Ronnie Coleman jest uważany za jednego z najlepszych kulturystów wszechczasów. Ośmiokrotnie zdobył tytuł Mr. Olympia. Z pewnością należał do grona najsilniejszych i najbardziej masywnych zawodników, dopiero później pojawili się „więksi” od niego (pod względem obwodów i kilogramów, bo niekoniecznie osiągnięć na scenie kulturystycznej). 

Część ludzi uważa, iż współcześni zawodnicy występujący na najbardziej elitarnych zawodach świata, nie są ani tak rozpoznawalni, ani charyzmatyczni, ani nie wzbudzają takiego zainteresowania, jak np. Arnold Schwarzenegger czy Ronnie Coleman. Tego typu rozważania i dyskusje można prowadzić godzinami, ale ciężko jest uzyskać konsensus. Zacznijmy od historii.

Tak naprawdę Arnold nie był jedynym wybitnym kulturystą, po prostu pojawił się w idealnym czasie i miejscu. W latach 70. i 80. pojawiło się wielu zawodników, którzy wcale nie ustępowali Schwarzeneggerowi, a niektórzy sądzą, iż znacznie go przewyższali, jednak nie mieli odpowiednich koneksji. Ponadto, wielu uważa, iż przynajmniej dwa tytuły Mr. Olympia, Arnold otrzymał niesłusznie. W 1971 r. Arnold znowu zdobył tytuł Mr. Olympia w Paryżu. Część zawodników obawiała się Austriaka (nie tylko jego formy, ale też układów, jakie miał w IFBB), więc wybrali konkurs NABBA Universe. Można napisać, iż Arnold nie mógł przegrać przy braku konkurencji. Schwarzenegger był lojalny wobec IFBB, inni zawodnicy niekoniecznie, więc przed startem Roy Callender, Franco Columbu oraz Sergio Oliva zostali zdyskwalifikowani. Do dzisiaj ta wygrana Arnolda budzi kontrowersje. Drugi raz Arnold „zabłysnął” w 1980 r., gdy według większości niesłusznie zdobył statuetkę Sandowa. Cóż, jak to się mówi: na układy nie ma rady. Mnóstwo osób uważa, iż Arnold nie do końca słusznie zdobywał kolejne tytuły, bo czy nie zasługiwali na nie np. Lou Ferrigno (drugi na Mr. Olympia w 1974 r.), Serge Nubret, Sergio Oliva, Chris Dickerson, Frank Zane czy Tom Platz (w najlepszej formie był „tylko” III na Mr. Olympia w 1981 r.)?

Kontrowersje związane z przyszłym gubernatorem są potężne i wielowarstwowe. Wystarczy wspomnieć, iż Schwarzenegger był zamieszany w sprawę zwycięstwa swojego przyjaciela, Franco Columbu na zawodach Mr. Olympia w 1981 r. Według większości, Columbu otrzymał tytuł niesłusznie. Jest jednym z niewielu kulturystów, którzy z widoczną ginekomastią zdobyli statuetkę.

Fotografia: ginekomastia u Franco Columbu.

https://www.youtube.com/watch?v=Wb6OGvzb2ns

Film: ginekomastia u najlepszych kulturystów, którzy zdobyli tytuł Mr. Olympia, w tym u Ronniego Colemana.

Dlaczego Coleman jest tak gloryfikowany?

Zadziałało podobne zjawisko, jak w przypadku Schwarzeneggera. Coleman przebił się, ustanowił pewien standard, zdobył tytuły i inni kulturyści mieli znikome szanse, by go pokonać. Trzeba o wiele większego wysiłku, by zdetronizować aktualnego mistrza, co widać było już w czasach Schwarzeneggera (w późnych latach 60. i do połowy lat 70. XX wieku), a później gdy w latach 80. XX wieku dominował Lee Haney. Ten sam mechanizm zadziałał w latach 90. dla Doriana Yatesa. Część ze zdobytych przez niego tytułów nadal budzi kontrowersje.

Coleman też nie zawsze wygrywał w nie budzących wątpliwości okolicznościach. Wielu uważa, iż np. Jay Cutler, Dexter Jackson, Flex Wheeler czy Kevin Levrone również zasługiwali na tytuły Mr. Olympia. Podobnie kontrowersje wzbudza zwycięstwo w 1981 r. Franco Columbu nad o wiele lepiej przygotowanymi Chrisem Dickersonem oraz Tomem Platz’em. Tak samo było z rywalizacją Schwarzeneggera z Olivą. Sergio w 1969 r. okazał się lepszy od młodego Arnolda i po raz trzeci zdobył tytuł Mr. Olympia. W następnym roku Schwarzenegger pokonał Sergio na zawodach Mr. World, a dwa tygodnie później także na Mr. Olympia (1970). W kolejnych latach mimo, iż Sergio był w szczytowej formie, lepszy okazywał się Arnold.

Lee Haney uważa, że był lepszy od Ronniego Colemana, bo zdobył swój pierwszy tytuł Mr. Olympia w wieku 24 lat, a ósmą statuetkę zdobył w wieku 31 lat. Coleman zdobył pierwszy tytuł „dopiero” w wieku 35 lat. Podobnie było z Arnoldem - tak naprawdę pożegnał się z kulturystyką w 1975 r. w wieku 28 lat. Jego wielki powrót na zawody w 1980 r. spowodował, iż tytułu Mr. Olympia nie zdobyli inni zawodnicy, którzy byli w o wiele lepszej formie od Austriaka.

Inni sądzą, że Coleman ustanowił nowe standardy „ekstremalnej masy”, jakości i ciężkiego treningu. Można się godzinami spierać, które sylwetki są lepsze (np. te z lat 70., 80. czy 90. XX wieku). Większość mężczyzn wcale by nie chciała wyglądać tak, jak „masowe potwory” z końca lat 90. i początku XXI wieku. Tak naprawdę już sylwetka Doriana Yatesa była przesadą, a Coleman przesunął granice jeszcze dalej. Kierunek, w którym poszła kulturystyka sprawił, iż zawodnicy niejednokrotnie płacą najwyższą cenę za próbę uzyskania i utrzymania nierealnych standardów. Wielu podkreśla, iż żyją nadal tylko dlatego, iż w porę wycofali się z „masowego wyścigu”. Przykładowo, prawdopodobnie z powodu nierealnych oczekiwań wobec kulturystycznej sylwetki, życie przedwcześnie zakończył Nasser El Sonbaty. Zmarł w wieku 48 lat 20 marca 2013 roku (oficjalnie stwierdzono uszkodzenie nerek oraz niewydolność serca). Był jednym z najlepszych światowych kulturystów IFBB od 1990 do 1992 r. (lokował się w pierwszej ósemce najlepszych). W latach 1993-1998 lokował się w pierwszej czwórce najlepszych, w tym zajął II miejsce w 1997 na zawodach Mr. Olimpia (niektórzy do dzisiaj się kłócą, iż Dorian Yates nie powinien wygrać tych zawodów). W 1995 i 1998 r. był III na Mr. Olimpia. Poza sezonem potrafił ważyć ponad 150 kg (przy 180 cm wzrostu). Niewykluczone, iż podobny los czeka np. Mamdouha Elssbiaya (lepiej znanego, jako „Big Ramy”), który potrafi ważyć ponad 150 kg poza sezonem startowym.

Podsumowanie

Można się kłócić, czy współcześni kulturyści są lepsi czy gorsi od Ronniego Colemana. Z pewnością w wielu kręgach ten kulturysta uzyskał status legendy. Być może dlatego nie postrzega się np. Phila Heath czy „Big Ramy’ego”, jako zawodników podobnej klasy. Arnold jest bardziej znany od wszystkich kulturystów wziętych razem, ponieważ miał długą i udaną karierę aktorską, nie zaszkodziło mu również stanowisko polityczne i związana z tym popularność. Prawdopodobnie na świecie jest obecnie wielu zawodników klasy Colemana, jednak będzie im o wiele ciężej trwale zapisać się na kartach historii. Z jednej strony dlatego, że Ronnie był niezwykły, z drugiej dlatego, iż znacząco wzrosła konkurencja.

Komentarze (4)
lordknaga

co to nazwy newsa, imo nie bedzie nigdy lepszego :-)

6
Possible

Oczywiście Coleman wszystkie swoje tytułu Mr. O zdobył zasłużenie. To nie podlega dyskusji według mnie. Takiego zawodnika jak on długo jeszcze nie będzie. Jeśli chodzi o Arnolda, to również uważam że wygrywał w zawodach Mr. Olympi sprawiedliwie. Żadnych kontrowersji ja nie widzie, nawet w tym że wygrał w 1980 roku. Co do Yatesa, to uważam że co najwyżej dwa tytuły wygrał ok. Innych nie powinien zdobyć a już z pewnością nie ten w 1997 roku. Z wygranymi Cutlera to sprawa dyskusyjna, szczególnie jeśli chodzi o rok 2007. Co do kulturystow ktorzy mogli by wygrać Sandowa ale niestety nie zdobyli tej statuetki, to uważam że są to Flex Wheleer, Shawn Ray i Tom Platz ( Nasser w 1997 został jawnie oszukany, on powinien to wygrać, a nie że mógł) Gdyby Platz w 1981 wygrał byłoby to ok, i w sumie każdy pozostały z pierwszej piątki, tylko nie Columbu.
Jeszcze krotko o. Lee Haneyu - jest on według mnie, jedyn seryjnym Mr. Olympia, który z konkursu na konkurs robił progres, aż do ostatniego swojego występu w tych zawodach, gdzie nie był lepszy tylko trochę od Yatesa - jak wielu mowi - a był lepszy znacznie. W każdej plaszczyznie. ( Tylko sporny rok 90, gdzie wielu widziało wygrana Labrady, ja jednak nie.)




Czytaj więcej na https://www.sfd.pl/art/Lifestyle/Czy_Ronnie_Coleman_doczeka_si%C4%99_godnego_nast%C4%99pcy_-a4832.html 

0
Possible

Ten powyższy link , pod moją wypowiedzia, wkleil się jakoś samoistnie, nie było to moim zamysłem. Nie mogę niestety edytować.

0
Muad"Dib

Kiedys Ronniemu zamknięto siłownię, i wrzucił na środek prześcieradła swoje wszystkie orale i iniekcje, zawinoł sprytnie wszystko, i tak zrobił prowizorkę hantelki 27kilogramowej, i ogarnoł bicki tego dnia. A to wszystko było to, czego nie zużył na przygotowaniach do występu! Ha. A swoją drogą, właśnie oglądam go u Joe Rogana, i twierdzi..., że poza urazem pleców, jest całkowicie zdrowy. Serce, nerki, wątroba..., wymieniał, że wszystko w należytym porządku.

1