Doping nie jest terminem nowoczesnym. W mitologii norweskiej spotyka się wzmianki o użyciu substancji zwiększających wydolność, siłę. Przykład: bufotenina - substancja, o której wiadomo, że zwiększa wydolność fizyczną, pozyskiwana ze skóry żab lub z grzybów gatunku Amanita. Metody dopingowe stosowano również w Cesarstwie Rzymskim, gdzie konie wyścigowe były „wspomagane” różnymi mieszankami substancji mających na celu zwiększenie ich prędkości i wytrzymałości. Gladiatorów wymieniano także, jako użytkowników środków zwiększających siłę. Problem „wspomagania sportowców” budzi kolosalne kontrowersje. Moim zdaniem zupełnie niesłusznie.  

Zanim zaczniemy - Internet i dezinformacja dopingowa

Niestety dziennikarze i popularni w serwisie Youtube czy na Facebooku „guru dopingu”, w większości nie rozróżniają metod zakazanych, a ich wiedza na temat poszczególnych klas środków jest powierzchowna i pełna luk. Większość dziennikarzy nie rozróżnia narkotyków, sterydów anaboliczno-androgennych, hormonów peptydowych (EPO, insuliny, rhGH), dopingu krwią, beta-mimetyków. Sugeruje się np. iż kolarz Knud Jensen stosował metanabol (dianabol; steryd anaboliczno-androgenny), tymczasem istnieją wątpliwości, czy brał nawet amfetaminę! Newsweek: „Ciało Jensena było nafaszerowane dianabolem i innymi środkami stymulującymi.” W rzeczywistości nikt nie stwierdził, by Jensen sięgał po dianabol, a nawet rzekome stosowanie przez niego amfetaminy jest dyskusyjne i wątpliwe! [10] Jensen byłby pionierem, ponieważ metanabol był dostępny na rynku w bardzo ograniczonej ilości dopiero od 1958 r. (śmierć kolarza nastąpiła w 1960 r.). Poza tym metanabol daje niewielki zysk kolarzom, wręcz powiedziałbym, iż nadmierna „pompa” (jest to silnie aromatyzujący, bliski krewny metylowanego testosteronu) zabija osiągi sportowców dyscyplin wytrzymałościowych. Dianabol świetnie sprawdza się w kulturystyce i był niezwykle popularny w latach 60.-80. XX wieku.

Kolejny przykład: „Newsweek”, artykuł „Doping, czyli olimpijskie śniadanie mistrzów”: „Mistrz olimpijski w rzucie młotem Harold Connolly opowiadał publicznie, że większość jego kolegów ma tyle nakłuć w żyłach od zastrzyków z anabolikami, iż po latach kariery brakuje im miejsc na ciele, gdzie mogliby wbić igłę.” [9]

Komentarz: sterydów anaboliczno-androgennych nie podaje się dożylnie, bo te substancje się do tego nie nadają! Iniekcyjne „anaboliki” (SAA) są w większości na mieszankach olejowych, a więc można je stosować do iniekcji domięśniowych w objętości max. 5 ml jednorazowo (względnie podskórnie, ale w bardzo małych dawkach, ze względu na kiepską wchłanialność)! Niektóre substancje są na wodzie (np. testosteron, winstrol), ale również nie nadają się do stosowania dożylnego! Spowodowały by wstrząs i poważne powikłania ogólnoustrojowe! Prawdopodobnie mogłyby zabić. Dożylnie podaje się np. EPO (choć nie tylko, EPO można podawać domięśniowo i podskórnie), glukozę, roztwór soli fizjologicznej, niektóre opioidy (np. heroinę), preparaty krwi itd. Jak pisałem wcześniej, nikt nie zauważa takich rażących błędów w „profesjonalnych artykułach”, bo ludzie nie znają się na dopingu, a o metodach zakazanych piszą laicy.

Jak rozwiązać problem dopingu w sporcie?

Znalazłem rozwiązanie problemu dopingu w sporcie. Należy zlikwidować sport wyczynowy, przestać płacić sportowcom za udział w igrzyskach olimpijskich, przestać podpisywać z nimi kontrakty reklamowe, przestać płacić kolarzom za ściganie się w Tour de France, przestać płacić zawodnikom MMA itd. Nie transmitować i nie nagłaśniać tych wydarzeń. Gwarantuję, iż problem dopingu byłby kompletnie niszowy, dotyczyłby głównie amatorów, w większości nie startujących na żadnych zawodach. Tam, gdzie są duże pieniądze, pokusa sięgania po zakazane metody wspomagania będzie trwała wiecznie. Tam, gdzie nie ma zysku, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie narażał zdrowia dla „pietruszki”. Najbardziej smutna jest kwestia dopingu w kulturystyce, gdzie zawodnicy w większości całe życie „dokładają do interesu”, a tylko promil najlepszych zarabia na startach (środki dopingujące, dieta, przygotowania startowe, to niebagatelne koszty liczone w tysiącach, czasem w dziesiątkach tysięcy złotych. Sam hormon wzrostu potrafi kosztować kilka tysięcy złotych, IGF-1 z polskiej apteki kosztuje ponad 2500 zł za opakowanie). Rich Piana wycofał się ze startów w kulturystyce, gdyż stwierdził, iż wkładał w nie wszystko, pieniądze, czas, każdego dnia myślał tylko o zwycięstwie w zawodach, a w zamian nie dostawał niczego! „Inwestowałem 10 tysięcy dolarów, w zamian (w najlepszym razie) dostawałem tylko statuetkę!” Zresztą zawodnicy, którym się powiodło w kulturystyce, płacą za to często straszliwą cenę. Wystarczy popatrzeć, co spotkało Ronniego Colemana (liczne operacje wcale nie przywróciły jego zdrowia).

Ideały olimpijskie? Naprawdę?

olimpiada doping

Katarzyna Gurmińska napisała: „Niemałym niebezpieczeństwem zagrażającym idei olimpijskiej są pokusy związane z komercjalizacją igrzysk olimpijskich i motywowaniem zawodników do zwycięstw poprzez niebagatelne korzyści finansowe. Być może to właśnie stało się bodźcem do stosowania przez zawodników farmakologicznych środków dopingujących.”

Komentarz: w rzeczywistości w starożytnej Grecji nie zniechęcano do stosowania substancji zabronionych, a wręcz istniała cała branża „wspomagania”! Oferowano sportowcom wszelakie sposoby na zwiększanie wydolności fizycznej i było to postrzegane za całkiem normalne. Osoby oferujące doping były uważane za „specjalistów medycyny sportowej” [6] (oczywiście, napisałem to z lekką nutą ironii, gdyż na rozwój medycyny sportowej trzeba było poczekać do XX wieku, a dopiero na początku XXI wieku udało się zrozumieć różnorakie kwestie związane z fizjologią wysiłku).

Katarzyna Gurmińska napisała: „Mimo różnego rodzaju niepowodzeń związanych z odradzającym się ruchem olimpijskim, mimo wplatania w jego nieskazitelną ideę wątków politycznych, sprzecznych z założeniami olimpizmu, jego idea pozostaje zawsze ta sama - czysta i szlachetna, a cele szczytne i godne kultywowania. Analizując odradzający się ruch olimpijski, można dostrzec więcej korzyści i sukcesów, które daje to wyjątkowe przedsięwzięcie całej ludzkości, niż porażek, które są nieodłącznie związane z wszelkimi działaniami społecznymi”.

Komentarz: zupełnie się nie zgodzę z tym tokiem myślenia. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat igrzyska olimpijskie były polem walki, a nie żadną „nieskazitelną ideą”. Myślano tylko, jak przechytrzyć kontrolę antydopingową, nie liczono się zupełnie ze zdrowiem i życiem sportowców (dziesiątki zakończyło przedwcześnie życie, a w większości dyscyplin zakończenie kariery jest wymuszone przez zniszczenia, jakie powoduje sport wyczynowy. Szczególnie widać to w podnoszeniu ciężarów, zapasach, judo, bieganiu długodystansowym). Czy to „piękne i szlachetne”? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.

Doping w nowoczesnym sporcie

Doping pojawił się na szerszą skalę w XX wieku, jednak, jak podają S. Piłkowski, A. Pokrywka i A. Mamcarz [8], era nowożytnego dopingu w sporcie rozpoczęła się w XIX wieku, kiedy to alkohol, kofeinę, nitroglicerynę, opium i strychninę zaczęto wykorzystywać w sportach wymagających długotrwałego wysiłku. Już w 1865 r. odnotowano stosowanie farmakologicznych środków wspomagających u pływaków rywalizujących w zawodach długodystansowych w Amsterdamie. Podczas maratonu Saint Louis w 1904 r. Tom Hicks zmarł w wyniku użycia mieszanki koniaku i strychniny (jest to dla człowieka silna trucizna, w niewielkiej dawce działa, jak stymulant). Za pierwszy przypadek śmierci związanej ze stosowaniem dopingu uważa się zgon walijskiego kolarza Arthura Lintona, uczestnika wyścigu Bordeaux–Paryż. Zdaniem wielu autorów miało to miejsce w 1886 r., jednak dokładniejsze badania historyków sportowych przeczą tej tezie. Według nich Linton zmarł w 1896 r. wskutek zachorowania na dur brzuszny. Miało to miejsce ok. 2 miesiące po uzyskaniu przez Walijczyka rekordowego czasu w wyścigu o „Błękitną wstęgę” i trudno jednoznacznie powiązać zgon kolarza z ewentualnym stosowaniem przez niego środków dopingujących.

Kontrole antydopingowe

doping kontrole

Po wielu incydentach na zawodach, w 1928 r. Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna (IAF) stała się pierwszą międzynarodową federacją, która zakazała dopingu w zawodach sportowych, jednak dopiero 32 lata później wdrożono testy antydopingowe.

Jeśli chodzi o rywalizację olimpijską, pierwsze oficjalne kontrole odbyły się podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium w 1972 r. jednak skupiono się głównie na stymulantach (współcześnie są to np. adrafinil, amfetamina, bromantan, kokaina, fenetylina, heptaminol, metylofenidat, modafinil, niketamid, pemolina, fentermina, karfedon, sibutramina, strychnina). W tamtym czasie pełną parą funkcjonował już program dopingowy w NRD (i innych krajach bloku wschodniego). Sterydy anaboliczne były pierwszymi substancjami kontrolowanymi podczas rywalizacji olimpijskiej 1976 r. w Montrealu. Wielu sportowców zostało zdyskwalifikowanych i straciło medale. Doprowadziło to do decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), który stwierdził, że wyniki testów antydopingowych powinny być upublicznione.

Od lat 50. do połowy lat 70. XX wieku doping SAA był legalny, nikt nie kontrolował sportowców pod tym kątem.

Od kiedy sterydy anaboliczno-androgenne są zakazane w sporcie? Wg różnych źródeł na igrzyskach olimpijskich SAA zostały zakazane w 1974 r. przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, po opracowaniu przez Brooksa i wsp. metody wykrywania SAA (RIA, ang. radio-immunoassays). „Metoda RIA polega na bezpośredniej inkubacji materiału biologicznego z antygenem znakowanym izotopem (najczęściej 125 I). Podczas inkubacji następuje wytrącenie kompleksu „znakowany antygen-przeciwciało”, a następnie mierzy się jego radioaktywność”.

Wg innych danych (Ruth I. Wood i wsp.) doping testosteronem został zakazany dopiero 2 lata później, w 1976 r. [13] Jeszcze inni autorzy (C. Saudan i wsp.) [14] twierdzą, iż graniczną datą jest 1975 rok, gdy dodano sterydy anaboliczno-androgenne na listę zakazanych do stosowania na igrzyskach olimpijskich substancji. Jeszcze inni autorzy [Mottram David, 15] twierdzą, iż pierwsze nieoficjalne testy pod kątem sterydów anaboliczno-androgennych pojawiły się w 1972 r. na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium, natomiast pierwsze oficjalne testy pod kątem SAA w 1976 r. w Montrealu. Pierwsze klasyfikacje zakazanych środków i metod pojawiły się 1967 r.

Co brano w epoce Arnolda?

Cóż, istnieje tu wiele spekulacji oraz trochę faktów. Ric Drasin wspomina, iż głównie stosowano testosteron, dianabol (metanabol), oxandrolone (anavar), winstrol, primobolan (metenolon; metenolone acetate), oraz deca durabolin (nandrolone). Testosteron powstał (w wersji syntetycznej) w 1935 r. W sporcie zaczął być nadużywany pod koniec lat 40. i na początku lat 50. XX wieku, na szerszą skalę o wiele później. Pierwsze użycie metanabolu miało miejsce dopiero w latach 50. XX wieku. Metanabol pierwszy raz opisany został w roku 1955. Na rynku w USA pojawił się w 1958 r. Oxandrolone został opisany w 1962 r., wyprodukowany w 1964 r. przez firmę Searle & Co. (obecnie Pfizer). Winstrol pojawił się na rynku w USA w 1962 r. Primobolan został zsyntetyzowany w 1960 r. przez Wiecherta i Kaspara. Pierwszy raz został opisany w 1960 r. Nandrolone pierwszy raz opisany został w 1960 r. Na receptę przepisywany od 1962 r.

Dawkowanie wg Rica Drasina:

  • primobolan 1-2 cm3 tygodniowo,
  • winstrol 4 tabletki dziennie,
  • nandrolone 1-2 cm3 tygodniowo,
  • dianabol 3-4 tabletki dziennie (wszystko wskazuje na to, iż był to metanabol od CIBA, a jedna tabletka zawierała 5 mg),
  • anavar 6-8 tabletek dziennie.

Ile to było w sumie? Primobolan zapewne w dawce 100 mg/ml, czyli 200 mg tygodniowo. Winstrol zapewne w dawce 10 mg w tabletce, czyli 40 mg dziennie. Nandrolone zapewne 100 mg/ml, czyli 200 mg tygodniowo. Dianabol 15-20 mg dziennie, anavar 60-80 mg dziennie (jeśli były to tabletki po 10 mg, występuje również w wersji 2.5 mg).

Łącznie: 200+40+200+20+80 daje 540 mg tygodniowo. Jest to znikoma ilość. OK, dodajmy jeszcze testosteron (2 cm3to 200 mg tygodniowo, jeśli był to apteczny t. enanthate). Łącznie 740 mg tygodniowo.

Dla porównania wg niektórych źródeł Arnold sięgał po 60-100 mg metanabolu dziennie oraz od 600-1000 mg primobolanu tygodniowo (stosował 20 tygodniowe cykle). Współcześnie zawodnicy sięgają pod dawki liczone w gramach, nawet amatorzy stosują 750-1000 mg SAA tygodniowo.

Film: Drasin opowiada o dopingu w latach 60/70. XX wieku

https://www.youtube.com/watch?v=j7BafGZt2RY

Najbardziej popularne środki w erze „po Arnoldzie”

Arnold mógł sięgać po SAA z czystym sumieniem. Te środki nie były wtedy zakazane i nie wiedziano nawet, jak je wykryć. Szczyt formy Arnolda przypadał na lata 1972-1974, jego powrót na scenę w 1980 r. do dzisiaj budzi kontrowersje. W dobie największych sukcesów odnoszonych przez Schwarzeneggera (lata 70. XX wieku) nie było nawet kontroli antydopingowej (w IFBB pojawiła się w 1983 r.), a SAA (nawet na igrzyskach olimpijskich) nie były zakazane do stosowania u sportowców do połowy lat 70. XX wieku. Mało tego Arnold nie stronił od alkoholu oraz marihuany (czego też nie krył na filmach - do dzisiaj w postaci animacji krąży urywek z Arnoldem palącym skręta z marihuaną, czyli „jointa”, po zawodach).

Pod koniec lat 80. XX wieku najpopularniejsze środki dopingujące wśród startujących w zawodach kulturystów to (w kolejności od najpopularniejszych po niszowe):

  • Dianabol (“metanabol”) – nie wymaga komentarza, do dzisiaj nr 1 (Arnold),
  • Deca Durabolin – również nagminnie nadużywany (Arnold),
  • Anavar – oxandrolone - do dzisiaj niezwykle drogi, ale popularny,
  • Testosteron – baza prawie każdego cyklu SAA,
  • Anadrol 50 – oxymetholone/anapolon - jeden z najsilniejszych SAA,
  • Winstrol – nie wymaga komentarza, pochodna DHT,
  • Primobolan - pochodna DHT (Arnold),
  • Equipoise – boldenone - bliski krewny testosteronu,
  • Finaject – trenbolone,
  • Parabolin – trenbolone,
  • hCG – preparat PCT,
  • Primacetate – odmiana primobolanu,
  • T. Enanthate – długie estry testosteronu,
  • Halotestin – Fluoxymesteron - toksyczny, silny SAA,
  • Maxibolin – etyloestrenol - pochodna nandrolonu.

Dane zebrał Tricker R. i wsp.

„Witaminy”, czyli machina dopingowa w NRD

W latach 60. i 70. w NRD zapoczątkowano tajny program, w którym jako witaminy podawano oral turinabol, testosteron, preparaty SERM, narkotyki (metamfetaminę, amfetaminę), środki nootropowe (piracetam). Program trwał od lat 60. aż do upadku NRD (końca lat 80. XX wieku).

Najczęściej wykorzystywane w NRD substancje: 

  • oral-turinabol (tabletki), SAA; bliski krewny metanabolu,
  • dianabol (metanabol), SAA; bliski krewny metylowanego testosteronu,
  • testosteron propionate (krótkie estry), SAA; syntetyczna wersja testosteronu,
  • testosterone enanthate (długie estry), SAA; syntetyczna wersja testosteronu,
  • deca durabolin (Nandrolone phenylpropionate czyli 17β hydroxy-19-norandrost-4-en-3-one), SAA; syntetyczna wersja zmodyfikowanego testosteronu (19-nortestosteron),
  • nandrolone decanoate (handlowa nazwa: deca-durabolin), SAA,
  • androstendione, SAA,
  • hCG (gonadotropinę kosmówkową),
  • clomid (klomifen; cytrynian klomifenu); SERM,
  • oksytocyna,
  • metaamfetamina (pervitin),
  • amfetamina,
  • piracetam (środek nootropowy),
  • hGH (hormon wzrostu),
  • Mestanolone (metylowane DHT); znane, jako STS 646, SAA,
  • Steroid substance XII, czyli 11-β-Hydroxy-OT, SAA,
  • substancja 482, czyli 4-Chlor-17α-methyl-17β-hydroxy-5α-androst-4-en-3-one, SAA.

W NRD pod nadzorem służby bezpieczeństwa stosowano „unterstützende mittel”, czyli środki wspomagające. Młodych sportowców faszerowano np. SAA, często bez ich wiedzy, podając np. oral turinabol, jako witaminy. W podnoszeniu ciężarów kurację sterydową rozpoczynano w wieku 16-17 lat, choć zdarzały się przypadki podawania farmakologii młodszym dzieciom/nastolatkom. W pływaniu „wspomaganie” stosowano już u 14-latek, terapii poddawano również 14-15-letnie wioślarki. Fakty zaczęły być znane pod koniec lat 70. XX wieku, gdy zbiegli na zachód sportowcy pokazali naukowcom z RFN „cudowne tabletki”. M.in. do RFN zbiegła sprinterka, miała ze sobą kilka tabletek anabolików. Analiza laboratoryjna wykazała, iż jest to oral turinabol (środek, pochodna metanabolu, święci triumfy na czarnym rynku do chwili obecnej!). Jakoś nikt nie zdziwił się, że pływaczki z NRD wygrywają większość konkurencji, a pochodzą z kraju mającego kilkanaście mln mieszkańców. Wygrywają z elitą pływacką z USA, kraju wielokrotnie większego i o znacznie dłuższej historii pod względem uprawiania sportu. Ponadto pływaczki z NRD miały duże mięśnie, silne owłosienie i bardzo niskie głosy (androgenizacja).

Doping w NRD podawano od połowy lat 60. do końca lat 80. XX wieku (i to nawet nastolatkom!). Zapewniło to worki medali i sukcesy propagandowe maleńkiemu państwu. W ten sposób „wykazano” wyższość systemu socjalistycznego nad „zgniłym, kapitalistycznym zachodem”! Cały dopingowy program (pod kryptonimem 14,25) był okryty tajemnicą, stosowano klasyczny wojskowy system nazywając niedozwolone substancje unterstützende mittel (enigmatyczne: „środki wspomagające” ). Właściwie sterydy (oraz np. narkotyki w rodzaju amfetaminy) rozpowszechniły się na tyle, iż w NRD nie podawano ich tylko w żeglarstwie oraz w gimnastyce! Tajemnicą poliszynela jest, iż program dopingowy podobny do tego istniejącego w NRD był w większości państw. Do 2012 r. w większości krajów kwitł „przemysł dopingowy”. Ukrócono proceder wynajdując nową metodę wykrywania metabolitów długotrwałych, np. doustnych SAA, co spowodowało „trzęsienie ziemi” i zakończyło kariery czołowych ciężarowców (2 medale olimpijskie stracił chociażby Ilja Iljin).

Złote czasy skończyły się także przez wynalezienie metod wykrywania dopingu hormonem wzrostu (rhGH) oraz sposobu identyfikacji stosowania egzogennych środków zwiększających produkcję erytropoetyny. Bezkarnie EPO można było stosować w latach 90. XX wieku i był to dopingowy hit kolarzy, biegaczy, triatlonistów i innych sportowców dyscyplin wytrzymałościowych.

Na różne sposoby radzono sobie z obejściem kontroli antydopingowej (moczu i/lub krwi).

Jak obchodzono kontrolę antydopingową w NRD?

Odstawiano preparaty na kilka tygodni przed zawodami (tak, aby metabolity, np. SAA, znikły z moczu)

Stosowano wewnętrzną kontrolę „medyczną” – de facto prowadzono badania antydopingowe wewnątrz kraju, wyniki były zaszyfrowane, nikt poza garstką ludzi nie wiedział kogo dotyczą wyniki kontroli, sportowców, którzy wpadli nie wypuszczano z kraju pod pozorem wystąpienia grypy, kontuzji, ważnych spraw rodzinnych etc.

Stosowano epitestosteron do iniekcji z testosteronem, co nie pozwalało wykryć manipulacji (proporcje T/E).

Z kolei na początku XXI wieku Rosjanie wpadli na dość oczywiste rozwiązanie - bez względu na możliwe reperkusje podmieniali wszystkie próbki moczu zawodników na „czyste” (pozbawione metabolitów SAA, beta-mimetyków i innych zakazanych preparatów). Powstał o tym zresztą cały film dokumentalny, „Icarus” („Ikar”) https://www.imdb.com/title/tt6333060/. Po wykryciu tych manipulacji wybuchł ogromny skandal.

Podsumowanie

Nie wydaje się, aby problem dopingu w sporcie dało się rozwiązać, bez odcięcia wsparcia finansowego dla sportowców, bez zaprzestania nagłaśniania tych wydarzeń w „środkach masowego rażenia” (mass mediach), bez bicia rekordów. Na koniec dodam, iż na igrzyskach olimpijskich w latach 2000-2010 r. od 4.2 do 7% sportowców cierpiało (?) na astmę, stosowało np. beta-mimetyki i zdobyło od 7 do 15% wszystkich medali. Legalnie. W latach 2002-2008 90% „astmatyków” sięgało po salbutamol. [16] Był legalny, bez przekroczenia progu ilości metabolitów w moczu wynoszącego 1000 ng/mL. Komentarz zbędny, niech każdy sam wyciągnie właściwe wnioski.

Referencje:

Robert Alexandru Vlad, Gabriel Hancu, Gabriel Cosmin Popescu, and Ioana Andreea Lungu „Doping in Sports, a Never-Ending Story?” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6311632/

Werner W. Franke, Brigitte Berendonk “Hormonal doping and androgenization of athletes: a secret program of the German Democratic Republic government” http://www.clinchem.org/content/43/7/1262.full

http://www.iwf.net/2017/01/13/public-disclosure-78/

Wojciech Borakiewicz “Dopingowicz Zieliński bez medalu z igrzysk. Koniec kompromitacji”http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,23141284,dopingowicz-zielinski-bez-medalu-z-igrzysk-koniec-kompromitacji.html

mgr Katarzyna Gurmińska Starożytne i współczesne znaczenie kalokagatii. Opracowanie:http://wychowaniefizyczne.pl/userfiles/_download/his_kaskalo.pdf

Ljungqvist A. Brief History of Anti-Doping. Med Sport Sci. 2017;62:1–10. doi: 10.1159/000460680

Piana Uncensored! LIVE with RICH PIANA! https:// www.youtube.com/watch?v=gpPG4WPHRW4

S. Piłkowski, A. Mamcarz „Niedozwolone wspomaganie farmakologiczne w sporcie a układ sercowo-naczyniowy”https://kardiologia.pamw.pl.z.cms.pl/en/node/10711/pdf

http://www.newsweek.pl/polska/doping--czyli-olimpijskie-sniadanie-mistrzow,55320,1,1.html

Verner Møller „Knud Enemark Jensen's Death During the 1960 Rome Olympics: A Search for Truth?”  http://www.academia.dk/Blog/wp-content/uploads/VernerMoller_KnudEnemark.pdf

Åke Andrén-Sandberg „THE HISTORY OF DOPING AND ANTIDOPINGA systematic collection of published scientific literature 2000-2015” https://www.rf.se/globalassets/riksidrottsforbundet-rf-antidoping/dokument/forskning-och-statistik/the-anti-doping-library-anti-doping-history.pdf

Ewelina  Dziurkowska, Paweł  K. Zarzycki „Rola Oznaczania Hormonów Steroidowych W  Ślinie W Nowoczesnej Diagnostyce Medycznej” http://www.ptfarm.pl/pub/File/wydawnictwa/b4_07/s%20401-409.pdf

Ruth I. Wood and Steven J. Stanton “TESTOSTERONE AND SPORT: CURRENT PERSPECTIVES”https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3264812/

C Saudan, N Baume, N Robinson, L Avois, P Mangin, and M Saugy “Testosterone and doping control”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2657495/

15. Mottram DR1. “Banned drugs in sport. Does the International Olympic Committee (IOC) list need updating?”

16. Ken Fitch „The World Anti-Doping Code: can you have asthma and still be an elite athlete?”https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4933613/