Niedawno pojawiło badanie klinicznej I fazy, które wskazuje, iż SARM (RAD 140) jest bezpieczny dla zdrowia nawet podawany w dawkach 50, 100 i 150 mg dziennie. Zazwyczaj  bierze się od 20 do 40 mg tego środka dziennie w celach wspomagania budowy sylwetki. To nie znaczy, że polecam tego typu preparat. Stwierdzam jedynie fakt jego nadużywania w kulturystyce. Temat „bezpiecznego preparatu hormonalnego” szybko podchwycili autorzy filmów na Youtube.

O co chodziło w eksperymencie?

Celem badania E.Hamiltona i wsp. jest zbadanie bezpieczeństwa i określenie maksymalnej tolerowanej dawki (MTD) preparatu hormonalnego RAD 140. W drugiej kolejności autorzy badają kinetykę związku i jego aktywność przeciwnowotworową.

16 pacjentkom w średnim wieku 58 lat podawano RAD 140 od 1 do 25 tygodni (mediana 8 tygodni), w tym:

  • 6 osobom: 50 mg RAD 140 dziennie,
  • 7 osobom: 100 mg RAD 140 dziennie,
  • 3 osobom: 150 mg RAD 140 dziennie.

Najczęstsze skutki uboczne terapii:

  • podwyższona aktywność AlAT / AspAT,
  • zmniejszenie masy ciała,
  • spadek apetytu,
  • zaparcia,
  • zaburzenia gospodarki fosforowej.

Czyli z tego wynika, iż można jeść RAD 140, jak cukierki, bo tylko u 2 osób biorących 50 i 100 mg wzrosła aktywność enzymów wątrobowych?

Może bym w to uwierzył, gdyby nie fakt, iż główny naukowiec E. Hamilton, zaangażowany w badanie RAD 140, regularnie otrzymuje pieniądze od:

  • Flatiron Health
  • Amgen
  • AstraZeneca
  • Bayer
  • Bristol-Myers Squibb
  • Clovis Oncology
  • Eisai
  • EMD Serono
  • Lilly
  • Genentech/Roche
  • Genzyme
  • HelsinnTherapeutics
  • HERON
  • Lexicon
  • Merck
  • Novartis
  • Pfizer
  • Sysmex

Trzeba by zapytać, z którą wiodącą firmą farmaceutyczną jeszcze nie współpracował?

Inni autorzy wcale nie są gorsi. R.G. Bagley posiada akcje firmy, która produkuje RAD 140 („Radius Health”) i do tego jest jej pracownikiem. Z. Yu posiada akcje firmy, która produkuje RAD 140 i do tego jest jej pracownikiem. M. Annett posiada akcje firmy, która produkuje RAD 140 i do tego jest jej pracownikiem. To samo dotyczy M.G. Conlan, A. Weitzmana, A. Weise. Wszyscy mają mniejsze lub większe powiązania z koncernami farmaceutycznymi.

Czy osoby zarabiające tysiące dolarów mogą napisać coś złego o produkcie firmy, w której są zatrudnieni?

To chyba pytanie retoryczne. Jaki sens miałoby wykazanie toksyczności nowego środka, który w ogóle nie był wcześniej testowany na ludziach? W bazie Pubmed istnieje 6 badań dotyczących RAD 140. W bazie PMC jest 15 tekstów z ostatnich 5 lat. Dotyczą one albo linii komórkowych, zwierząt, albo wykrywania środka używanego, jako doping. Część z nich jest autorstwa osób zatrudnionych w firmie „Radius Health, Inc.”, więc ich wiarygodność pozostawiam każdemu do samodzielnej oceny. Poza tym, jaką wiarygodność posiada badanie prowadzone na 16 osobach i do tego sponsorowane przez firmę, która wytwarza RAD 140?

wątroba sarm choroba

Tymczasem niezależne dane pochodzące od Joan Ericki Flores i in. ze stycznia 2020 r. pokazują, iż RAD 140 może spowodować żółtaczkę i uszkodzenie wątroby. No cóż za niesamowity zbieg okoliczności… U jednego z mężczyzn stwierdzono pięciokrotne przekroczenie enzymów wątrobowych i to po zwykłej dawce, a nie 100 czy 150 mg RAD 140 dziennie. Na dodatek 49-latek stosował SARM względnie krótko (deklarował 4 tygodnie kuracji i przerwę). 

To wcale nie pierwszy raz, gdy badania sponsorowane przynoszą „niesamowite” rezultaty. Okazuje się, iż finansowe wspomaganie badań ma niejednokrotnie uzdrawiające właściwości. Wyniki okazują się być niewiarygodne, pacjenci zdrowieją, a testowany lek powinno się podawać nawet osobom zdrowym, gdyż jest tak bezpieczny.

W rzeczywistości, w farmakologii, jeśli dana substancja nie ma skutków ubocznych, to po prostu nie działa (patrz: homeopatia). Im skuteczniejszy lek, tym potężniejsze skutki uboczne może wywierać na ustrój człowieka. Nie pierwszy i nie ostatni raz zdarza się, iż „sponsorowani naukowcy” wykazują, że np. sterydy anaboliczno-androgenne, SARM czy statyny, nie przynoszą skutków ubocznych. Rzeczywistość niestety jest inna.

Co zapamiętać?

Niszowe produkty, o których nie ma żadnych badań, niekoniecznie są dobrym wyborem. Tak samo wielkim łukiem omijałbym produkty, które były testowane na ludziach, ale tylko w sponsorowanych warunkach, czyli „wspieranych finansowo” przez firmę produkującą dany związek. Istnieje tu oczywisty konflikt interesów. Ponadto wiarygodne mogą być badania prowadzone na 100, 200, 500 czy 1000 osobach, a nie na 16 osobach, z czego najwyższe dawki podawano tylko trzem paniom. Przecież to zakrawa na kpinę. Istnieją ludzie wykazujący niezwykłą tolerancję na toksyczne oddziaływanie preparatu. Ponadto badania naukowe nie dają żadnej odpowiedzi na temat długofalowych skutków suplementacji RAD 140. SAA istnieją w obrocie od ponad 70 lat, wiemy o nich bardzo dużo. SARM pojawiły się na rynku całkiem niedawno i wiemy o nich niewiele. O niektórych środkach nie wiemy prawie nic. I tak właśnie jest z RAD 140. Oficjalnie jest bezpieczny. Z niezależnych źródeł wiemy, iż ten preparat może np. doprowadzić do uszkodzenia wątroby, żółtaczki i wielu powikłań zdrowotnych.

Referencje:

E.Hamilton „343P - Phase I dose escalation study of a selective androgen receptor modulator RAD140 in estrogen receptor positive (ER+), HER2 negative (HER2-) breast cancer (BC)” https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0923753419585659

Joan Ericka Flores „Drug‐Induced Liver Injury by Selective Androgenic Receptor Modulators” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7049679/

Komentarze (15)
Muad"Dib

Troszkę mało obiektywnie, lecz rozumiem sceptycyzm autora. Moje pytanie, czy może być tak, iż producent, po własnych badaniach, sponsoruje kolejne, ponieważ nikt nie był, zainteresowany by takowe wykonać? Oczywiście, na tym skąpym przykładzie Rad140, własnych dociekań nie opieram. Czy zawsze będziemy zakładać, iż badania wykonane przez ludzi powiązanych z danym produktem, mają na celu tylko jego promocję?

4
_Knife_

"Czy zawsze będziemy zakładać, iż badania wykonane przez ludzi powiązanych z danym produktem, mają na celu tylko jego promocję?"

Nie znam ani jednego sponsorowanego badania które nie dałoby cudownych rezultatów. Przykłady można mnożyć np. pierwsze lata testów statyn, teraz nagle wyniki są całkowicie odmienne, a sięganie po te środki jest coraz mniej racjonalne. To samo dotyczy np. wielu SARM. Jedyne sponsorowane badanie które jest wiarygodne to dotyczące metforminy, tam się okazało, iż dieta oraz regularny trening są znacząco lepsze od faszerowania się metforminą. Najgorsze jest to, iż w wielu badaniach ukrywa się powiązania autorów. Np. w jednym sugerowano, iż można się obżerać w McDonald's i chudnąć, o ile się codziennie wykonuje HIIT. Inni przekupieni naukowcy sugerowali, że cukier nie tuczy (sponsorzy badania: firmy produkujące słodkie napoje, czekolady itd.) Póki nie zobaczę 20-30-50 badań z tej dziedziny na dużych grupach ludzi nic mnie nie przekona by sięgać po SARM. Na kilku środkach tego typu już się przejechałem, podobnie jak na preparacie co miał zwiększać ilość IGF-1 (badałem IGF-1, nic on nie dał).

2
basmann

Mnie zastanawia jedna rzecz, dlaczego u mnie na siłce większość koksowników to zalane knury bez formy,
oczywiście zawsze pierwsi do zachwalania SAA, SARMów itd.

1
lordknaga

basmann - koks jest wazny ale zarcie jest najwazniejsze i najbardziej anaboliczne, takich delikwentow jak u ciebie na silce jest wszedzie multum, wali towaru na gramy ulany wszedzie, nadcisnienie i bog wie co jeszcze a zre sam nie wie jak ale wazne ze duzo, bo na mase tluszczowa %-)

3
zolo333

Nie oszukujemy się sarmy działają u osób " bez doświadczenia z saa" u początkujących.
Ogólnie skutku uboczne mają i też blokują ( i naprawdę nie wiadomo co wyjdzie za kilka lat)
Już lepiej wybrać delikatne saa

1
GymAddiction

Jest dokładnie jak napisałeś trzeba uświadamiać ludzi bo jest strasznie dużo dezinformacji w internecie na temat sarm

0
Iron Stone

Delikatne saa to znaczy jakie? Tura, Oxa?

0
GymAddiction

Mi na 20mg próby wątrobowe podskoczyły 2x norma nawet wrzuciłem temat na forum czy to normalne bo na metce tak nie miałem. Nie pije alkoholu nie ćpam badania krwi co miesiąc robię dziwnie widocznie niektórych klepie na tym środku

0
lodzianin1

Próby wątrobowe a zwłaszcza jak zrobiłeś tylko Alat i aspat nie wiele mówią
Sarmy to dalej zagadka ze wzedu na małą ilość badań
Czy są nie szkodliwe? No raczej na pewno nie, widzialem sporo badań i blokują wpływają na morfologie i ogólny stan zdrowia, fakt część to są lightowe środki
Mało mieszające w organizmie ale też i mało dające jakiś efekt. Coś za coś, rad jest mało popularny w Polsce

5
Iron Stone

Dziwne, wydaje mi się, że właśnie rad jest dość popularny w Polsce.

0
F1.08

RAD 140 brałem kilka razy, więc znam go z doświadczenia, a nie tylko z teorii i testów na dziadkach(z niewiadomą historią życiową) czy grubasach niemających pojęcia o siłowni. Świetny środek, ale zdradliwy. Daje dobre nabicie, twardość, waskularyzację, siłę...a nawet trochę pomaga palić tłuszcz.

RAD nie ma prawa obciążać wątroby. Jeśli tak się dzieje jest to raczej wina producenta, wypełniacza, rozpuszczalnika. Często SARMY rozrabiane są w DMSO, a DMSO może obciążać wątrobę. Brałem RAD z "renomowanej firmy" i próby miałem wysoko. Brałem czysty proch(bez wypełniaczy czy rozpuszczalnika) i zero problemów z wątrobą.

Za każdym jednak razem RAD mocno wybijał mi ciśnienie. Pierwszym razem nie zauważyłem związku, sądząc, że to nadrolon. Później zorientowałem się, że to RAD. I robi to momentalnie. Drugi dzień suplementacji RADem i ciśnienie u mnie już 20 oczek wyżej.

Kolejny minus RAD - ale też chyba wszystkich SARMów- to okropna "zamuła". I nie ma ona związku z blokiem jak niektórzy myślą, gdyż ja SARMY biorę z testosteronem i nie brakuje mi go. Podejrzewam, że SARMy mieszają coś w biochemii mózgu. Przekraczają bowiem barierę krew-mózg. Na RAD (nie tylko na MK) pojawiają się głębokie i nienaturalne sny. Dzień po odstawieniu RAD zamulenie i ospałość odchodzą u mnie jak ręką odjął.

Czy warto? Każdy niech sam zrobi rachunek zysk i strat.

5
GymAddiction

Dziękuję że podzieliłeś się opinią możesz podzielić się info której firmy ci wątrobę tak styrało? Mi pro neutrition mega atakowało już na 20 mg

0
F1.08

"16 pacjentkom w średnim wieku 58 lat podawano RAD 140 od 1 do 25 tygodni (mediana 8 tygodni), w tym:

6 osobom: 50 mg RAD 140 dziennie,
7 osobom: 100 mg RAD 140 dziennie,
3 osobom: 150 mg RAD 140 dziennie.
Najczęstsze skutki uboczne terapii:

podwyższona aktywność AlAT / AspAT,"

Dopiero zauważyłem dawki... MATKO BOSKA! To nie pomyłka? Jeśli faktycznie takie dawki brali to NIE MIELI PRAWA mieć normalnych wyników! Dawki RAD to od 5 do 20mg! Chryste Panie! :)

6
GymAddiction

Tak mówił już o tym badaniu jeden koleś na YouTube z miesiąc temu . Mnie ciekawi co kupujemy z czarnego rynku skoro moją wątrobę 20 mg styrało w niecałe dwa miesiące do raz i półtora razy norma w próbach wątrobowych. Dodam że nie pije alkoholu i jem czysto

0
GymAddiction

Zgadzam się z podsumowaniem autora szkoda ryzykować skoro są lepsze środki do tego które są bardzo długo na rynku i znamy dokładnie mechanizm ich działania jak i skutki uboczne.

0