Kwestie libido, czyli odczucia popędu seksualnego, stanowią podstawę udanej prokreacji. Osoby regularnie uprawiające seks zazwyczaj posiadają dużo lepszą samoocenę, jak i satysfakcję z życia osobistego, co niekoniecznie łączy się stricte z tym, co robią w sypialni. Żeby pożycie było udane ważne jest, aby obojgu partnerom chciało się uczestniczyć czynnie w domowych igraszkach.

Jednak istnieje kilka czynników, które skutecznie będą utrudniały zgodę w łóżku, co może prowadzić do poczucia frustracji i braku zadowolenia z siebie czy też partnera. Na co należy zwrócić uwagę?

Istnieją głównie 3 czynniki, które mają wpływ na to, jak kształtuje się poziom libido.

Pierwszy z nich to układ nerwowy i przemęczenie

Nadmierna ilość pracy, stres, pościg za pieniędzmi, w dzisiejszych czasach jest jednym z głównych czynników wpływających na to, że nam się nie chce. Tracąc ochotę na seks, skupiamy swoją uwagę na aktywności zawodowej, przerzucając poczucie spełnienia i satysfakcji na sukcesy zawodowe. Co więcej, działania takie mają znaczący wpływ na to, że nasz układ nerwowy z czasem może być wyczerpany, co dość często powiązane jest z wykorzystaniem dodatkowego wsparcia w formie stymulantów, jak np. kofeina. Rozwiązaniem, które ma na celu przywrócenie funkcji seksualnych jest po prostu solidny odpoczynek. Zredukowanie ilości czasu pracy, poświęcenie uwagi na to, aby sen był odpowiednio długi i głęboki jest podstawą dążącą do tego, żeby organizm miał ochotę na coś więcej niż tylko pracę, jedzenie i sen.

Musimy wiedzieć, że aktywność seksualna dla naszego ciała również jest wysiłkiem, a żeby wysiłek mógł być wykonany, potrzebne jest odpowiednie zregenerowanie się organizmu. Kwestia dotyczy również osób, które poza godzinami pracy, aktywnie trenują na poziomie, który porównywalny jest z aktywnością sportowców zawodowych. Musimy więc wiedzieć, że organizm chętnie podejmuje aktywność seksualną, gdy widzi ku temu sposobność w postaci odpowiedniego odpoczynku, jak i zapasów energetycznych w naszym ciele. Jeżeli skutecznie wyeksploatujemy się podczas pracy i treningu, libido również mocno spadnie, co jest naturalną reakcją naszego ciała.

Drugi to układ hormonalny

Jeżeli układ hormonalny, posiada pewne uchybienia w kontekście poziomu hormonów odpowiedzialnych za funkcje seksualne, to również libido będzie wykazywało pewne ograniczone działanie. Wszystko zależy od poziomu odpowiednich hormonów lub tego, które z nich mają zaburzone wartości regeneracyjne. Warto wtedy wykonać badania, oznaczając poziom:

  • testosteronu wolnego
  • prolaktyny
  • progesteronu
  • estrogenu.

Wyniki wskażą nam na to, czego w organizmie brakuje lub która wartość jest poza granicami normy. Z wynikami należy udać się do endokrynologa, aby podjąć odpowiednie kroki, ku przywróceniu wartości optymalnych.

Trzeci czynnik to psychika

To, jak funkcjonuje nasza głowa, wpływa nie tylko na samopoczucie,

ale i na to, jak kształtują się nasze hormony czy funkcje somatyczne ciała. Na przykład sytuacje stresowe, które nas po prostu denerwują, będą wpływać na poziom kortyzolu. Jednak kwestie hormonalne zostały omówione w punkcie poprzednim i głównie chodzi o fakt, że sporo kwestii związanych z tym, jak funkcjonuje nasze libido, zależeć będzie od tego, jakie podejście mamy do partnera czy też partnerki. Gdy do związku wkradnie się nuda i rutyna, brak zainteresowania stałym partnerem powodować może ograniczenia funkcji seksualnych i brak ochoty na seks. Czasem nawet nadmierna ochota na to, aby zaspokoić potrzeby partnera, sprostać jego oczekiwaniom, sprawiać będzie, że funkcje seksualne mogą być mocno ograniczone, co wiązać się będzie z poczuciem lęku przed zbliżeniem i blokadą psychiczną.

Podsumowanie

Wyłonienie problemu, który wpływa na poziom naszego libido będzie miał kluczowe znaczenie przy radzeniu sobie z jego ograniczoną aktywnością. Nadmiar stresu, problemy hormonalne czy też wpływ naszej sugestii, może ograniczać funkcje seksualne czy też samą ochotę na seks. Ważne jest, aby jak najszybciej namierzyć źródło problemu, co pozwoli podjąć odpowiednie kroki do zwalczenia jego skutków.

Komentarze (0)