Idąc do klubu fitness czy siłowni zastanawiamy się, czy skorzystać z pomocy trenera personalnego, czy też kwestie treningu i nauki prawidłowej techniki poszczególnych ćwiczeń pozostawić naszym wrodzonym umiejętnościom sportowym. W mojej opinii nawet czując się dość pewnie w związku z wyprawą do fitness klubu, a wcześniej nie mając kontaktu z treningiem siłowym, powinniśmy skorzystać z pomocy trenera minimum przez pierwsze 2 tygodnie ćwiczeń. Jest to minimalna ilość czasu, która pozwoli poznać nam poszczególne sprzęty, odpowiednie ustawienie np. ławeczki, czy też dobór obciążenia. Jednak zastanawiamy się dość często, czy osoba, na którą trafimy będzie w stanie odpowiednio nam pomóc? Kiedy poznać czy trener, jakiego wybraliśmy lub jakiego nam przydzielono to osoba kompetentna, a kiedy powinna zapalić się nam lampka ostrzegawcza?

Prawidłowa technika treningowa jest kluczem do rozwoju sylwetki, a korzystanie z ćwiczeń w sposób bezpieczny powinno być podstawą przygody ze sportami siłowymi. Ta sama zasada dotyczy niektórych skomplikowanych maszyn, urządzeń czy wolnych ciężarów, które w ocenie osoby początkującej mogą być nieprawidłowo oszacowane, co w przypadku np. przysiadów może okazać się niebezpieczne, gdy po 3-4 powtórzeniach nie będzie miała możliwości wstać. Pewnie nie raz widzieliście filmy na YT, gdzie ciężar przygniata delikwenta? Tego typu obrazki słusznie uruchamiają naszą wyobraźnię odnośnie skorzystania z pomocy.

Kolejnym aspektem jest szybsze poznanie własnego ciała. Doświadczony trener powinien zwrócić uwagę na to, jakiego typu ćwiczenia wpływają na nas najlepiej (choćby po ocenie progresu w obciążeniu, ilości powtórzeń czy też prawidłowego wykonywania danego ruchu, jak i uwarunkowań anatomicznych naszej sylwetki), a jakie działają mało efektywnie lub są dla nas kompletnie nieprzydatne, czy niekomfortowe. Przykładem może być choćby odpowiedni chwyt sztangi w stosunku do kąta łokciowego, który uwarunkowany jest indywidualnie.

Wybieramy więc trenera personalnego

Na samym początku pojawia się pytanie, trener personalny czy instruktor? Czy te pojęcia nie są tożsame?

Na początku należy zaznaczyć, że praca trenera czy instruktora jest pracą wymagającą ciągłego samokształcenia. Tutaj zdobycie uprawnienia nie sprawia, że jesteśmy już w pełni uposażonymi w wiedzę teoretyczną, jak i praktyczną trenerami. Z punktu widzenia formalnego TAK, jednak praktycznie może być różnie.

Co jest zatem ważniejsze niż certyfikat? Doświadczenie i staż treningowy, które powinny iść ze sobą w parze. Jeżeli osoba ma kilka lat stażu na siłowni, a nadal wykonuje błędy w podstawowych ćwiczeniach, to znak, że nas też może nie nauczyć wykonywać ich poprawnie. Wygląd zewnętrzny również wiele nam powie o naszym trenerze. Jak jest to otyły pan z brzuszkiem, to raczej w oczach klienta nie będzie wiarygodny, a wizja wyglądania tak, jak i on, nie napawa optymizmem.

Czym więc się różni trener personalny od instruktora?

Instruktor kulturystyki jest to osoba, która została przeszkolona dwu modułowo. Moduł pierwszy dotyczy teorii sportu, czyli podstawowych zagadnień z dziedziny, z której będzie robił kurs, w przypadku treningu na siłowni jest to instruktor kulturystyki lub fitness w ujęciu sylwetkowym. Teoria sportu zawiera krótki rys historyczny, podstawowe pojęcia dietetyczne, anatomiczne czy też suplementacyjne. Moduł drugi to część praktyczna, gdzie instruktorzy są ZAPOZNAWANI z techniką treningową poszczególnych ćwiczeń z podziałem na partie mięśniowe. Jak dobrze zauważyliście, podkreśliłem słowo zapoznawani, ponieważ czas kursu nie pozwala na szlifowanie techniki treningowej, czy wyrobienie nawyku treningowego. Stąd osoby „zielone” nie nabiorą umiejętności po kursie w takim stopniu, aby uczyć innych, wcześniej nie praktykując samemu, a takie przypadki się zdarzają.

Trener personalny zajmuje się bardziej holistyczne sylwetką swojego podopiecznego. Oprócz przeszkolenia pod kątem treningu siłowego zazwyczaj posiada wiedzę z zakresu dietetyki czy treningu funkcjonalnego, a nawet aspektów psychologicznych. Zapoznawany jest również z innymi formami aktywności treningowej, jak choćby wykorzystywanie piłek, taśm treningowych czy odważników kulowych. Osoba ta w toku szkolenia może być również zapoznana z zagadnieniami związanymi z treningiem biegowym, czy choćby nordic walking, tutaj inwencja szkoleniowców już jest dowolna, a programy są różne, w zależności od oferty rynkowej. Trener personalny powinien udzielić nam wsparcia zarówno treningowego, jak i dietetycznego, stąd jego usługi czasem bywają droższe. Jednak z ceną często związana jest kompleksowość usługi, stąd otrzymujemy więcej, niż od instruktora na siłowni.

Na co zwrócić uwagę wybierając trenera?

Kompetentny trener personalny powinien zacząć współpracę z klientem od wykonania wywiadu, nie od treningu. Podstawą rozpoczęcia współpracy powinna być znajomość klienta od strony kondycji zdrowotnej. Dopóki nie poznamy możliwości psychofizycznych naszego przyszłego klienta, nie powinniśmy podejmować z nim współpracy. Tutaj ważne jest, by być szczerym w stosunku do trenera, gdyż można w ten sposób dostosować trening do możliwości trenującego tak, aby wykluczyć np. przebytą kontuzję i ćwiczenia, które mogą prowokować jej ponowne wystąpienie. Nie będzie w tym nic nadzwyczajnego, jak poprosi o zaświadczenie lekarskie dotyczące braku przeciwwskazań do aktywności fizycznej.

Co do samego wywiadu, oprócz podstawowych danych, jak wzrost, wiek, masa ciała czy obwody, równie ważne mogą się okazać badania krwi (podstawowa morfologia, poziom witaminy D, próby wątrobowe, poziom lipoproteiny LDL i HDL, trójglicerydów czy też badania hormonalne), pamiętajmy również, że mamy do czynienia z trenerem personalnym, który specjalizuje się głównie w budowaniu formy sportowej czy poprawie wyglądu fizycznego osób zdrowych. Jeżeli macie do czynienia z zaburzeniami metabolicznymi czy chorobami układu pokarmowego, dokrewnego, w pierwszej kolejności radziłbym odwiedzić dietetyka klinicznego (chyba że trafiliśmy na trenera-dietetyka, zajmującego się takimi przypadkami), który dostarczy profesjonalnej opieki pod kątem żywieniowym.

Kolejnym aspektem, jaki powinien być brany pod uwagę, są możliwości motoryczne klienta, jego postawa ciała, ukształtowanie szkieletu. Tutaj dobrym wyborem z kolei jest trener, który z wykształcenia jest fizjoterapeutą. Ocenie sylwetki powinien być poddany każdy element, od stóp do głów, gdyż ważne jest również wysklepienie stopy, które może rzutować na całą pozycję naszego ciała czy dolegliwości bólowe w innych obszarach, często utożsamianych z niewłaściwymi strukturami i ich patologiami. Trafiając na fizjoterapeutę mamy pewność, że profesjonalnym okiem oceni nasze możliwości pod kątem treningu siłowego oraz odpowiednio zmodyfikuje ćwiczenia tak, aby służyły naszej sylwetce. W mojej opinii wykształcenie pod kątem fizjoterapii będzie sporym plusem wśród trenerów personalnych, gdyż w toku studiów zdobywają oni niezbędnej wiedzy odnośnie biomechaniki układu ruchu i zachowania organizmu, który poddawany jest wysiłkom o charakterze oporowym. Poznają oni fizjologię wysiłku fizycznego, biomechanikę, działanie zjawisk fizycznych na struktury stawu organizmu czy też biochemię. Nauczani są również w toku studiów wpływu treningu siłowego na organizm ludzki, a nawet w moim przypadku - mieliśmy osobny przedmiot, gdzie przez pół roku analizowaliśmy poszczególne ćwiczenia w treningu siłowym, co pozwoliło zdobyć nam wiedzę szeroko wykraczająca poza materiały dostępne na szkoleniach dla trenerów.

Jesteśmy już po wywiadzie

Rozpoczynając trening powinniśmy zostać zapoznani z różnymi formami rozgrzewki, jej sensem, wpływem na organizm trenującego. Jak trener z miejsca każe położyć ci się na przysłowiowej ławie i wyciskać to znak, że trafiłeś/aś niezbyt szczęśliwie. Po zapoznaniu z rozgrzewką i jej wykonaniem, przy przejściu do treningu właściwego, kolejnym etapem jest zademonstrowanie ćwiczenia, omówienie techniki wykonania i dopiero wprowadzenie podopiecznego, kontrolowanie jego ruchów na minimalnym obciążeniu, za które czasem służy kijek gimnastyczny.

Ciężary początkowe powinny być dostosowane na tyle, by wykonanie ćwiczenia było możliwe przez podopiecznego (wbrew pozorom minimalne obciążenie lub jego brak nie zawsze się sprawdza, czasem pewna ilość obciążenia wymusza zupełnie inną reakcję mięśnia, a więc i wykonanie ruchu czy kontroli obciążenia). Podczas treningu powinien wypytywać o samopoczucie, czy nie jest za ciężko, czy nie kręci się w głowie, nie zbiera na mdłości (minimum w początkowym etapie współpracy, gdy reakcje klienta na wysiłek fizyczny nie są do końca jeszcze znane, zbyt nachalne wypytywanie w końcu przecież też może się znudzić).

Kolejnym elementem współpracy jest zajęcie się odżywianiem klienta. Trener nie musi być dietetykiem, jednak wybierając osobę, która nas poprowadzi, powinniśmy celować w tą, która na odżywianiu się jednak zna. Pierwsze uwagi dotyczące jadłospisu nie powinny być nadto rygorystyczne. Osobiście preferuje metodę małych kroczków, gdzie stopniowo z klientami zmieniamy po 1-2 posiłki na dany okres, chyba że osoba ta życzy sobie od razu diametralne zmiany, gdyż taka strategia pozwoli trzymać mu odżywianie w ryzach. Osobie trenującej uzmysłowić trzeba, że dieta jest tak samo ważna jak trening i bez jej wsparcia może okazać się, że trenujemy mało efektywnie.

Sam wygląd trenera i jego przygotowanie do zajęć dostarcza również wiele informacji o tym, z kim mamy do czynienia. Powinniśmy zwrócić uwagę na to, jak trener przygotowany jest do prowadzenia zajęć, czy ma ze sobą strój sportowy, czy jest ubrany schludnie. Widziałem osobiście przypadki, gdzie trener był ubrany w jeansy prowadząc zajęcia z podopiecznym lub podczas treningu z klientem spożywał posiłek, co wyglądało bardzo lekceważąco. Oczywiście, można by było przymknąć oko, jakby to był czołowi zawodnik polskiej sceny kulturystycznej, jednak w tym przypadku, była to osoba niezwiązana ze sportami tej rangi.

Zachowanie trenera

Co do zachowania - powinien być cierpliwy, poświęcać nam tyle czasu i uwagi ile potrzebujemy. W końcu za to mu płacimy, nie powinno być sytuacji, w których trener spotyka swoich kolegów i więcej poświęca im czasu na gadkę o głupotach niż uwagi na naszej technice. Co do wiedzy, gdy zadajemy podstawowe pytania odnośnie treningu czy odżywiania nie powinno być sytuacji, gdzie odpowiada nam, że na następnym treningu nam odpowie lub szuka w Internecie odpowiedzi, korzystając ze swojego smartfona, no chyba że pytamy o szczegóły jak zawartość poszczególnych makroskładników w danym produkcie żywnościowym.

Przyjaciel czy wróg?

Zdecydowanie trener personalny jest to osoba, która chce nam pomóc. Nie można z góry zakładać, że trafimy na osobę mało kompetentną, która tylko ładnie wygląda i codziennie robi check formy na FB. Warto jednak wybierać osoby sprawdzone, które cieszą się dobrą opinią w środowisku, mające w pewien sposób udokumentowane swoje osiągnięcia trenerskie, jak np. metamorfozy podopiecznych, którymi może się pochwalić. Warto również, aby miał wykształcenie kierunkowe, jak ukończone wychowanie fizyczne, dietetykę czy też fizjoterapię. Kierunki te będą znacznie podnosiły wartość trenera, ze względu na przygotowanie zawodowe danego kierunku, przydatnego w prowadzeniu podopiecznych. W dobie, gdzie kursy i szkolenia stały się maszynką do zarabiania pieniędzy, łatwo jest trafić na osobę mało kompetentną, która pisała swój egzamin trenerski na kolanie. Niestety wysyp pseudo szkoleniowców sprawia, że coraz częściej trener personalny jest postrzegany w negatywnym świetle, przez to, że jego przygotowanie merytoryczne, jak i praktyka są kiepskie.