Doping sterydami anaboliczno-androgennymi (SAA) niesamowicie się rozpowszechnił. Ich nielegalnej sprzedaży towarzyszy ogrom dezinformacji i propagandy. Oto kilka najczęściej powtarzanych nieprawdziwych  tez dotyczących SAA.

„Sterydy są bezpieczne”

Żadne leki nie są bezpieczne. Nawet pochodzące z oficjalnego obrotu preparaty są obarczone zróżnicowanym ryzykiem, ulotki dołączone do niektórych leków zawierają całe litanie możliwych powikłań. Środki iniekcyjne mogą wywołać reakcję zapalną czy nawet infekcję, uszkodzenia tkanek. Powtarzane iniekcje typowe dla „cyklu” na SAA mogą powodować zmiany w tkance mięśniowej. Część problemów, jakie mogą powodować iniekcje leków zawartych w ampułkach czy flakonach, nie jest związana bezpośrednio z jakością produktu, tylko z brakiem przestrzegania podstawowych zasad aseptyki i antyseptyki, niewłaściwą techniką iniekcji (np. podanie oleju do naczynia krwionośnego czy żyły). A przecież większość ludzi sięgających po SAA nie ma wystarczającej wiedzy odnośnie, chociażby podstaw iniekcji domięśniowych.

W przypadku leków z oficjalnego obrotu mamy przynajmniej gwarancję, iż w środku ampułki znajduje się to, co producent deklaruje na opakowaniu. Dodatkowo producenci dbają, by oleje (np. arachidowy), rozpuszczalniki, konserwanty (np. alkohol benzylowy), środki stabilizujące, regulujące pH (np. wodorotlenek sodu) i inne, spełniały określone normy jakościowe i były bezpieczne dla pacjenta.

W przypadku środków z „czarnego rynku” nie wiemy, czy w środku opakowania znajduje się testosteron, czy nandrolone. Nie mamy nawet pojęcia, czy środek występuje w deklarowanym stężeniu (czy może w znacząco zaniżonym). W badaniach naukowych skład zarówno SAA, jak i SARM, znacząco odbiegał od deklaracji „producentów” („producentów”, bo wiele wytwórni nie istnieje oficjalnie, wytwarzają one nielegalne środki). Na domiar złego wcale nie mamy pewności, że „producent” zachował, choć elementarne zasady higieny przy wytwarzaniu swojego wyrobu i czy zawarte w nim dodatki są bezpieczne dla zdrowia (istnieje wiele wątpliwości np. dotyczących składników mieszanek olejowych niewykazanych na opakowaniu).

Po iniekcji środków pochodzących z nieoficjalnego obrotu zdarzają się silne powikłania. Niejeden kulturysta doznał infekcji wymagającej terapii antybiotykami oraz rozcinania mięśni. Niektórzy zawodnicy tracili płaty mięsa z pośladków, np. po infekcji gronkowcem złocistym. W takim przypadku nie wiemy, czy infekcja ma źródło w łamaniu elementarnych zasad higieny, aseptyki i antyseptyki, czy może z zanieczyszczoną zawartością flakonu, czy ampułki.

Jak można twierdzić, iż SAA są bezpieczne, skoro ich rola w medycynie jest obecnie żadna. Wcale nie stało się tak przypadkiem. Ponadto, jak środek mający wpływ na oś podwzgórze-przysadka-gonady, na stężenie glukozy, równowagę elektrolitową i retencję wody, na układ nerwowy, na mięśnie, na kości, na nerki, serce i wątrobę czy nawet na zachowanie, można uznać za bezpieczny? Oczywiste jest, że stosowanie SAA może być związane z ogromnym ryzykiem zdrowotnym.

Podsumowanie: da się względnie bezpiecznie stosować środki z grupy SAA, ale wymaga to dużej wiedzy i doświadczenia. Większości mężczyzn sięgających po SAA może się to nie udać.

sterydy strzykawki

Sterydy anaboliczno-androgenne leczą wszystkie choroby”

Nie, nie leczą. Dlaczego zastosowanie SAA w medycynie jest obecnie marginalne? Otóż okazało się, że w przypadku większości środków skutki uboczne znacząco przewyższają potencjalne korzyści wynikające ze stosowania preparatu. Najlepszym przykładem jest budząca masę kontrowersji hormonalna terapia zastępcza. Mimo publikowania dziesiątek „podsypywanych dolarami” badań i analiz nikt nie udowodnił jednoznacznych korzyści wynikających np. z podawania testosteronu, IGF-1 czy hormonu wzrostu mężczyznom, czy estrogenów, progesteronu (lub ich mieszanek) kobietom po menopauzie. Za to udowodniono, iż hormonalna terapia zastępcza u kobiet znacząco sprzyja pojawianiu się raka (czynnik rakotwórczy I klasy wg IARC).

Istnieje bardzo wąska nisza i faktycznie niektóre środki hormonalne znajdują swoje zastosowanie (np. w zwiększaniu gęstości mineralnej kości, podwyższaniu ilości hematokrytu i hemoglobiny, pomocy ofiarom poparzeń czy walce z wyniszczeniem spowodowanym np. AIDS), niemniej byłbym bardzo ostrożny w sugerowaniu komukolwiek np. regularnego sięgania po testosteron, hormon wzrostu czy IGF-1. Tak samo do dzisiaj SARM nie wyszły poza wstępną fazę eksperymentów, ciekawe dlaczego? A miały być rewolucją w medycynie...?

„Małe dawki SAA nie blokują osi podwzgórze-przysadka-gonady”

Niestety ten mit nie chce umrzeć. Niektórzy sugerują, Że małe dawki Metanabolu (10-20 mg dziennie), testosteronu (100-200 mg tygodniowo), Provironu czy Winstrolu (stanozololu) nie mają wpływu na produkcję endogennego testosteronu. Nie jest to prawdą i nie może być z oczywistych względów. Każdy środek hormonalny z grupy sterydów anaboliczno-androgennych w mniejszym lub większym stopniu wywiera wpływ na produkcję testosteronu endogennego (czyli: stężenie testosteronu całkowitego, wolnego, LH, a często nawet FSH!). Nawet preparaty SARM, które miały być bezpieczną alternatywą dla SAA i rewolucją, okazały się mieć silny wpływ na hamowanie wytwarzania testosteronu w jądrach i pośrednio wytwarzanie np. estradiolu (który pełni wiele istotnych ról, także u mężczyzn). U kobiet egzogenne hormony hamują wytwarzanie testosteronu, estradiolu (i innych estrogenów) oraz mają wpływ na stężenie progesteronu.

Nie będę przytaczał tu wszystkich badań z tego zakresu, osoby zainteresowane bez trudu odnajdą cytowane eksperymenty. W momencie, gdy bierzemy środki w rodzaju Metanabolu znacząco spada stężenie LH, co hamuje wytwarzanie testosteronu w jądrach. Jak odnaleźć dane? Np. wystarczy wpisać w  Google: methandrostenolone gonadotropins pubmed. Gonadotropiny to np. LH i FSH.

Methandrostenolone to kiedyś popularna nazwa dla środka sprzedawanego w Polsce pod marką Metanabol. Po wpisaniu frazy pojawią się badania pochodzące nawet z 1963 r. Jak widać, dla niektórych osób publikujących w sieci, 58 lat to zbyt krótki czas na zapoznanie się z dowodami naukowymi! W cytowanym eksperymencie z 1976 r. sportowcom podawano 15 mg metandienonu dziennie (Metanabol, Dianabol) przez 2 miesiące. Okazało się, że stężenie testosteronu spadło o 59%, na dodatek LH i FSH zostały zahamowane o 50%. Jak dla mnie jest to potężny „blok”! Tymczasem zdarzają się autorzy, którzy twierdzą, że „Metanabol wcale tak silnie nie blokuje”. Chciałbym dodać, iż obecnie dawkowania Metanabolu w dopingu to nie 15 mg dziennie, ale nawet 40 mg, 50 mg czy 60 mg dziennie. Spotyka się osoby biorące nawet 100 mg dziennie i niejeden taki zawodnik przygodę zakończył w szpitalu. Im większa dawka środka, tym bardziej zahamuje on produkcję testosteronu w jądrach.

Podsumowanie: wbrew obiegowym mitom nawet najmniejsze dawki SAA tłumią produkcję testosteronu, mają wpływ na LH i FSH. Tego nie trzeba udowadniać, to doskonale zbadano kilkadziesiąt lat temu.

„Na sucho nawet trawa nie rośnie”

Znam osoby, które bez farmakologii osiągały satysfakcjonujące efekty (np. ponad 45 cm obwód ramienia). Jeśli masz dobrą genetykę, wcale nie musisz brać sterydów anaboliczno-androgennych, by zbudować ładną, umięśnioną i odtłuszczoną sylwetkę. Z drugiej strony, jeśli nie masz odpowiednich dla tego sportu genów, to najlepsze SAA na rynku nie zrobią z Ciebie Schwarzeneggera. To po prostu tak nie działa!

Poza tym, jeśli nie masz pojęcia o diecie, treningu aerobowym i interwałowym, prowadzeniu redukcji, SAA wiele nie pomogą. Sylwetka będzie bardziej masywna, ale zatłuszczona i raczej odpychająca (tzw. pakerzy kebabowi). Nadal trzeba wiedzieć, jak prowadzić redukcję, jak rozpisać makroskładniki diety, jak trenować, ile czasu, kiedy, jak intensywnie. Sterydy anaboliczno-androgenne nie są „cudownym skrótem” ani  „rozwiązaniem Twoich wszystkich problemów z wyglądem sylwetki”. Mogą pomóc, ale w większości wypadków przynoszą też liczne problemy zdrowotne i mogą wydatnie skrócić życie.

„Sterydy wcale tak nie szkodzą, to mit”

W rzeczywistości SAA przynoszą różne skutki uboczne, część z nich nie rzuca się jawnie w oczy (tak jak pryszcze czy retencja wody). Bez specjalistycznego sprzętu nie widzisz bakterii czy wirusów, ale to nie znaczy, że one nie istnieją. Bez wyrafinowanych badań nie stwierdzisz, jakich doznałeś uszkodzeń nerek, wątroby czy serca po stosowaniu SAA, ale to nie znaczy, że tych zmian nie ma! Na przykład bardzo niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, iż SAA sprzyjają pojawieniu się cukrzycy typu II (tak samo, jak hormon wzrostu). Szczególnie negatywną rolę odgrywa tu klasyczny Metanabol (inne doustne SAA wcale nie są lepsze). Wiele badań naukowych trzeba było przerwać, bo np. hematokryt mężczyzn biorących udział w eksperymencie znacząco przekroczył bezpieczny poziom. Wspomniani mężczyźni stosowali tylko testosteron i na dodatek w niewielkiej dawce, niemającej wiele wspólnego z dopingiem SAA. Jak myślisz, co spowodują 3-5-krotnie większe dawki zróżnicowanych SAA?

„Sterydy leczą stawy”

Przykro mi, ale nie ma na ten temat ani jednego wiarygodnego badania naukowego. Z większości z nich płynie odwrotny wniosek, czyli taki, iż  SAA mogą być szkodliwe dla stawów, gdyż pozwalają dźwigać nienaturalnie duże ciężary, które powodują mniejsze lub większe uszkodzenia (ostre lub przewlekłe, związane ze zużyciem) np. stawu barkowego, łokciowego, kolanowego czy skokowego. Jak myślisz, dlaczego  osoby sięgające po „towar” mają tak dużo kontuzji? W części przypadków odniesione urazy są tak poważne, iż kończą karierę danej osoby (patrz: Dorian Yates, Ronnie Coleman). Wbrew powszechnie powielanym opiniom nie istnieją przekonujące dane o zwiększaniu przez SAA syntezy kolagenu u sportowców. Być może działają tak na kobiety w podeszłym wieku lub osoby cierpiące z powodu hipogonadyzmu. 

Komentarze (25)
spejson94

'Znam osoby, które bez farmakologii osiągały satysfakcjonujące efekty (np. ponad 45 cm obwód ramienia).'

no faktycznie 45cm to satysfakcjonujacy wynik %) %) %)

0
Bull

Gwarantuje Ci, ze taki wynik plus kompletne zdrowie około 50 roku życia satysfakcjonuje.

0
_GANGSTA_

Ja.trenuje 14 lat i jeszcze nie poznalem naturala ktory mialby wiecej nicz 45cm.ładnie umiesnionego ramenia.Ja jako natural mialem 43.5 ew kuzyn mial 43 a wujek 42 kumple na sucho mieli.srednio 40-43 natomiast zza granica w obecnych czasach to wszycy biora wiec ciezko okreslic ale srednio naturale w moim srodowisku oscylowali pomiedzy 40 a 43.5-44 to juz tak maks. Te osoby podane wyzej staz treningowy maja pomiedzy 9 a 15lat.

2
basmann

Może ktoś mi wyjaśnić dlaczego biorą koksy osoby które wyglądają jak tuczniki? Po co? W jakim celu?

0
lodzianin1

a nie bierzesz tego pod uwage ze część osób tak chce wyglądać,część potrzebuje takiej masy pod jakiś sport itd itp ?
nie każdy chce być wycięty na kilka procent tkanki tłuszczowej i mieć 75 w pasie

1
basmann

Rozumiem pod sport, ale ogólnie zwykli goście, ulani, właściwie bez konkretnej siły, wytrzymałość na poziomie zero. Tzn wiadomo każdy psuje swoje zdrowie jak lubi.

0
GymSherpa

co do ost pkt powinienes dodac, ze duze dawki saa nie maja nic wspolnego ze zdrowiem stawow. bo jak dobrze wiesz, niektore saa po to powstaly w medycynie by leczyc chociazby osteoporoze, czy inne schorzenia zwiazane z tkanka chrzestno-kostna.

0
colin2000

Autorze nie obraź się ale HTZ testosteronem jest wręcz zbawienna dla osób z hipogandyzmem, właśnie w ostatnim przez Ciebie zdaniu tego artykułu. Przede wszystkim HTZ tesosteronem ma leczyc czyli odtwarzać testosteron dla zdrowego męzczyzny 600-700 ng/dl, a nie powodwoać suprafizjologiczne stezenia. Uwierz mi na moim osobistym przykładzie przy użyciu prolongatum 9apteka) pozostałem hormony w tym estradiol, prolaktyna, progesteron są idealnie w połowie. Cła morfologia w widełkach. Morfologię bada się na HTZ co 3 później co 6 miesięcy po wdrożeniu leczenia.
Do większej baa ogromnej wiedzy odsyłam do profesora M. Rabijewskiego.
Pozdrawiam.

0
colin2000

,,Objawy uboczne
Leczenie preparatami testosteronu jest bezpieczne, szczególnie przy prawidłowym doborze dawek leku. W czasie leczenia można spodziewać się jednak miernie nasilonej tkliwości gruczołów piersiowych (zwłaszcza na początku leczenia) oraz wzrostu hematokrytu i liczby erytrocytów, co jest wyrazem anabolicznego działania testosteronu na szpik. Nie jest to objaw niepożądany, jeżeli wartość hematokrytu nie przekracza 54%. W przypadku wartości wyższych konieczna jest weryfikacja dawki leku. Również niewielkie powiększanie się gruczołu krokowego jest tylko odzwierciedleniem androgenizacji. Inne "klasyczne" objawy uboczne związane były ze stosowaniem metylotestosteronu oraz zbyt wysokich dawek testosteronu i obecnie zdarzają się niezmiernie rzadko, jeżeli leczenie prowadzone jest prawidłowo. ,,

0
colin2000

Istnieją pacjenci w PL, którzy są leczeni ponad 20 lat testosteronem od kąd we wczesnych latach 90 tych weszły i zostały dopuszczone do obrotu na polski rynek farmaceutyczny preparaty: proponicum 10mg oraz 25mg (zaprzestany produkcji), omnadren 250 i prolongatum 100mg.

0
Bull

Brzmi cudownie, fenomenalnie i cały czas jestem zainteresowany oraz mam na dobry start 3 opakowania Nebido w lodówce (od 3 lat). Jednak na etykiecie wymienione są możliwe skutki uboczne (tak są takowe). Należy też kontrolować prostate, bo w niektórych przypadkach zachodzi ryzyko rozwoju raka i to mi się mniej u uśmiecha. Temat wcale nie jest ani biały, ani czarny i nie bez przyczyny nie jest to powszechna praktyka.

0
Bull

Wkleję te mniej entuzjastyczne ostrzeżenia z etykiety. To ciekawe, że producent ostrzega, a pasjonaci z działu doping pomijają te informacje.

" Z powodu zmienności wyników laboratoryjnych, wszystkie pomiary stężenia testosteronu należy przeprowadzać w tym samym laboratorium. Androgeny mogą przyspieszyć progresję utajonego raka gruczołu krokowego i łagodnego rozrostu gruczołu krokowego. Należy zachować ostrożność, stosując lek u pacjentów z rakiem, którzy są zagrożeni hiperkalcemią (i następczą hiperkalcynurią) z powodu przerzutów do kości. Zaleca się regularne monitorowanie stężenia wapnia w osoczu u tych pacjentów. W przypadku wystąpienia poważnych dolegliwości w nadbrzuszu, powiększenia wątroby lub wystąpienia objawów krwawienia w obrębie jamy brzusznej u mężczyzn stosujących lek, należy rozważyć wykonanie diagnostyki różnicowej w celu wykluczenia nowotworu wątroby. U pacjentów z ciężką niewydolnością serca, wątroby lub nerek lub chorobą niedokrwienną serca, leczenie testosteronem może spowodować poważne powikłania w postaci obrzęków, przebiegających z zastoinową niewydolnością serca lub bez niej. W takim przypadku należy natychmiast przerwać leczenie. Należy zachować ostrożność stosując testosteronową terapię zastępczą u pacjentów z zaburzoną czynnością nerek lub wątroby (brak badań). Należy zachować ostrożność u pacjentów ze skłonnością do obrzęków np. w przypadku ciężkiej niewydolności serca, wątroby lub nerek, albo choroby niedokrwiennej serca, gdyż leczenie androgenami może spowodować zwiększenie retencji sodu i wody. W przypadku wystąpienia ciężkich powikłań charakteryzujących się obrzękiem, z lub bez zastoinowej niewydolności serca, leczenie należy natychmiast przerwać. Testosteron może powodować zwiększenie ciśnienia tętniczego krwi, dlatego lek należy stosować z zachowaniem ostrożności u mężczyzn z nadciśnieniem. Należy zawsze pamiętać o ograniczeniach stosowania wstrzyknięć domięśniowych u pacjentów z nabytymi lub wrodzonymi zaburzeniami krwawienia. Ponieważ testosteron i jego pochodne nasilają działanie leków przeciwzakrzepowych z grupy pochodnych kumaryn, należy zachować ostrożność u pacjentów z trombofilią (ryzyko incydentów zakrzepowych). Należy zachować ostrożność, stosując lek u pacjentów z padaczką i migreną, ponieważ może dojść do zaostrzenia tych stanów. U pacjentów leczonych androgenami, u których po terapii zastępczej dochodzi do normalizacji stężeń testosteronu w osoczu, może nastąpić poprawa wrażliwości na insulinę. Niektóre objawy kliniczne takie, jak: drażliwość, nerwowość, zwiększenie masy ciała, przedłużone lub częste erekcje, mogą wskazywać na nadmierną ekspozycję na androgeny, wymagającą zmiany dawkowania. Może dojść do nasilenia wcześniej istniejącego bezdechu sennego."

0
Bull

Pamiętajmy też, że osoby starsze (bo to w ogromnej przewadze to oni są adresatami ewentualnej tz) niejednokrotnie mają jakieś choroby, dolegliwości i biorą leki, które wykluczają terapie testosteronem. "Nebido - efekty uboczne Często: policytemia, zwiększony hematokryt, zwiększona liczba erytrocytów, zwiększone stężenie hemoglobiny, zwiększenie masy ciała, uderzenia gorąca, trądzik, zwiększone stężenie swoistego antygenu sterczowego, nieprawidłowy wynik badania gruczołu krokowego, łagodny rozrost gruczołu krokowego, różne rodzaje reakcji w miejscu wstrzyknięcia (ból, uczucie dyskomfortu, świąd, rumień, krwiak, podrażnienie w miejscu wstrzyknięcia). Niezbyt często: reakcja nadwrażliwości, zwiększenie apetytu, zwiększone stężenie hemoglobiny glikozylowanej, hipercholesterolemia, zwiększone stężenie triglicerydów we krwi, zwiększone stężenie cholesterolu we krwi, depresja, zaburzenia emocjonalne, bezsenność, niepokój, agresja, drażliwość, ból głowy, migrena, drżenie, zaburzenia sercowo-naczyniowe, nadciśnienie, zawroty głowy, zapalenie oskrzeli, zapalenie zatok, kaszel, duszność, chrapanie, dysfonia, biegunka, nudności, nieprawidłowe wyniki testów czynnościowych wątroby, zwiększona aktywność AspAT, łysienie, rumień, wysypka (w tym wysypka grudkowa), świąd, sucha skóra, ból stawów, ból kończyny, zaburzenia mięśniowe (skurcz mięśnia, uszkodzenie mięśnia oraz ból mięśniowy), sztywność mięśni szkieletowych, zwiększenie aktywności fosfokinazy kreatynowej, zmniejszony wypływ moczu, zatrzymanie moczu, zaburzenie czynności układu moczowego, oddawanie moczu w nocy, bolesne lub utrudnione oddawanie moczu, śródnabłonkowa dysplazja gruczołu krokowego, stwardnienie gruczołu krokowego, zapalenie gruczołu krokowego, zaburzenie czynności gruczołu krokowego, zmiany libido, ból jąder, stwardnienie piersi, ból piersi, ginekomastia, zwiększone stężenie estradiolu, zwiększone stężenie testosteronu, zmęczenie, znużenie, astenia, nadmierne pocenie się (w tym poty nocne). Rzadko: mikrozatory płuc wywołane roztworem olejowym (częstość w oparciu o liczbę iniekcji). Mikrozatory płuc wywołane roztworem olejowym mogą, rzadko, prowadzić do wystąpienia takich objawów jak: kaszel, duszność, złe samopoczucie, nadmierne pocenie się, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, parestezje, omdlenie. Reakcje te mogą pojawić się podczas wykonywania wstrzyknięcia lub bezpośrednio po nim i mają charakter odwracalny. Podczas stosowania innych preparatów zawierających testosteron, poza wyżej wymienionymi działaniami niepożądanymi, odnotowano również: nerwowość, wrogość, bezdech senny, różne reakcje skórne, w tym łojotok, przyśpieszony porost włosów, zwiększenie częstości erekcji oraz bardzo rzadko żółtaczkę. Leczenie dużymi dawkami testosteronu prowadzi często do przemijającego zahamowania lub zmniejszenia spermatogenezy, skutkiem czego jest zmniejszenie rozmiaru jąder. Testosteronowa terapia zastępcza w leczeniu upośledzonej czynności hormonalnej jąder (hipogonadyzm) może rzadko powodować długotrwałe, bolesne erekcje (priapizm). Duże dawki lub długoterminowe podawanie testosteronu sporadycznie prowadzi do zatrzymania wody w organizmie oraz wystąpienia obrzęków." ( z ulotki )

1
colin2000

Bull po co wklejasz ulotke z mozliwymi skutkami ubocznymi? Ulotki znam na pamiec. Z tematen nowotworow (prostaty, sutka... itp) to testisterin nie powoduje ich powstawania, a ewentualnie przyspiesza ich rozwoj. Pomysl i meczyznach z zespolami po kastracyjnymi (urazy, nkwotwor jader itp) mieli by zyc bez androgenow? Terapia dobrze prowadzona nie daje skutkow ubocznych, po to sie robi badania kontrolne aby w razie czego odstawic testosteron i ponownie wlaczyc z mniejszymi dawkami.
HTZ nie jest proste (dawkowanie) ale dobrze dobrana poprawia jakosc zycia i niweluje choroby metaboliczne.
Ps. Nebido sobie kupiles i trzymasz? I myslisz ze sam sobie zrobisz HTZ? Faktycznie daruj sobie.

0
Bull

Chodzi mi o to, że pomijasz to, co wkleiłem, jednostronnie podchodzisz do tematu. Może powinieneś sam takie ulotki pisać, skoro te dane są mniej istotne z Twojego punktu widzenia? Tych możliwych skutków ubocznych i ostrzeżeń jest tam multum! Sam fakt, że taka terapia wymaga wielu badań i regularnej kontroli ( nowotwory/wątroba i wiele innych) nie napawa takim optymizmem co do braku ryzyka.

Oraz tak, otrzymałem od znajomego lekarza receptę i mimo braku entuzjazmu z jego strony miał mi to ułatwić, jednak pozbierałem się z tym i odpuściłem za jego namową.

2
basmann

Jakie masz wykształcenie do prowadzenia takich terapii? Przykłady anegdotyczne się nie liczą.

0
basmann

Dobra sprawdziłem sobie Twoje posty na forum, już nic nie odpisuj.
32 latek, co sam się 'leczy'. Twoje wyniki siłowe na poziomie cykli ale na kreatynie.

Trochę jakby do budowy domu brać chłopca po szkole zawodowej budowlanej, niby wie jak budować ale nic pionu nie trzyma.

Odezwij się za 10 lat i daj znać jak Twoje kuracje. Zdrowia!

1
jarabco

W Polsce sterydy to takie suplementy ;)

0
colin2000

Nie, nie lecze sie sam.
Widze ze nie macie od roznienia od ladowania na pale testosteronu od leczniczego podejscia. Duskusje zamykam z mojej strony. Zdrowka :-)

0
basmann

"Tak sam się ,,leczę,, Czy teraz nie robić iniekcji dzisiaj tylko w piątek"
Masz zaburzenia z pamięcią, uważaj.

0
colin2000

Popatrz na daty koleszko.

0
colin2000

A poza tym porozmawiaj z profesorem, ktory sie szkoli najnowszymi wytycznymi z zachodu w dziedzinie specjalizacji meskiej endokrynologii.
U Ciebie i tego nie potrafisz od roznic miedzy LECZENIEM a KOKSOWANIEM sa to zupelnie rozne rzeczy. Ladowanie w siebie na pale tych,, sterydow,, a leczeniem hipogonadyzmu hormonem.
Nie ma sensu ciagnac dyskusji bo to nie ma najmniejszego sensu.
Pozdro.

0
basmann

Już dobrze, uspokój się, lecz się sam nie interesuje mnie Twój stan zdrowia. Tylko nie wciskaj kitu że kuracje nie mają skutków ubocznych.

0
colin2000

Sluchaj, nie wciskam kitu. Napisalem w kontekscie ze prowadzona poprawnie terapia zastepcza testosteronem nie musi dawac skutkow ubocznych. Tak jak stosujesz jaki kolwiek lek sa skutki moga ale nie musza wystepowac skutki uboczne. Ile jest kobiet ktore musza do konca przyjmowac hormon tarczycy np. eutyrox do konca zycia po jej usunieciu.
Poza tym teraz ty mi napisz kim ty wogole jestes? Jakie masz doswiadczenia z HTZ na sobie i oczywiste jest jezeli masz doswiadczenie prowadzil Cie lejarz endojrynolog (nie znajomy).
Czepiasz sie, chyba wiosna Ci nie sluzy :-)

0