Większość sportowców, którzy wpadli na dopingu, tłumaczyło, iż stosowali skażone suplementy diety. Jon Jones (jeden z najlepszych zawodników MMA ostatnich lat) wielokrotnie wpadał na stosowaniu środków dopingujących. Raz w lipcu 2016 r. tłumaczył się, iż powodem były skażone środki na erekcję (Cialis). I faktycznie, możliwe jest, iż jego klubowy kolega kupił nieoficjalny lek, pochodzący z czarnego rynku na podejrzanej stronie internetowej („wszystkie amerykańskie peptydy”) i stworzony z chińskich półproduktów. Tylko można mniemać, iż szansa na zaistnienie takiego zjawiska jest znikoma.
Naiwność dziecka
Skąd w produkcie mającym mieć wpływ na poprawę erekcji, miałyby się pojawić cytrynian klomifenu (modulator receptora estrogenowego) i letrozol (inhibitor aromatazy)? Rozważmy, jaka jest szansa na to, iż lek na erekcję byłby skażony dwoma, mającymi niezwykle ważne i korzystne działanie dla zawodnika MMA środkami? Oba z nich są nielegalne do stosowania u sportowców, przez cały czas, w trakcie i poza zawodami.
Poza tym trzeba mieć naiwność dziecka, by wierzyć, iż Jones, którego dwukrotnie łapano na dopingu sterydami (modyfikacją Metanabolu), wpadał na kokainie (zakazana do stosowania u sportowców), prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, napadł na kelnerkę w klubie, spowodował wypadek samochodowy i uciekł, kilkukrotnie strzelał z broni palnej, prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu, bił partnerkę i atakował radiowóz w trakcie interwencji policji, jest niewinny i mówi prawdę.
Tanie próby obrony
Najzwyczajniej w świecie jest to przestępca, jakich wielu pojawia się w „klatkach” (specjalnych ringach) MMA. Podobnie niezwykle często argumenty o „skażonej kreatynie” czy „białku” wysuwali zawodnicy wywodzący się z dyscyplin słynących z nadużywania nielegalnych anabolików. Była to oczywista, kiepsko przygotowana, rozpaczliwa próba obrony. Poza tym zarabiający setki tysięcy dolarów Jones powinien zrobić wszystko, by uniknąć ryzyka. Na pewno nie brałby żadnych suplementów i leków nieznanego pochodzenia, mogących zakończyć jego karierę w MMA.
SARM – legalny doping?

Jeśli chodzi o klasyczne środki dopingujące to od dawna w obrocie są SARM, które wynaleziono jeszcze pod koniec lat 90. XX wieku, do szerszego obrotu weszły wiele lat później. Dla porównania pierwsze sterydy anaboliczno-androgenne SAA pojawiły się w 1935 r., w szerszym obrocie (wśród ciężarowców i kulturystów) dopiero w latach 50. i 60. XX wieku, a dla szerokiej publiki stały się dostępne jeszcze później (w latach 80. i 90. XX wieku).
Doping czy nie?
Zdarzają się osoby, które sugerują, że SARM to nie doping. Nie znalazły oficjalnego zastosowania w medycynie. Tak, planuje się ich używanie w leczeniu wielu schorzeń, w tym osteoporozy, choroby Alzheimera, raka piersi, wysiłkowego nietrzymania moczu (SUI), raka prostaty (PCa), łagodnego przerostu gruczołu krokowego (BPH), jako forma antykoncepcji u mężczyzn, hipogonadyzmu, dystrofii mięśniowej Duchenne’a (DMD) oraz sarkopenii/zaniku mięśni/kacheksji nowotworowej.
Niemniej na dobrych chęciach się skończyło, są dostępne w szerokim obrocie, ale żaden nie stał się oficjalnym lekiem, nie przeszedł badań klinicznych itd. Poza tym SARM od 2008 r. zostały wciągnięte na największą, międzynarodową listę antydopingową WADA, czyli prawie od razu po tym, jak znalazły się w sprzedaży. Były legalnym dopingiem do czasu wciągnięcia ich na listę. Poza tym testosteron jest dostępny jako lek, ale sportowcy podlegajacy kontroli i przepisom antydopingowym i tak nie mogą po niego sięgać. Legalizacja SARM w tym kontekście nie zmieniałaby nic. I tak nie wolno sięgać po podobne środki.
W kodeksie antydopingowym
Obecnie w kodeksach antydopingowych wprowadzono zapisy dotyczące innych substancji: „zakazane są sterydy anaboliczno-androgenne i inne substancje o podobnej strukturze chemicznej lub podobnym działaniu biologicznym”. Czyli to oznacza, iż każda substancja, której nie ma na wykazie antydopingowym, ale działa jak SARM lub sterydy, lub nawet przypomina strukturalnie inne zakazane związki, jest nielegalna. W ten sposób tworzący regulacje zabezpieczyli się przed wszystkimi modyfikacjami sterydów. I nikt nie może się bronić słowami, iż „nie wiedział”, że te preparaty są nielegalne dla sportowców.
Czy suplementy diety mogą zawierać sterydy?
Wiele osób powiela znany miejski mit, iż w suplementach są domieszki SARM lub sterydów. Tak to prawda, na początku XXI wieku w obrocie były substancje dopingowe udające suplementy. Jednak te środki były wyraźnie oznaczone i nikt przypadkowy nie kupował takich „suplementów” np. z USA. Zdecydowanie różniły się ceną, były po prostu drogie. W rzeczywistości obecnie szansa na trafienie na taki „wzbogacony” produkt jest żadna.
Wiele firm regularnie testuje oferowane suplementy, aby ktoś nie wpadł np. na kontroli antydopingowej. Poza tym wielu producentów anabolików udających suplementy otrzymało milionowe kary, a niektórzy nawet trafili do więzienia. Wątpliwe jest, aby obecnie ktoś w ten sposób ryzykował. To tak jakby twierdzić, iż tytoń może zawierać marihuanę. Nie ma na to najmniejszych szans, chyba iż ktoś celowo pomiesza oba rodzaje roślin.
Czy można wpaść na narkotykach, jedząc mak?

Tak, ale tylko na wstępnych testach. Spożywanie produktów spożywczych zawierających mak może skutkować pozytywnym wynikiem testu na obecność opiatów w moczu, co może utrudniać odróżnienie spożycia maku od przyjęcia opiatów.
Naukowcy opublikowali wyniki badania na łamach „Journal of Analytical Toxicology”. W 2023 r. zaserwowali badanym różne produkty z makiem np. ciasteczka cytrynowe z makiem Lenny'ego i Larry'ego, muffinki cytrynowe Publix GreenWise Mini z makiem, chrupki precelkowe Snack Factory Everything, chrupki super seed everything Mary's Gone Crackers, chrupki bagelkowe, płatki New York™ Everything, bajgle itd. Chciano sprawdzić, czy zjedzenie maku może owocować pozytywnym testem antynarkotykowym z moczu.
Po zjedzeniu określonych produktów tylko (lub „aż”) w 33% próbek moczu znaleziono wysokie stężenia kodeiny. Kodeina (3-metylomorfina) jest prolekiem, z którego powstaje morfina, narkotyk, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Z samą kodeiną są związane liczne zgony np. dzieci i niektórzy naukowcy sądzą, że nie powinna być dłużej stosowana w tej grupie.
Z kolei u jedzących produkty z makiem stężenia morfiny były o wiele niższe, takie, które nie powinny mieć praktycznego znaczenia. Poza tym naukowcy przyznają, iż celowo zastosowano większe porcje, np. chlebków z makiem zjedzono całe opakowanie (630 kilokalorii), gdy normalnie powinno się zjeść dziesięciokrotnie mniej. W innym przypadku zjedzono 4 górne części bajgla (okraszone makiem), dostarczając 580 kilokalorii.
Ryzyko istnieje...
Niemniej szybko spadające stężenie kodeiny i morfiny, niewystarczająco wysokie stężenia oraz przeprowadzenie bardziej szczegółowych testów powinno wykluczyć, iż dana osoba sięgała po kodeinę czy morfinę. Poza tym, w Polsce są dostępne bez recepty leki z kodeiną, co też może mieć wpływ na pozytywne wyniki kontroli. Wydaje się nieprawdopodobne, by ktoś mógł wpaść na produktach spożywczych z makiem, o ile konsumpcja tych wyrobów nie jest przesadna.
Niemniej takie ryzyko istnieje. Naukowcy w 2013 r. opracowali sposób, by odróżnić konsumpcję np. morfiny czy heroiny, a maku w produktach spożywczych. Odnaleźli metabolit wynikający z zanieczyszczeń występujących w narkotyku, który nie pojawia się po konsumpcji wyrobów z makiem.
Czy po produktach z CBD można wpaść na kontroli pod kątem THC?
W normalnych okolicznościach bardziej prawdopodobne jest, iż regularny użytkownik marihuany stosuje taką prymitywną obronę, ponieważ wie, iż ma w moczu, w ślinie, we krwi czy we włosach metabolity THC (np. Δ9-THCCOOH w moczu).
Poza tym rozważmy funkcjonujący absurd. W Polsce ustalono progi, jeśli chodzi o zawartość alkoholu (we krwi i w wydychanym powietrzu), przy tym są one absurdalnie restrykcyjne. Marihuana ma krótkotrwały wpływ np. na kierowcę pojazdu mechanicznego. Jest wysoce nieprawdopodobne, by po kilkunastu godzinach THC miało wpływ na koordynację, szybkość reakcji itd. Tymczasem testy wykonywane np. ze śliny mogą ustalić fakt kontaktu z narkotykiem nawet do 8 dni!
W Czechach ustalono odpowiednie progi, odpowiadające intoksykacji etanolem (ilości przekraczające 2 nanogramy THC w militrze krwi są progiem legalnej odpowiedzialności za korzystanie z marihuany). Poza tym w 2022 r. naukowcy badali temat, podając ludziom 62,5 mg lub 125 mg narkotyku („medycznej” marihuany). Doszli do wniosku, iż 9-10 godzin po konsumpcji żelowej kapsułki z marihuaną o dużej zawartości THC, kierowca jest zdolny do prowadzenia pojazdu.
Dotychczasowe badania wskazują, że stężenie THC we krwi wynoszące około 3,7 nanograma w militrze upośledza zdolność prowadzenia pojazdów w stopniu równoważnym stężeniu alkoholu we krwi wynoszącemu 0,05% (0,5 mg/ml), jest to próg kwalifikacji prawnej w Polsce (u nas wolno mieć 0,02% alkoholu we krwi, czyli 0.2 promila).
Co zapamiętać?
Jest niezwykle mało prawdopodobne, by ktoś, korzystając z suplementów diety, mógł wpaść na testach antydopingowych. I nie mówimy tu o wyciąganych spod lady produktach z drugiego końca świata, tylko o pochodzących z oficjalnego, legalnego obrotu. Istnieje niewielkie ryzyko wykrycia substancji narkotycznych w moczu czy we krwi po skorzystaniu z dużych ilości maku, jednak takich przypadków odnotowano niewiele. Niezwykle mało prawdopodobne jest wykrycie THC u osoby korzystającej z produktów z CBD, musiałyby być celowo skażone substancjami o działaniu narkotycznym.
Literatura:
- https://www.washingtonpost.com/news/early-lead/wp/2016/11/07/mma-fighter-jon-joness-one-year-doping-suspension-is-upheld/
- https://antydoping.pl/lista-substancji-i-metod-zabronionych-2025/
- Christiansen AR, Lipshultz LI, Hotaling JM, Pastuszak AW. Selective androgen receptor modulators: the future of androgen therapy? Transl Androl Urol. 2020 Mar;9(Suppl 2):S135-S148. doi: 10.21037/tau.2019.11.02. PMID: 32257854; PMCID: PMC7108998.
- Reisfield, G. M., Teitelbaum, S. A., & Jones, J. T. (2023). Poppy seed consumption may be associated with codeine-only urine drug test results. Journal of Analytical Toxicology, 47(2), 107-113.
- Ciszkowski, C., Madadi, P., Phillips, M. S., Lauwers, A. E., & Koren, G. (2009). Codeine, ultrarapid-metabolism genotype, and postoperative death. New England Journal of Medicine, 361(8), 827-828.
- Tobias, J. D., Green, T. P., Coté, C. J., Section on Anesthesiology and Pain Medicine, Committee on Drugs, Agarwal, R., ... & Van Den Anker, J. N. (2016). Codeine: time to say “no”. Pediatrics, 138(4), e20162396.
- Chen, P., Braithwaite, R. A., George, C., Hylands, P. J., Parkin, M. C., Smith, N. W., & Kicman, A. T. (2014). The poppy seed defense: a novel solution. Drug testing and analysis, 6(3), 194-201.
- Andås HT, Krabseth HM, Enger A, Marcussen BN, Haneborg AM, Christophersen AS, Vindenes V, Øiestad EL. Detection time for THC in oral fluid after frequent cannabis smoking. Ther Drug Monit. 2014 Dec;36(6):808-14. doi: 10.1097/FTD.0000000000000092. PMID: 24819969.
- Trojan V, Landa L, Hrib R, Jurica J, Rychlickova J, Zvonicek V, Halamkova L, Halamek J, Demlova R, Belaskova S, Sliva J. Assessment of delta-9-tetrahydrocannabinol (THC) in saliva and blood after oral administration of medical cannabis with respect to its effect on driving abilities. Physiol Res. 2022 Nov 28;71(5):703-712. doi: 10.33549/physiolres.934907. Epub 2022 Sep 19. PMID: 36121021; PMCID: PMC9841804.



