Ostatnio w pewnej gazecie kulturystycznej trafiłem na perełkę. Nieznani autorzy napisali: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że wielu lekarzy to uczeni idioci. Przykładem może być duże badanie dotyczące estrogenu, które zostało opublikowane w JAMA.

Naukowcy monitorowali poziom estrogenu w dużej grupie mężczyzn. Okazało się, że w przypadku mężczyzn z estradiolem w normalnym zakresie od 21,8 do 30,11 pg/ml odnotowano najmniej zgonów w ciągu trzech lat. U mężczyzn mających estradiol powyżej 37,99 pg/ml odnotowano 133% więcej zgonów w tym samym okresie. Jednak mężczyźni z najniższym poziomem estrogenu (poniżej 12,9 pg/ml) radzili sobie najgorzej, odnotowano 317% więcej zgonów. To, co niektórzy lekarze wyciągnęli z tego, to fakt, że mężczyźni potrzebują estrogenu, więc nie chcą podawać pacjentom niczego, co mogłoby obniżyć poziom estrogenu. […] Problem polega na tym, że gdy poziom estrogenu wzrośnie, wzrasta ryzyko chorób zwyrodnieniowych. Miażdżyca tętnic wzrasta, podobnie jak ryzyko udaru. Prostaty rosną. Ryzyko całkowitej śmierci ogólnie wzrasta”.

Czy naukowcy to „uczeni idioci”?

Po pierwsze, cytowane badanie („Circulating Estradiol and Mortality in Men With Systolic Chronic Heart Failure”) dotyczy mężczyzn z przewlekłą chorobą serca, spadkiem frakcji wyrzutowej lewej komory (LVEF) na poziomie 28% i mniej, więc ma się nijak do ogólnej populacji mężczyzn! Taki wynik (LVEF) świadczy o poważnym upośledzeniu funkcji skurczowej lewej komory serca! Nie wiem, jak można nazywać lekarzy idiotami, nie rozumiejąc (lub celowo pomijając) kontekst badania. To tak jakby twierdzić, że lekarze to idioci, bo „każą ograniczać podaż protein w diecie kulturysty” i przy tym przytoczyć badanie odnoszące się do pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek. To po prostu skandal!

Po drugie, jeszcze bardziej bulwersujący jest fakt, iż autorzy tekstu w gazecie kulturystycznej przytaczający wspomniane badanie, zupełnie pominęli jego rodzaj. Było to badanie prospektywne, obserwacyjne. A ma to kolosalne znaczenie. Wyniki takich badań są tylko uzupełnieniem, a nie wyrocznią i ostatecznym argumentem w dyskusji np. dotyczącej regulacji stężenia estrogenów u mężczyzn. Jeśli już, to lekarz zasugerowałby się raczej wynikami randomizowanych badań klinicznych (RCT) lub wynikiem meta-analizy badań naukowych (dlaczego? Odsyłam do hierarchii dowodów naukowych).

Dlaczego nazywa się autorów cytowanego opracowania „uczonymi idiotami”? Autorzy cytowanego badania naukowego wcale nie twierdzą, że wysokie stężenie estrogenów jest korzystne dla mężczyzn!

Wskazują na to następujące cytaty:

Ewa A. Jankowska i in. napisali: „Wśród mężczyzn z przewlekłą chorobą serca, spadkiem frakcji wyrzutowej lewej komory, zarówno wysokie, jak i niskie stężenia estradiolu w porównaniu z normalnymi wartościami (średnimi) są związane ze zwiększoną śmiertelnością”.

Ewa A. Jankowska i in. napisali: „Z naszego badania wynikają 2 główne ustalenia. Po pierwsze, wykazaliśmy, że u mężczyzn ze stabilną, przewlekłą chorobą serca oraz spadkiem frakcji wyrzutowej lewej komory występuje wynik w kształcie litery U, w zależności od stężenia estradiolu w surowicy. Zarówno niskie, jak i wysokie stężenia krążącego estradiolu rokują bardzo źle, niezależnie od występujących niedoborów androgenów pochodzących z gonad i nadnerczy oraz konwencjonalnych klinicznych wskaźników prognostycznych. Po drugie, zaobserwowaliśmy, że mężczyźni ze zmniejszonym lub ze zwiększonym stężeniem estradiolu w surowicy należą do zupełnie innych grup, co sugeruje, że leżące u podstaw mechanizmy patofizjologiczne nie są takie same”.

Ewa A. Jankowska i in. napisali: „Wykazano, że wysoki poziom estradiolu jest markerem ryzyka zgonu u mężczyzn z ciężką infekcją i wiąże się ze zwiększonym ryzykiem udaru mózgu u starszych mężczyzn. Inne badania nie potwierdzają powiązań między estradiolem w surowicy a chorobami układu krążenia”.

Ewa A. Jankowska i in. napisali: „Obecnie nie ma wystarczających dowodów, aby rozważyć suplementację estradiolem jako metodę leczenia niewydolności serca, a wyniki naszego badania sugerują, że odpowiedź na taki rodzaj terapii może być złożona. Innym, znacznie bardziej kontrowersyjnym zagadnieniem byłaby potencjalna rola hamowania aromatazy, blokady receptora estrogenowego lub obu tych czynników u mężczyzn mających wysokie stężenia estradiolu”.

Jak wyraźnie widać, cytowani lekarze nie tylko nie twierdzą, że wysokie stężenie estradiolu nie jest problemem u mężczyzn, ale nawet sugerują terapię inhibitorami aromatazy i/lub SERM w celu zwalczania podwyższonego stężenia estrogenów! Jednak ze względu na rodzaj badania oraz niewystarczającą ilość danych, karygodnym błędem byłoby wysnuwanie na jego podstawie wiążących wniosków. Autorzy badania naukowego (Ewa A. Jankowska i in.) napisali: „Sugerujemy, że zaburzone funkcjonowanie wątroby i wtórna niewydolność hepatocytów mogą być wyjaśnieniem mechanizmu leżącego u podstaw podwyższonego poziomu estradiolu w surowicy, podczas gdy obniżone stężenie estradiolu może wynikać ze zmniejszonej ilości lub zaburzonej funkcji tkanki tłuszczowej”.

Komentarz: obwodowa konwersja testosteronu do estrogenów wywołana kompleksem aromatazy (Cyp19a1) jest nasilona w tkance tłuszczowej.

Po trzecie, autorzy tekstu w gazecie kulturystycznej napisali kompletne herezje: „Wielu lekarzy zignorowało znacznie bardziej rozpowszechniony problem wysokiego poziomu estrogenu”. Nikt nie udowodnił, by podwyższone stężenie estrogenów było rozpowszechnionym problemem u mężczyzn (nie bierzemy pod uwagę osób stosujących aromatyzujące SAA, cierpiące z powodu otyłości, hipogonadyzmu i/lub w podeszłym wieku). Poza tym nikt tego nie zignorował, wręcz przeciwnie lekarze twierdzą, że zarówno zbyt niskie, jak i zbyt wysokie stężenie estrogenów u mężczyzn może być problemem zdrowotnym! Ponadto, autorzy tekstu w gazecie kulturystycznej sugerują: „Jeśli masz poważny niedobór testosteronu, rozważ zastępczą terapię testosteronem”.

Komentarz: przykro mi, ale hormonalna terapia zastępcza jest główną przyczyną podwyższonego stężenia estradiolu u mężczyzn (podawany testosteron łatwo aromatyzuje!). Poza tym stężenie estrogenów i niska ilość androgenów są typowe dla otyłych mężczyzn.

Wykres obrazujący wpływ terapii testosteronem na stężenie estradiolu wg grup wiekowych.

Według badań dotyczących terapii hormonalnej dla 17 tysięcy mężczyzn:

  • poziom estradiolu był generalnie niski w grupie wiekowej 25 lat lub mniej, ze wzrostem u nadanych w średnim wieku od 25 do 44 lat i stopniowym zmniejszaniem się w późniejszych latach życia,
  • 3,3% mężczyzn w wieku 25 lat lub mniej miało stężenie estradiolu wyższe niż 42,6 pg/ml,
  • 18,7% mężczyzn w wieku 25-44 lata miało stężenie estradiolu wyższe niż 42,6 pg/ml,
  • 22,1% mężczyzn w wieku 45-65 lat miało stężenie estradiolu wyższe niż 42,6 pg/ml,
  • 13,4 % mężczyzn w wieku powyżej 65 lat miało stężenie estradiolu wyższe niż 42,6 pg/ml.

Ponadto sytuacja z pewnością byłaby jeszcze gorsza, ale ok. 30% mężczyzn z badanej grupy równolegle obok preparatów testosteronu podawano inhibitory aromatazy/SERM.

Jak więc ma się sugestia, że „lekarze to idioci”, a chwilę wcześniej sugerowanie, że HTZ jest błogosławieństwem dla mężczyzn? ? Ponadto z badań wiemy, że u starszych mężczyzn występuje wielokrotnie silniejsza aromatyzacja w porównaniu do osób młodych. Czyli starsi są narażeni na powstawanie o wiele większych ilości estrogenów w porównaniu do młodych. Może się to wiązać z większą ilością tkanki tłuszczowej u osób, które przekroczyły np. 55. rok życia.

Czy estrogeny to zło?

„Problem polega na tym, że gdy poziom estrogenu wzrośnie, wzrasta ryzyko chorób zwyrodnieniowych. Miażdżyca tętnic wzrasta, podobnie jak ryzyko udaru. Prostaty rosną”.

Komentarz: problem polega na tym, iż autorzy tych twierdzeń nie odróżniają skutku od przyczyny. Często wzrost estrogenów jest wtórny do współistniejącej patologii. Otyłość wywołuje insulinooporność, stan zapalny, zwiększa ryzyko cukrzycy. Wspomniani mężczyźni mogą mieć podwyższone stężenie estrogenów. Karygodnym błędem jest wysuwanie twierdzeń, że „jeśli A to B” i sugerowanie, że to estrogeny powodują insulinooporność, stan zapalny, zwiększają ryzyko cukrzycy. 

Odnośnie chorób zwyrodnieniowych: naukowcy przebadali 793 mężczyzn (średni wiek = 71 lat) ocenianych w latach 1981–1983, którzy mieli wykonane pomiary stężenia estradiolu i nie mieli historii złamania końca bliższego kości udowej. Byli obserwowani do końca 1999 r. Całkowity poziom estradiolu i testosteronu mierzono w latach 1981-1983.

Co się okazało?

  • u mężczyzn mających stężenie estradiolu od 2 do 18,1 pg/ml doszło do 11 złamań końca bliższego kości udowej (11 złamań na 1000 osobolat),
  • u mężczyzn mających stężenie estradiolu większe niż 18,2, a mniejsze niż 34,2 pg/ml, doszło do 3,4 przypadków takiego złamania (na 1000 osobolat),
  • u mężczyzn mających najwyższe stężenie estradiolu (>34,3 pg/ml) doszło do 3,9 przypadków złamań szyjki kości udowej (na 1000 osobolat).

Komentarz: a więc twierdzisz, że wysokie stężenie estradiolu sprzyja chorobom zwyrodnieniowym? To ciekawe, ale fakty temu przeczą. Tak naprawdę okazało się, że zdrowie kości zapewniają zbilansowane stężenia estradiolu i testosteronu. Mężczyźni z niskim poziomem estradiolu i jednocześnie niskim poziomem testosteronu byli narażeni na największe ryzyko złamania końca bliższego kości udowej (potocznie: złamania biodra).

Takie same są wyniki innych licznych badań:

 

Grafika: im niższe stężenie estradiolu u mężczyzn, tym większe ryzyko złamań (różnego rodzaju).

Źródło: Dan Mellström i in. Older Men With Low Serum Estradiol and High Serum SHBG Have an Increased Risk of Fractures https://doi.org/10.1359/jbmr.080518

Okazało się, że wysokie stężenia estradiolu i wolnego estradiolu wcale znacząco nie zwiększają ryzyka złamań np. osteoporotycznych (końca dalszego kości promieniowej, trzonów kręgowych oraz końca bliższego kości udowej) u mężczyzn.

„Od estrogenów prostaty rosną!”

I na pewno dlatego wdrożono leczenie raka prostaty… estrogenami! W jednym z badań łącznie 20 pacjentów z zaawansowanym rakiem prostaty zostało włączonych do badania przed i po, w którym oceniano wpływ plastrów estradiolu na hormony, chorobę, trombofilię, przepływ naczyniowy, osteoporozę i jakość życia.

Wyniki:

Mediana czasu obserwacji wynosi 15 miesięcy. Poziomy estradiolu większe niż 1000 pmol/l zostały osiągnięte przy użyciu 2 plastrów, a wyższe poziomy uzyskano poprzez zwiększenie liczby plastrów. Wszyscy pacjenci osiągnęli kastracyjny poziom testosteronu w ciągu 3 tygodni i odnotowano u nich biochemiczne dowody regresji choroby. Jeden pacjent zmarł z powodu choroby po 14 miesiącach i wystąpiło 1 powikłanie sercowo-naczyniowe. Gęstość mineralna kości znacznie się zwiększyła. Łagodna lub umiarkowana ginekomastia wystąpiła u 80% pacjentów, ale żaden nie miał uderzeń gorąca. Poprawiły się wszystkie inne funkcjonalne i objawowe domeny jakości życia.

Terapia przezskórna estradiolem spowodowała skuteczną odpowiedź ze strony guza. Toksyczność sercowo-naczyniowa była znacznie zmniejszona, w porównaniu z oczekiwaną po doustnym podaniu estrogenu, a inne choroby (ginekomastia) były pomijalne. Terapia przezskórna estradiolem zapobiegała objawom andropauzy, poprawiała jakość życia i zwiększała gęstość kości. 

„Estrogeny powodują miażdżycę”

Nie, całkiem odwrotnie. Estrogeny (szczególnie estradiol) chronią przed miażdżycą, dlatego kobiety są zabezpieczone pod tym względem do określonego wieku, gdy zaczynają dominować inne hormony (estriol, estron). U mężczyzn estrogenów jest stosunkowo mało, dlatego o wiele częstsze są w tej grupie incydenty sercowo-naczyniowe, nagłe zgony, miażdżyca itd.

W jednym z badań małpy przydzielono losowo do jednej z trzech grup terapeutycznych: 

  • bez hormonalnej terapii zastępczej
  • ciągłego podawania 17-beta estradiolu z cyklicznie podawanym progesteronem
  • ciągłego podawania 17-beta estradiolu

Fizjologiczne wzorce stężeń estradiolu i progesteronu w osoczu były utrzymywane przez podawanie hormonów w podskórnych implantach O przedłużonym uwalnianiu. Eksperyment trwał 30 miesięcy. Podczas sekcji zwłok stwierdzono, że miażdżyca tętnic wieńcowych była podobnie hamowana (zmniejszona o około połowę) u zwierząt w obu grupach hormonalnej terapii zastępczej. […] Według naukowców estrogenowa terapia zastępcza z dodatkiem progesteronu lub bez niego hamuje postęp miażdżycy. To może wyjaśniać, dlaczego zastępcza terapia estrogenowa zmniejsza ryzyko choroby wieńcowej u kobiet po menopauzie.

W świetle tych badań nasuwa się jeden wniosek: trzymaj się z daleka od gazet kulturystycznych, a tym bardziej od osób, które nazywają lekarzy idiotami. W większości wypadków „guru kulturystyki” nie rozumieją badań, które próbują negować, ośmieszać i obalać. Publikowane w prasie artykuły w większości nie są oparte na żadnej wiedzy, a na urojeniach, przypuszczeniach i swobodnych „gdybaniach” autorów.

Tam, gdzie chodzi o zdrowie, liczą się fakty, a nie przypuszczenia i nieprawdziwe tezy. Jedyne co jest prawdą, to iż u mężczyzn mających 71-91 lat możliwe jest większe ryzyko udaru, gdy stężenie estradiolu jest wysokie. Jednak tam była mowa o stężeniu ponad dwukrotnie przekraczającym normę! Norma to 10-50 pg/ml, cytowani mężczyźni mieli stężenie estradiolu przekraczające 125 pg/ml. Jednak może być wiele innych przyczyn tego zjawiska, a współwystępowanie nie oznacza od razu korelacji. To, że skręciłeś nogę w kostce, biegając w słoneczny dzień, nie oznacza od razu, że stało się tak z powodu słońca. 17β-estradiol zapewnia ochronę układu sercowo-naczyniowego. Jednak niekoniecznie działa tak samo np. u mężczyzn w podeszłym wieku czy u kobiet po menopauzie, w porównaniu do warunków, gdy jest wytwarzany w fizjologicznych ilościach, w sposób naturalny.

Referencje:

Paul S. Cooke Estrogens in Male Physiology https://journals.physiology.org/doi/full/10.1152/physrev.00018.2016

Ewa A Jankowska i in. Circulating estradiol and mortality in men with systolic chronic heart failure https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19436016/

Robert S Tan i in. High estrogen in men after injectable testosterone therapy: the low T experience https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24928451/

Shreyasee Amin i in. Estradiol, Testosterone, and the Risk for Hip Fractures in Elderly Men from the Framingham Study https://doi.org/10.1016/j.amjmed.2005.10.048

Dan Mellström i in. Older Men With Low Serum Estradiol and High Serum SHBG Have an Increased Risk of Fractures https://doi.org/10.1359/jbmr.080518

Bogna Drozdzowska Złamania osteoporotyczne https://journals.viamedica.pl/endokrynologia_polska/article/download/25438/20262

J.L. OCKRIM , E.-N. LALANI , M.E. LANIADO Transdermal Estradiol Therapy for Advanced Prostate Cancer—Forward to the Past? https://doi.org/10.1097/01.ju.0000061024.75334.40

R. D. Abbott i in. Serum estradiol and risk of stroke in elderly men https://n.neurology.org/content/68/8/563.short

Raghvendra K. Dubey , and Edwin K. Jackson Invited Review: Cardiovascular protective effects of 17β-estradiol metabolites https://doi.org/10.1152/jappl.2001.91.4.1868

Komentarze (1)
M-ka

W tym wypadku nie, co zostało elegancko wyjaśnione.

Natomiast jako ciekawostkę podam info od znajomego męża, którego córka jest na jakimś zaawansowanym/laboratoryjnym kierunku studiów medycznych w UK.
Otóż pracodawcy już na studiach wyszukują sobie odpowiednie osoby, dają mieszkanie, samochód, możliwość dużych zarobków... Życie na wysokim poziomie. Pod warunkiem jednakże, że robisz i mówisz tylko to, co oni chcą. Jeśli się zbuntujesz, wszystko stracisz.

0