W najbliższy weekend, 1-2 czerwca br, we włoskim kurorcie Rimini nad Adriatykiem odbędą się zawody Panatta World Cup, sponsorowane przez znanego włoskiego producenta sprzętu treningowego do siłowni i centrów fitness, firmę Panatta, która ufundowała nagrody finansowe o łącznej puli 20 000 EUR.

Obraz może zawierać: 7 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i tekst

Zawody rozgrywane są w ramach targów „Rimini Wellness” na obiektach targowych Fiera di Rimini na Hali A7 (gdyby ktoś chciał się tam udać). Od strony sportowej zawody nadzoruje Federacja Włoska z prezesem Benedetto Mondello na czele. Lokalizacja nie jest, niestety, zbyt szczęśliwa, gdyż najbliższe lotnisko (w Bolonii) oddalone jest o 120 km, albo trzeba się wlec autostradami przez prawie całą Europę.

Zawody oferują uczestnikom 13 Licencji IFBB Elite Pro i nagrody finansowe:

  • OVERALL MEN'S BODYBUILDING 5.000 EUR 2 PRO CARDS
  • OVERALL CLASSIC BODYBUILDING 2.500 EUR 2 PRO CARDS
  • OVERALL WOMEN'S BODYFITNESS 2.500 EUR 2 PRO CARDS
  • OVERALL WOMEN'S BIKINI FITNESS 2.500 EUR 2 PRO CARDS
  • OVERALL MEN'S PHYSIQUE 2.500 EUR 2 PRO CARDSMEN’S CLASSIC PHYSQUE OPEN 1.000 EUR 1 PRO CARD
  • WOMEN’S PHYSIQUE OPEN 1.000 EUR 1 PRO CARD
  • OVERALL WOMEN'S WELLNESS 2.000 EUR 1 PRO CARD

Jest więc o co powalczyć. W roku ubiegłym z Polski pojechało na te zawody aż 16 zawodników i zawodniczek. Największe sukcesy odnieśli kulturyści klasyczni. Radosław Smyk, Karol Kasprzyk i Michał Osewski zajęli trzy pierwsze miejsca w kategorii 175 cm, a Mariusz Żaba wygrał kategorię +175 cm. Dodatkowo, Smyk zdobył tytuł absolutnego mistrza w open i przeszedł na zawodowstwo. Drugie miejsca wywalczyli: Krzysztof Skryplonek (kulturystyka weteranów), Renata Nowak (bikini fitness) i Nikoletta Sularz (wellness fitness)

W tym roku reprezentacja liczy 5 osób:

  • Damian Łosowski Fitness plażowe +179 cm
  • Nikoletta Sularz Wellness Fitness 163 cm
  • Aneta Ratajczak Wellness Fitness 163 cm
  • Marta Laskowska Fitness sylwetkowe +163 cm + Masters
  • Szymon Karelus Kulturystyka klasyczna +175 cm

Z ubiegłorocznego teamu widzimy tu Nikolettę Sularz i Martę Laskowską. Nikoletta jedzie walczyć o zwycięstwo, wszak jest absolutną mistrzynią Europy. Marta w ubiegłym roku zajęła dwa czwarte miejsca (w fitness sylwetkowym weteranek oraz seniorek +163 cm). Teraz będzie szansa na poprawienie wyniku, choć rywalki nie będą jej tego ułatwiały. Szczególnie cztery Hiszpanki, które co prawda na ME nie startowały, ale na innych turniejach wchodziły na ogół do pierwsze trójki.

Niestety lista uczestników nie obejmuje zawodników włoskich, którzy będą zgłaszali się bezpośrednio na weryfikację. Nie wiemy więc, czy wystartuje mistrzyni Europy, Włoszka Michaela di Gennaro, która przegrała z Sularz na ME w open, ale udało się jej zrewanżować na Diamond Cup w Budapeszcie (4:6). Teraz byłoby to ich czwarte starcie (w Nafplio wygrała Sularz). Prowadzi Sularz 2:1. Na wysokie miejsc ma też szansę Aneta Ratajczak, gdyż kategoria ta nie jest zbyt licznie obsadzona i zapewne będzie rozgrywana jako open.

Silnym punktem naszej drużyny będzie też Szymon Karelus. On także gromadzi punkty w Rankingu IFBB 2019. Jak dotąd, ma szczęście do drugich miejsc. Zajmował je na Malcie, w Serbii i w Budapeszcie. W Rimini po raz kolejny spotka Słowaka Borisa Palovica. Stan ich tegorocznych pojedynków to 1:1. Ale ich obu może pogodzić aktualny mistrz Europy (kat. 175 cm) Hiszpan Jose-Miguel Gomez, który na ME przegrał w open zaledwie 1 punktem z naszym fenomenalnym Damianem Kuffelem. Dochodzi także drugi dobry Hiszpan, wicemistrz Europy (kat. 180 cm) Borja Serna oraz Słoweniec Mitja Gabor, którego również stać na spłatanie niespodzianki. W związku z tym, że do kategorii 175 cm zapisany jest tylko jeden zawodnik, wszytko wskazuje na to, że kulturystyka klasyczna także zostanie rozegrana jako open, więc walka będzie zacięta.

Damian Łosowski zadebiutuje na imprezie międzynarodowej, więc dopiero poznamy na co go stać. A będzie miał z kim powalczyć. W tej kategorii (+179 cm), pojawi się mistrz Europy Oleg Danysz z Ukrainy oraz niezły Rosjanin Denis Sorokin (w Budapeszcie był czwarty, ale przed mistrzem Polski Wojciechem Jabłońskim).