SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

konsternacja

temat działu:

Po siłowni, o siłowni

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 1070

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 1585
Panowie tak sobie siedzę w domowym zaciszu pozwalając sobie na chwilę konsternacji. Moje ostatnie 5 lat w mniejszym lub większym natężeniu poświęciłem jednemu celowi, ćwiczyłem na siłowni. Było to zajęcie co do którego ustawiałem grafik w pracy, jadłem posiłki wychodziłem z domu. Przyznaję ze początki w czasie których uczyłem się metodą prób i błędów trwał ok. 2-3 lat. Po tym okresie „świadomie" przygotowywałem dania oraz układałem sobie trening znając potrzeby swojego organizmu. Nie mówię że osiągałem niewiarygodne rezultaty, ale jechałem zawsze na czysto i byłem z siebie zadowolony. Efekty również były porównywalnie lepsze od chłopaków z siłowni którzy często na koksie mieli słabsze wyniki siłowe. Pyzatym zawsze twierdze że ile by nie było to za pomocą dobrej diety i treningów może być lepiej.
W ostatnim czasie jednak same przeciwności losu spotykając mnie nie pozwalały na treningi. Najpierw 2 tygodnie choroby z antybiotykiem. Oczywiście spadki. Nie przejmowałem się. 2 dni po odstawieniu antybiotyku skoczyłem na siłownie i rozpocząłem powrót do formy .Uprzednia choroba i ciezki trening przetrenował organizm i zrobiłem kolejna tygodniową przerwę. Po przerwie przyszła noc sylwestrowa i…
Złamałem ręke… 
I oto ten fakt jest przedmiotem mojej konsternacji. Już nie trenuje 2 tygodnie. Jest to najgorsza „kara" jaka mogła spotkać mnie za wybryki sylwestrowej nocy. Początkowo miałem wrażenie ze spadki nie są zbyt duże jednak każdego dnia przeglądając się w lustrze jestem coraz mniejszy, cos jest mi odbierane na co ciężko pracowałem. To tak jakbyście siedzieli na pięknej skórzanej kanapie, pili szampana z kieliszka i czytali ksiązkę Arnolda „edukacja kulturysty" i nagle wchodzi koleś w czarnej skórze i zabiera waszą piękną skórzaną kanapę, waszą ksiązkę i dopija waszego szampana. Irytujące prawda?
Jeszcze prawdopodobnie wejdzie okres rehabilitacji wiec na siłownie i na ciezkie treningi wrócę za jakieś 2 mieś. 2 mieś bez żelaza, bez potu, bez uczucia pokonania kolejnej granicy bólu i osiągnięcia kolejnego rekordu siłowego.
Moim zdanie jest to sport który posiada największy plus spośród wszystkich znanych mi dyscyplin ale również niezwykle mocny minus. Gdy pływasz jesteś doskonały dopiero w wodzie, gdy grasz w piłkę możesz pokazać co potrafisz dopiero dostając piłkę, gdy w tenisa rakietę. Gdy uprawiasz kulturystykę wszędzie i zawsze każdy widzi ze ćwiczysz. Jeśli dobrze wyglądasz niczego nie musisz udowadniać, wszyscy wiedzą ze jesteś dobry w tym co robisz. Twoja obecność wywołuje zainteresowanie i chęć poznania tego sportu. W każdej pracy w której byłem ludzie jak widzieli ze do pracy przynoszę jedzenie zamknięte w pojemniki, w pierwszej chwili reagowali śmiechem, poźniej wykazywali zainteresowania a zawsze kończyło się tak ze zaczynali swoje treningi i przynosili swoje posiłki. Dla porównania ze mną pracują również 2 osoby które zawodowa grają w piłkę ręczną, nikt o tym nie wie, nikogo to nie interesuje. Wszyscy w pracy wiedzą ze ja ćwicze.
Minusem jest właśnie przyczyna mojej dzisiejszej konsternacji. Wystarczy głupia kontuzja która uniemożliwia treningi, okrada nas z naszej ciężkiej pracy zabierając wszystko co nasze jakby była to jej własność. Ćwiczyłem z gościem, świetna forma, wiele lat treningów. Miał wypadek - ciężkie złamanie ręki. Nie ćwiczył 6 mieś. Gdy przyszedł nas odwiedzić musiał się ponownie przedstawić bo nikt nie znał go w wersji „soft". Już nie powrócił do sportu. Ręka nie pozwalała. Teraz gra zawodowo w szachy.
To jednak nie odnosi się do mnie. Wrócę na siłownie posiadając jeszcze więcej energii i zapału, a muszę mieć go podwójnie. Po pierwsze trzeba wrócić do formy a po drugie dojść w tym sporcie tam gdzie jeszcze nie byłem.
Pozdro!
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 1342 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 12963
to fajnie.
jaki byl cel tego postu? na trzezwo to pisales?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 441 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 8121
reka wyzdrowieje i znów bedziesz cwiczył, to co juz zrobiłes szybko wróci i widzisz, jak człowiek samą siłownią żyje to potem bieda jak są jakies przeciwnosci, trzeba miec tez inne zainteresowania

III---III III---III III---III III---III

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 189 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 2169
Fajnie to opisałeś z tym ćwiczeniem, cos w tym jest. trzymaj się i szybko wracaj do formy. Powodzenia
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 1837 Wiek 30 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 13164
Przeczytałem, nie ma co pouczać bo widać, wiesz więcej ode mnie.
Wiadomo choroba robi swoje, tylko przy trzymanej misce również poleciałeś tak ostro w dół? No bo kto jak kto, ale Ty wiesz, że najważniejsze pożywienie
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Wojsko Polskie - przyszłościowa droga

Następny temat

Tanie obciążenię

NutLove