poza tym cale zycie zdrowe jedzenie: gotowane na parze, bez tluszczu i nie przetworzone.

fotki i przykladowe menu ulozone przez obecnego dietetyka

bede wdzieczna za wszelkie porady, nakazy, zakazy i inne podpowiedzi i sugestie.

pozdrawiam!










Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 210 Napisanych postów 59591 Wiek 14 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 228104
Witam w naszym dziale

Na początku zaznaczę, że Twoja historia trochę się kupy nie trzyma. Nie widzę w Twoich zeznaniach żadnej logicznej przyczyny Twojej nadwagi.
Sugeruję wymuszenie na lekarzu wykonania całego panelu badań pod kątem niedoczynności tarczycy (wlączając w to przeciwciała, aby zdiagnozować ew. chorobę Hashimoto lub inny stan zapalny tarczycy). Ponadto, wypadałoby poszukać przyczyny oporności insulinowej. Słaba wchłanialność w jelicie oznacza znacznie obniżoną ilość makro- i mikroskładnikow (a tym samym energii) dla procesow metabolicznych. Zatem ilość energii, którą dostarczasz, jest o wiele niższa niż ta wyliczona w dzienniku.
Nie jest możliwe, aby ktoś trenował z taką intensywnością (bez znaczenie czy na maszynach, czy ze sztangą) jaką opisałaś i trzymając ściśle dietę i mając do tego zaburzenia wchłaniania, nie chudnął. Jeśli faktycznie nie chudniesz przy swojej masie i aktywności fizycznej, zapewne cierpisz na chorobę metaboliczną, a to wymaga interwencji medycznej. Nie rozumiem, dlaczego służba zdrowia w jakimkolwiek kraju miałaby Ci tego odmówić.
Bez bardzo drogiego badania np. DEXA Scan nie jesteś w stanie określić zmian w kompozycji ciała na zasadzie "tyle a tyle tłuszczu, tyle a tyle mięśnia".

Nie rozumiem również stwierdzenia: "bardziej pasuja mi wytrzymalosciowki niz sprinty". Aby poprawnie wykonywać treningi wytrzymałościowe, należy mieć odpowiednią bazę siłową (trening siłowy na wolnych ciężarach) oraz tlenową (właśnie sprinty). Jeśli nie jesteś dobra w sprintach, nie robisz treningów wytrzymałościowych, ale bardziej potliwe aero.

obecnie od 3 miesiecy jestem na diecie z dietetykiem sportowym

Dobrą zasadą trenerów jest niewchodzenie sobie w drogę. Wybór diety pociąga za sobą dobór treningu oraz ewentualnej suplementacji. Zatem do swojego dietetyka (zwłaszcza jeśli jest on sportowym) powinnaś kierować pytania odnośnie tego, jak trenować

P.S. Twoja dieta to chyba jakiś żart

Zmieniony przez - Martucca w dniu 2013-08-04 10:56:53

Matka Chrzestna

NIEDOCZAS mam

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
Dzieki wielkie za odpowiedz! Wlasnie otoz to, sama tez nie jestem tego w stanie ogarnac. Najbardziej przerazajacy mnie fakt to to, ze niezaleznie od intesywnosci i ilosci treningow w ciagu tygodnia waga sie nie rusza, wiem, zeby byly efekty to tylko podczas odpowiedniej diety i treningow. Natomiast przy zachowaniu obecnej diety i wyeliminowaniu treningow automatycznie tyje i puchne jak balon. Tak jak mowie jestem juz niezle zmeczona (psychicznie) i podlamana tym, ze to co robie nie przynosi zadnych rezultatow.
Jesli chodzi o "bardziej mi pasuja wytrzymalosciowki niz sprinty" chodzilo mi o fakt, ze nigdy nie bylam typem sprintera, natomiast bardzo wolno sie mecze, po przeplynieciu 4 km nonstop bez problemow moge przeplynac kolejne 4, dokladajac do tego moje tetno, ktore jest stracznie niskie bo wynosi zalednie 43/min.
Co do badan. Dowiem sie ile taka przyjemnosc mnie by kosztowala, bo tutaj w Brazylii tylko i wylacznie prywatnie, jesli nie bedzie to majatek to sie w koncu wybiore, bo nie jestes pierwsza osoba doradzajaca mi owe badania. Nie zrobilam ich do tej pory, bo zawsze twierdzilam, ze na pewno wszystko ze mna ok tylko ja len i za malo cwicze i za duzo jem. Glupia bylam i pewnie dalej jestem, ale coz..

Co do diety i dietetyka. Zastanawiam, sie nad rezygnacja z jej uslug, poniewaz panowie juz tu na forum mi tez powiedzieli, ze ta dieta to zart, a Ty niezaleznie potwierdzasz ich opinie. Poza tym kolega, ktory poszedl do tej samej pani robi trening tylko na silowni 2/3 razy w tygodniu, no i ma inny problem dostal taka sama diete. Poza tym dochodza opoznienia w przesylaniu menu. Tak wiec juz od pewnego czasu sie zastanawiam, ale troche sie boje, ze jak sama zaczne cos kombinowac to dojde do rozmiarow slonia i juz nic mi nie pomoze. Dlatego tez jestem tu, zeby sie douczyc i posluchac rad profesjalnych profesjonalistow :D
Tak wiec ogromne dzieki za wszelkie odpowiedzi!

Zmieniony przez - kasika9 w dniu 2013-08-04 14:57:57
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 3448 Wiek 36 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 31332
koniecznie zrób te badania, ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć - przez półtora roku się bujałam - ciężkie treningi, dieta dopięta na ostatni guzik, a efekty prawie żadne. Waga raz w jedną raz w drugą, w sumie zeszło tylko ze 3 kilogramy przez ten cały czas. Aż w końcu zdiagnozowano u mnie właśnie hashimoto, dostałam leki i teraz idzie już lepiej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
u mnie waga waha sie od 75 do 83 i tak co spadnie to za tydzien przybedzie, nie moge w zaden sposob jej ustabilizowac. Nawet przy diecie i treningach tak jak u Ciebie raz w jedna raz w druga. A jesli juz cos mnie napadnie i np. na kilka dni odpuszcze scisla diete, typu w ciagu tygodnia wyjde pare razy ze znajomymi i nie daj panie boze pochlone cos "zakazanego" waga leci w gore jak szalona 4-5 kg jak nic. I nie ukrywam, ze zycie w takim rygoze bo inaczej tego nazwac nie moge, jest niesamowicie meczace. Zanim poszlam do dietetyka moja dieta mniej wiecej wygladala tak:
rano platki owsiane, na lunch pomidory z cebula i jogurtem naturalnym i piers z kurczaka gotowana i na kolacje reszta piersi z kurczaka + jakies warzywo + ziemniak. Trening ten sam, oczywiscie jestem i bylam swiadoma, ze ilosc kalorii w spozywanych posilkach byla daleka od zapotrzebowania, ale to byl jedyny sposob, ktory udalo mi sie opracowac obserwujac swoje cialo, zeby nie tyc. Nie chudlam, ale przynajmniej nie tylam.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 210 Napisanych postów 59591 Wiek 14 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 228104
Nieee, tu jest zdecydowanie coś nie tak... Naprawdę powinnaś skonsultować się z endokrynologiem. Oczywiście najpierw strzelamy w problemy z tarczycą, ale specjalista pewnie weźmie pod uwagę też inne czynniki.

Poczytaj dziennik Aineko i powiedz, czy idziesz na coś takiego. Jeśli tak, to coś pokombinujemy

Matka Chrzestna

NIEDOCZAS mam

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
Suuper Martucca! zabieram sie za lekture, a tym czasem dziekuje pieknie, ogromnie! Nawet nie wiesz jak bardzo :)
Jeszcze jedna sprawa mi sie przypomniala, w liceum przy wadze jakos 74-75 kg zostalam skierowana na badania (nie pamietam dokladnie jakie) w kazdym badz razie wiem, ze mialam zbyt wysoki poziom trojglicerydow. Dokladnie tak jak moj ojciec. Od tamtej pory badan juz nie powtarzalam wiec nie wiem czy cos sie zmienilo.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 210 Napisanych postów 59591 Wiek 14 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 228104
Damy radę

Matka Chrzestna

NIEDOCZAS mam

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
pewnie, ze damy! twardy facet ze mnie jak to mnie tatus czule nazywa.

zapoznalam sie z lektura. pasuje mi bardzo, kilka uwag tylko tak dla jasnosci.
Jesli chodzi o miske: ze wzgledu na ograniczenia krajowe wszelkie kasze odpadaja. Do tej pory nad tym ubolewam, bo jaglana byla w Polsce stalym elementem mojego menu. Za to mamy pod dostatkiem wszelkiego rodzaju ryzow zaczynajac od bialego, poprzez brazowy, czerwony, czarny i pewnie inne kolory teczy tez sie znajda. Mamy tu rowniez pod dostatkiem batatow czyli slodkich ziemniakow (tutejsi twierdza, ze to rewelacyjne podczas odchudzania). Ryby kocham i uwielbiam i wszelkiego rodzaju warzywa. Owoce jak najbardziej, olej kokosowy rowniez - kupuje naturalny bez zadnych dodatkow. Problem moze byc z cyckami kurczakow i reszta miesa, bo dostepne sa tylko z supermarketu czyli jak sie domyslam nafaszerowane jakims swinstwem. Poza tym uwielbiam wszystko co gotowane w szegolnosci zupy wszelakiego rodzaju.

Trening: tak jak juz wczesniej pisalam na basenie moge robic wszystko co mi szefowa rozkaze. Jesli chodzi o silownie to sie musze nauczyc co i jak, bo do tej pory robilam wszystko na oko, powtarzajac sekwencje innych cwiczacych :D duzo aero, duzo brzuchow wszelkiego rodzaju i sporo na ramiona. Jednyne przeciwskazanie to nie moge robic cwiczen obciazajacych kolana. Po epizodzie trenowania rzutu mlotem przeciazylam sobie prawe kolano (bieganie wliczone, po wyczynie 20 km kolano cierpialo przez nastepny tydzien) oczywiscie nie ma problemu z bieganiem 10min czy 20 problem zaczyna sie jak to robie codziennie lub przedobrze za jednym zamachem.

hmm... to chyba tyle czas start! jutro z treningow: joga z rana i silownia na wieczor. Na silowni postaram sie zapisac co i jak robie jakie ciezary i ile powtorzen i wkleje tutaj. Miche rowniez zapisze.

Naladowana swieza energia ide na spacer bo mnie moj pies zameczy zaraz :)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
wedlug super madrego kalkulatora wyszlo mi:
Współczynnik BMR 1638.69
Aby utrzymać wagę
Kalorie 2826.74
Węglowodany 55% 1554.71kcal = 388.68gram
Białko 15%% 424.01kcal = 106gram
Tluszcz 30% 848.02kcal = 94.22gram

matko jedyna.. chyba nigdy w zyciu nie zjadlam wiecej niz 2826 kalorii.
Poza tym zwazylam sie dzis, niby po obiedzie, ale akurat waga wpadla mi w oczy i zrobila mi dosc mila niespodzianke pokazujac -1kg czyli 82 nie 83 jak pokazywala tydzien temu. Nie ciesze sie zbyt mocno bo znajac moj organizm za tydzien zrobi mi psikusa i pokaze +2.

I tutaj pytanie do szefowych jesli ktoras zajrzy: 1800 kalorii dziennie bedzie ok? za malo? za duzo? Wrzuce wieczorem zrzut treningowy i miskowy.

Zmieniony przez - kasika9 w dniu 2013-08-05 21:39:10
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Wiek 30 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 488
no to trening dzisiejszy wygladal tak:
z jogi nic nie wyszlo bo poszlam sie rozprawic z moja byla pania dietetyk :)
a na silowni:
aero:
dawno nie biegalam wiec delikatnie:
19 min 8km/h + 1min 11km/h takie szalenstwo mnie napadlo chwilowe
nogi:
prostowanie podudzi siedzac na maszynie: 3x10x40kg
przywodzenie nog na maszynie siedzac: 3x15x70kg
przysiady na suwnicy Smitha: 3x15x40kg
uginanie nog na maszynie lezac: 3x15x30kg
rece:
wyciskanie na maszynie: 3x10x10kg (5kg na kazda reke)
wioslowanie na maszynie: 3x15x10kg
prostowanie przedramion na wyciagu gornym na linkach 3x15x25kg
sciaganie drazka wyciagu gornego do karku 4x15x30kg
brzuch:
plank: 4x30s
brzuszki na kolysce z 10kg obciazeniem 4x20
unoszenie nog w lezeniu na lawce skosnej 2x10

to by bylo na tyle. Tak jak mowilam nie wiem czy dobry trening robie czy zly i czy ciezary odpowiednie, ale mam nadzieje, ze z wasza pomoca cos madrego wykombinuje.

no i micha:




Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

jest i kajira

Następny temat

jakie buty na siłownię