Użycie broni chemicznej, biologicznej lub związków mających podobne działanie u człowieka jest znane od zarania ludzkości. Tego typu broń nie musi mieć na celu eliminacji, ale np. uniemożliwienie normalnego funkcjonowania. A co to ma wspólnego ze sportem? Bardzo dużo. 

Okazuje się, że niektórzy ludzie zrobią wszystko dla zwycięstwa. Zdarzały się przypadki, w których sportowiec lub osoby z jego otoczenia podawały różnorakie substancje (np. dopingowe) rywalom!

Woda z "bonusem"

Najbardziej znany przypadek dotyczy 1/8 finału Mistrzostw Świata 1990 we Włoszech, kiedy Argentyna pokonała Brazylię golem Caniggii. Branco, gracz z Brazylii, nadal oskarża stronę argentyńską o podawanie Brazylijczykom „wody zatrutej narkotykami”, a konkretnie Rohypnolem (fluni-trazepam). Brazylijczyk po wypiciu wody od argentyńskiej drużyny poczuł się źle. Podobno po zatrzymaniu gry argentyński trener i masażysta zaoferował Brazylijczykom butelki wody z substancją wywołującą senność. Zdarzenie to potwierdził sam Maradona.

Drugi przypadek dotyczył podania Haldolu (haloperidolu) wstrzykniętego do butelek wypitych przez zawodników Paris Saint Germain przez Marca Frataniego, członka Olympique de Marseille. Kolejny przypadek dotyczy zespołu hokeja na trawie w 2008 r. w Baku (Azerbejdżan). Pochodne „extasy” (MDMA) wykryto u dwóch zawodniczek. Najprawdopodobniej ktoś nie chciał, by hiszpańska drużyna awansowała.

Kolejny jest przypadek japońskiego kajakarza, który sabotował rywala umieszczając w butelce zakazaną substancję, aby ten został zawieszony i nie mógł konkurować na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio 2020.

Przypadek braci Zielińskich

ciężary na siłowni

Nie do końca wiadomo, jak naprawdę było z braćmi Zielińskimi i ich wpadkami w podnoszeniu ciężarów. W próbce "A" polskiego ciężarowca Adriana Zielińskiego z 1 lipca 2016 r., stwierdzono znikome stężenie nandrolonu (4,1 ng/ml), a dziennikarze przedstawili to, jakby brał on niewyobrażalne dawki Deca Durabolinu lub innego produktu.

Zieliński był badany 1 lipca w kraju, a 31 lipca w Rio de Janeiro. Nikt o zdrowych zmysłach nie sięga po nandrolon wiedząc, że podlega kontroli antydopingowej.

Dlaczego? Bo wykrywalność tych związków była wieloletnia już w latach 80. XX wieku. Teraz wskutek postępu technologii da się identyfikować wszystkie SAA wiele miesięcy po ich ostatnim użyciu, nawet te związki które kiedyś uchodziły za bezpieczne. Przypadek A. Zielińskiego też mógł być spowodowany celową domieszką nandrolonu w dowolnym produkcie (wystarczą niewyobrażalnie małe ilości, by „wpaść” na dopingu). Na tym poziomie konkurencja nie śpi. Choć sam zainteresowany twierdzi, iż nie było tu żadnego sabotażu ze strony rywali.

Referencje: Pedro Manonelles i in. „Accidental doping. Prevention strategies” https://archivosdemedicinadeldeporte.com/articulos/upload/FEMEDE_195_INGLES.pdf#page=44

Komentarze (0)