W tym roku to polscy kulturyści byli tą naszą sztandarową grupą, która święciła największe triumfy na ACE 2018. Zaczęli od konkurencji weteranów, ale trudno było się spodziewać, że jeszcze lepiej im pójdzie w dużo silniej obsadzonym gronie seniorów. A jednak!

Arnold Classic Europe 2018. Dzień drugi, nie tak dobry jak pierwszy

Arnold Classic Europe 2018 Świetne wyniki Polaków w pierwszym dniu!

W lekkich kategoriach nikogo nie wystawialiśmy. Tam tytuły trafiły w ręce Włocha, dwóch Hiszpanów i Meksykanina. Lider Rankingu, Ott Kiivikas, zyskał 3 punkty za 4 miejsce w kat. 85 kg.

Dopiero w wadze 90 kg pojawili się dwaj Polacy: Sebastian Szmyt i Rafał Filipczuk. Szmyt wyglądał rewelacyjnie i wygrał wszystkie trzy rundy, mając na końcu ogromną przewagę 19:35 nad drugim w kolejności Francuzem Cedrikiem Baroudi. Filipczuk zacięcie walczył o brązowy medal, ale ostatecznie zakończył rywalizację na 5 miejscu. Do „brązu” zabrakło mu tylko 3 punktów, gdyż ostateczna punktacja na miejscach 3-5 wyglądała tak: 59:60:62.

Już w następnej kategorii, do 95 kg, znowu przeżywaliśmy wielkie emocje, gdyż wśród trójki zawodników walczących o złoty medal było aż dwóch Polaków: Rafał Tasiemski i Łukasz Sosiński. Zagrażał im Ukrainiec Anton Ferenc. Tasiemski wygrał dwie pierwsze rundy a w trzeciej uległ 1 punktem Sosińskiemu, ale dało mu to zdecydowane 1 miejsce. Sosiński zaczął od 3 miejsca w pierwszej rundzie, aby poprzez remis w drugiej (26:26 z Ferencem) wysunąć się w trzeciej na 2 miejsce (11:12 dla Polaka). Świetna walka do ostatniej pozy w programie dowolnym, gdyż Sosiński występował zaraz po Ukraińcu.

No i wreszcie kategoria 100 kg, a w niej kolejny Polak, Mateusz Zagórowski, ważący 99,9 kg. Zwycięzca eliminacji ze Strzegomia nie dał szans rywalom także w Barcelonie. Wygrał wszystkie trzy rundy i stosunkiem punktów 16:37 pozostawił za sobą Meksykanina Carlosa Hernandeza, który wyprzedził Haralda Schobera z Austrii. To była piękna potrójna seria zwycięstw Polaków, ale nie było to ich ostatnie zwycięstwo.

„Królewską” kategorię +100 kg wygrał znany Marokańczyk Abdelazis Jellali, który wypłynął na szerokie wody wygrywając overall na Amatorskiej Olympii w Moskwie w 2014 r. Wtedy przeszedł na zawodowstwo do Pro League, gdzie wystartował w trzech turniejach, ale w roku ubiegłym wrócił do IFBB, zajmując 2 miejsce na ACE 2017, za Blessingiem Awodibu. Jedynie on był w stanie zagrozić Polakom w walce o tytuł absolutnego mistrza w overall. Zagórowski okazał się nie do przejścia i został historycznym, pierwszym polskim absolutnym mistrzem ACE w open. Tytuł czempiona czempionów zdobył prawie jednogłośnie (6 punktów). Jellali rozdzielił Polaków, gdyż Tasiemski był trzeci, a Szmyt siódmy.

Piękny polski akcent na zakończenie tegorocznego Arnold Classic Europe!

A jaki wpływ mają te wyniki na stan Rankingu 2018? Niewielki.

  • Ott Kiivikas Estonia 37
  • Ralph Decelis Malta 29
  • Pablo Llopis Spain 28
  • Vasyl Remizov Ukraine 26
  • Fabio Romagnolo Italy 25
  • Krzysztof Skryplonek Poland 25
  • Andrea Bolzoni Italy 24
  • Sento Olombrada Spain 23
  • Carles Vinals Spain 21
  • Raigo Kuusnomm Estonia 21
  • Alex Zuccaro Italy 19
  • Anton Ferents Ukraine 18
  • Alberto Galan Spain 18
  • Roderick Theuma Malta 18

Kiivikas umocnił się na prowadzeniu, zyskując 3 punkty. Decelis wysunął się na 2 miejsce (też zyskał 3 punkty). Awansowali także Zuccaro (o 3 punkty) i Ferents (o 4 punkty). Wielu zawodników z pierwszej dziesiątki jakoś nie kwapi się do startów.

Kategorie kulturystyczne przeplatane były kategoriami bikini fitness. Pierwsze cztery rozegrano w piątek, a teraz cztery najwyższe. Na pierwszy ogień poszła kategoria 166 cm, w której reprezentowała nas Ewa Gulik. Po pięknych sukcesach pod koniec wiosennego sezonu, Polka jeszcze nie doszła do szczytowej formy. Weszła, co prawda, do półfinałowej dziesiątki, ale zajęła ostatnie miejsce (na ACE z eliminacji wyłaniano półfinałowe dziesiątki, które były klasyfikowane na miejsca).

W następnej kategorii, do 169 cm, wystąpiły dwie Polki: Natalia Damek i Zyta Pis. Pis zakończyła start na eliminacjach, a będąca jeszcze juniorką, Damek, uplasowała się na 9 miejscu. Rywalizacja nie była łatwa, skoro mistrzyni Europy Allison Testu była zaledwie siódma. Tutaj królowała była mistrzyni Europy Oksana Brygidyr (Ukraina) przed Rosjanką Niną Zawacką.

Ostatnia Polka, Oliwia Mojsiej, pojawiła się w kategorii +172 cm. Po 10 miejscu na Diamond Cup Austria, teraz awansowała na 7 pozycję, ale nie jest to jeszcze szczyt jej możliwości. Ciekawe, co zrobi teraz. Jak na razie nie zgłosiła się ani na Katowice, ani na Lahti. Startowały także dwie inne Polki (z pochodzenia). Reprezentująca Wielką Brytanię Dominika Korzeń była dziewiąta, a reprezentująca Hiszpanię Jagienka Kamińska – dziesiąta.

Tutaj świetnie zaprezentowała się zwyciężczyni overall z FIWE, Maryna Oborska, która chyba także ma polskie korzenie. Jednogłośnie pokonała byłą mistrzynię Europy w open Ksenię Szewielewą z Rosji. A potem doszło do wielkiego pojedynku Oborskiej z Brygidyr w overall, który Oborska także rozstrzygnęła na swoją korzyść. Wyrasta na nową wielką gwiazdę bikini fitness i faworytkę Mistrzostw Świata.

Wiele czołowych zawodniczek Rankingu dorzuciło jakieś punkty do swojego konta i wygląda to następująco:

  • Oksana Oleinik Russia 65
  • Maryna Oborska Ukraine 40
  • Lina Bejarano Spain 35
  • Kseniia Sheveleva Russia 31
  • Renata Nowak Poland 29 (już Pro)
  • Arida Muru Estonia 29
  • Eliska Dombkova Czech Republic 29
  • Sandra Dobrunz Germany 27
  • Camile Marins Brazil 26
  • Aldijana Karaduz-Sejdovic Germany 24
  • Ewa Gulik Poland 23
  • Anastasiia Dobrosol Ukraine 20
  • Darya Sitdzikava Belarus 19
  • Magdalena Stawisinski Poland 19
  • Oliwia Mojsiej Poland 19
  • Timea Trajtelova Slovakia 19
  • Olivia Cambalova Slovakia 19
  • Ramona Ziauberyte Lithuania 19

Liderka Rankingu, Oksana Olejnik, te zawody „odpuściła”. Wiceliderka, Martyna Oborska, dodała 7 punktów, ale i tak brakuje jej jeszcze 25 do Olejnik. Bejarano dodała 5 punktów, ale stale jest na 3 miejscu. Szewielewa przesunęła się z 8 na 4 pozycję i to chyba jest najpoważniejszy awans. Muru i Domkova dodały po 2 punkty, ale i tak spadły o 1 miejsce w wyniku awansu Szewielewej. Karaduz-Sejdovic była zgłoszona, ale nie przyjechała. Dobrunz zyskała 4 punkty i awans z 11 pozycji na 8. Ewa Gulik bez punktów, ale spadek tylko o jedno miejsce (przez awans Dobrunz). Trajtelova opala się pod palmami i zrobiła sobie „just a break” jak napisała w Internecie. Cambalova i Ziauberyte dołączają do czołówki i mogą piąć się w górę, jeśli będą startować.

Kolejne zmiany możliwe za tydzień, po turnieju Nordic Cup w Lahti. O tym, kto jedzie do Lahti, będziemy wiedzieli we wtorek wieczorem.

Komplet Wyników - ( aktualizacja )