Niestety prawda jest taka, że wszyscy żyjemy w zanieczyszczonym i toksycznym świecie. Nie tylko nasze pożywienie jest zanieczyszczone chemikaliami, ale również woda, którą pijemy, powietrze, którym oddychamy czy nawet rzeczy, których używamy mają na nas toksyczny wpływ.

Jednym z negatywnych wpływów tych wszystkich chemikaliów w naszym świecie jest ich oddziaływanie na nasz układ hormonalny, w tym również androgeny - hormony płciowe. Hormony te mają dla nas niemałe znaczenie, ponieważ to od nich zależy nasze samopoczucie, wygląd, a nawet zdrowie.

Facet przestaje być facetem

Większość trenerów czy kulturystów, którzy pamiętają jeszcze lata 80 czy 90 wiedzą że dziś, wbrew pozorom, dużo trudniej jest zbudować solidną masę mięśniową. Ma to w największym stopniu związek ze statystycznie dużo niższym poziomem testosteronu u mężczyzn. W badaniu przeprowadzonym przez Doktora Thomasa G. Travisona, mężczyźni w 1988 roku w wieku 50 lat mieli dużo wyższy poziom testosteronu niż grupa mężczyzn w tym samym wieku, przebadana w 1996 roku. Oznacza to, że mężczyźni stają się po prostu coraz mniej męscy. I niestety nie wydaje się, że sytuacja miałaby szybko się poprawić. Dodatkowo wciąż obniżana jest "normę" jeżeli chodzi o dolną granicę testosteronu.

Jak nisko możemy zejść?

Jeszcze dwadzieścia lat temu norma testosteronu dla dojrzałego mężczyzny wynosiła około 500-1500 ng/dL. Oznacza to, że poziom poniżej 500 ng/dL był już oznaką do tego, by podjąć terapię hormonalną. W dzisiejszych czasach dolna granica schodzi poniżej 300 - taki poziom odpowiada staruszkowi, na niskokalorycznej, wegańskiej diecie, który ledwo się rusza.

Jednak testosteron jest ważny nie tylko w przypadku mężczyzn, ale również w przypadku kobiet.

Prawda jest taka że dziś, potrzebujemy jak najwięcej testosteronu i nie chodzi tu o doping. Chodzi o wyeliminowanie kilku rzeczy, które zaburzają naszą gospodarkę hormonalną i prowadzą do katastrofalnych skutków.

Ksenoestrogeny

Pierwszą grupą są ksenoestrogeny - substancje, które imitują w działaniu estrogeny. W czym się znajdują? Między innymi w BPA - chemicznym składniku obecnym w większości plastikowych butelek, pudełek, pojemników, paragonach z kas fiskalnych itd. Przedostaje się on do naszego organizmu w większości przypadków z pożywieniem.

Parabeny

Kolejną grupą są parabeny. Ogromna grupa chemikaliów, która ma wpływ na nasz poziom androgenów. Możemy je znaleźć w większości przypadków w kosmetykach. Przedostają się do naszego krwiobiegu przez skórę, a znajdziemy je w szamponach, kremach, piankach do golenia czy paście do zębów.

Ftalany

Ftalany to aromatyczni mordercy, którzy trują nas w licznych sytuacjach, w większości przypadków w toalecie bądź łazience. Ftalany występują jako "aromat" w odświeżaczach powietrza, dezodorantach, świeczkach zapachowych czy perfumach.

Naturalni przeciwnicy naszych androgenów

Soja

Główne źródło fitoestrogenów. Większość wegan stara się uzupełnić braki białka pochodzenia zwierzęcego, które mogą prowadzić do szeregu chorób, właśnie soją. Jednak często nieświadomie, sami pakują się w inne powikłania, związane właśnie ze spożyciem tego produktu. Regularne spożywanie sporych ilości soi bogatej w fitoestrogeny może mieć katastrofalne skutki dla naszego układu hormonalnego. Soję znajdziemy nie tylko w produktach typowo sojowych, ale również jako dodatek do wielu produktów, takich jak płatki śniadaniowe, batoniki czy nawet wędliny.

Piwo

Ten "męski" napój może uczynić nas jeszcze mniej męskimi. W rzeczywistości piwo jest również "bogatym" źródłem fitoestrogenu. Z tego powodu częste jego spożywanie może prowadzić do obniżenia poziomu naszego testosteronu.

Niski poziom cholesterolu

Następna grupa nie ma bezpośredniego wpływu na produkcję testosteronu czy też hamowanie jego wydzielania przez nadwyżkę estrogenu, jednak uszczupla "paliwo" dla testosteronu, czyli cholesterol. Dokładnie, cholesterol - niski poziom cholesterolu może prowadzić do obniżonej produkcji testosteronu oraz nasilonej produkcji estrogenu. Moda na ograniczanie spożycia cholesterolu oraz sztuczne zbijanie go przyczynia się w dużym stopniu do obecnej sytuacji, czyli spadku męskości.

Statyny

Statyny są pierwszą grupą, na którą warto zwrócić uwagę. Wszyscy znamy je z ich pozytywnego działania na obniżenie poziomu cholesterolu czy prewencji chorób serca. Jednak jest też druga strona medalu, statyny mogą powodować m.in. problemy z erekcją.

Margaryny i inne produkty oraz diety eliminujące cholesterol

Eliminując produkty zawierające cholesterol, takie jak jaja czy tłuste mięsa, a co więcej - faszerując się np. margarynami (tłuszczami utwardzonymi) ze sterolami roślinnymi czy innymi "cudami", mającymi obniżyć poziom naszego cholesterolu, nie tylko w rzeczywistości sobie nie pomagamy, a naprawdę możemy poważnie zniszczyć swój układ hormonalny. Ponadto, całe te zabiegi na wyeliminowanie cholesterolu poprzez żywność są ironiczne, ponieważ dieta ma tylko w około 20% wpływ na jego całkowity poziom.

Inne substancje

Ostatnią grupą, o której należy wspomnieć, są substancje, które mają bezpośredni wpływ na produkcję testosteronu. Jest to naprawdę szeroka grupa, którą możemy znaleźć w przeróżnych rzeczach.

Triklosan

Triklosan jest głównym środkiem antybakteryjnym który znajduje się w przeciwbakteryjnym mydle. Triklosan i triklowęglan są odpowiedzialne za bezpośrednie obniżanie testosteronu oraz zabijanie bakterii, co niekoniecznie jest czymś dobry. Może prowadzić to do powstawania dużo silniejszych bakterii, odpornych na działanie triklosanu oraz leków mających je eliminować. Triklosan i triklowęglan możemy znaleźć w paście do zębów, mydłach i detergentach antybakteryjnych, zabawakch czy czyściwach w gabinetach lekarskich i kosmetycznych.

Benzofenon

Benzofenon jest ostatnią na naszej liście substancją mającą bezpośredni wpływ na spadek testosteronu. W szczególności narażone są osoby, które mają z nim długotrwały kontakt, takie jak kasjerki - znajduje się on w tuszu, który jest na paragonach (z których dodatkowo wydziela się BPA) oraz osoby, które często używają kremów UV oraz środków owadobójczych.

Substancje mające zły wpływ na poziom naszych androgenów możemy znaleźć też w lekach przepisywanych większości osób cierpiących na popularne choroby, takich jak statyny, beta-blokery, antydepresanty czy leki uspokajające.

Jak radzić sobie z tym wszystkim?

Niestety, nie ma możliwości wyeliminowania całkowicie wszystkich wrogów naszego układu hormonalnego. Jednakże najlepszym sposobem jest poznać wroga, czytając chociażby ten artykuł i po prostu zachować zdrowy rozsądek. Wystarczy wybrać wodę w butelce szklanej zamiast plastiku, przeczytać skład kosmetyków czy środków czystości i nie dać się omamić modzie na obniżanie cholesterolu. Proste kroki mogą mieć naprawdę spory wpływ na nasz wygląd, samopoczucie oraz zdrowie i, jak wspomniałem wcześniej, powinni o tym pamiętać nie tylko mężczyźni, bo wahania hormonów nie są korzystne dla żadnej płci.

Komentarze (1)
lukasz koło

Cześć, masz jakieś źródło? Szczególnie chodzi mi o metatesty dla fitoestrogenow ?
Propsy za włożoną pracę!

0