Trener kulturystyki Ameen Alai został oskarżony o handel substancją zwaną Ibogainą. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak zażycie jej spowodowało śmierć jednego z jego klientów. Grozi mu kara od 20 lat więzienia do dożywocia. Według US Attorney's Office for the District of Colorado, Ameen, działał pod pseudonimem „Brian Powars” i świadomie oraz celowo rozprowadzał substancję, która jest kontrolowana z Wykazu I. W aktach sprawy można przeczytać, że Alai zaoferował pewnej osobie mieszankę substancji z wykrywalną ilością ibogainy. Chociaż szczegóły dotyczące jego sprawy nie są ujawnione, biuro prokuratora okręgowego w Kolorado udostępniło komunikat prasowy za pośrednictwem Twittera. 

Ibogaina to substancja psychoaktywna pozyskiwana z zachodnioafrykańskiego krzewu. W Ameryce Północnej ibogaina nie jest obecnie dopuszczona do żadnych zastosowań medycznych, jednak zyskała popularność ze względu na właściwości halucynogenne, które według wielu osób pomagają w uzależnieniach od narkotyków i zaburzeniach związanych z nadużywaniem substancji. 

Kim jest Ameen Alai?

Ameen Alai dał się poznać jako guru kulturystyki w latach 90. Mieszkaniec Kolorado pomógł ukształtować wiele talentów w IFBB Pro League. Był trenerem King Kamali (Shahriar Kamali), Dona Longa i Dave'a Bautisty. Alai był ceniony za swoje doświadczenie w kulturystyce. Pojawiał się w wielu popularnych magazynach branżowych, takich jak Flex, Muscular Development, Men's Health, gdzie był współautorem kilku artykułów.

Komentarze (4)
M-ka

Ibogaina to jest potencjalny lek na jeden z głównych problemów współczesnego świata (uzależnienia) i zamiast wprowadzać ją do powszechnego stosowania - zabrania się jej użycia i traktuje jak narkotyk!!!
Jest dostępna tylko dla nielicznych...
Gdyby była w powszechnym użyciu w szpitalach i ośrodkach odwykowych, mogłaby pomóc uratować niezliczone życia i ocalić liczne rodziny przed katastrofą i śmiercią bliskich osób.
Jawny dowód, że rządzącym elitom ZALEŻY na utrzymywaniu ludzi w niszczących nałogach, bo mają z tego zyski (nie tylko finansowe)!
Jest to substancja halucynogenna, ale wydaje się, że na swój sposób resetuje mózg, przywracając mu pierwotne, nie-uzależnione ustawienia.
Wymaga stosowania u pacjenta pod kontrolą z zewnątrz, żeby nie doszło do czegoś nieprzewidzianego, kiedy jest pod jej wpływem.
Ogromnie ciekawe, że ludzie relacjonują wizje o duchach przodków, którzy im pomagają odzyskać szczęście i równowagę wewnętrzną... Myślę, że można to próbować wytłumaczyć logicznie - oddziaływaniem ibogainy na specyficzne ośrodki mózgu, związane z głębokimi wspomnieniami, dobrymi emocjami, pamięcią na czym polega wolny od nałogów, szczęśliwy stan umysłu.
Jedne substancje psychoaktywne powodują widzenie kształtów i liczb, a inne (jak sądzę) - mogą wpływać na emocje i wspomnienia...
Ogólnie jestem za tym, żeby raczej zapobiegać nałogom i rozwiązywać problemy przy pomocy żyjących osób, a duchy zostawić w spokoju, ale jeśli to może pomóc...
Moim zdaniem osoby, jak on i ich klienci są ofiarami systemu czerpiącego zyski z uzależnień, a niestety nawet jeśli klient świadomie zgodził się na ryzyko, to coś mogło pójść nie tak... Nawet niekoniecznie z powodu ibogainy, tylko przypadkiem (np.ktoś miał miażdżycę i dostał udaru, a ibogainę odkryto przy okazji).
W wyniku błędów klasycznej medycyny i skutków ubocznych leków umierają miliony ludzi i jakoś "biznes" rozkwita coraz bardziej :[ .

2
F1.08

Sprawa wydaje sie niewinna (handel substancjami) ale pamietaj ze zmarl czlowiek.

1
M-ka

Podobna sytuacja do wsadzania ludzi na wiele lat do więzienia za marihuanę, podczas gdy bardziej uzależniające narkotyki są legalne i sprzedawane w sklepach.
Fakt, że ktoś umarł - tylko pytanie czy było to spowodowane bezpośrednio ibogainą czy tylko posłużyło za pretekst do obciążenia go i skazania?
Jak wiadomo władze lekką ręką odrzucają możliwe związki różnych chemikaliów ze śmiercią (np.modnych obecnie szczepionek), a inne niesłusznie oskarżają, bo tak im wygodnie w celach propagandowych, chociaż w rzeczywistości była to koincydencja.

0
lordknaga

on byl najbardziej znany jako guru w latach 90, nie dlatego ze jego zawodnicy mieli zawsze super sylwetki i super formy, tylko dlatego, ze jako jeden z niewielu, mial dojscie do 'dobrego' HGH.

0