Pochodząca z Australii Tia Christofi jest fitnesską, która zwróciła naszą uwagę ze względu na ciekawą sylwetkę. Osiągnęła ją dzięki ciężkiej pracy na siłowni. Tia odniosła także sukces jako modelka fitness. Mówi, że stara się zainspirować każdego, kto chce osiągnąć wymarzoną sylwetkę. W tym celu stworzyła własny program treningowy “Fit in 30”. Nie wymaga on posiadania sprzętu i został zaprojektowany z myślą o utrzymaniu formy i aktywności w domu. Skupia się szczególnie na mięśniach brzucha, ramionach, nogach i pośladkach. Według autorki wystarczy trenować 6 tygodni, 3 razy w tygodniu, a jej sesje zajmują mniej niż 30 minut. 

Tia tak jak wspomnieliśmy sama trenuje na siłowni, wykonując ciężkie ćwiczenia, takie jak przysiady i ciągi ze sztangą. Aby poprawić drobne szczegóły swojej budowy ciała, wykorzystuje też inne ćwiczenia izolacyjne. Jej Treningi zazwyczaj nie trwają dłużej niż 60 minut. W tym czasie stara się wykonać jak najwięcej ćwiczeń, z dużą ilością powtórzeń i serii bez długiego odpoczynku między seriami. Ta metoda treningu według niej nie tylko wzmacnia i tonizuje jej mięśnie, ale działa również jak cardio - stymulując utratę tłuszczu.

 

Jeśli chodzi o odżywianie, Tia stara się jeść zdrowo i unika przetworzonej żywności. W jej menu główne znajduje się kurczak, ryż, chude kawałki wołowiny oraz zielone warzywa, migdały i białka jaj. Od czasu do czasu zje słodką przekąskę, ale z umiarem. Koniecznie zajrzyjcie na jej profil po porządną dawkę motywacji!

 

 

Komentarze (4)
Cziczioo

Tak po dupie dostała ze aż rozstępów na niej dostała :))

0
Possible

Wiele takich panienek na Instagramie.

3
lordknaga

co druga taka w tych czasach, kopiuj/wklej, sztuczne cyce, sztuczne wary i czesto sztuczna dupa +3cm szpachli na pysku z doklejanymi wlosami... fajnie jal by foty wrzucaly jak naturalnie wygladaja? nie wrzuca bo stulejarzy followersow by potraclily. zeby byc kims, trzeba cos osiagnac, chyba ze jest sie celebryta na Instagramie, mozna byc totalnym beztalenciem w kazdej dziedzinie, ale tam mozna miec pokaska haha

4
.Bogusz.

Okropne te insta-fitneski. Kiedyś był model anorektycznej modelki popularny, potem cycata blachara w różu, potem fitness a la guru hodakoska ze skórą jak po kapieli w gnojówce, teraz się wzięły za robienie brazilian asów i fitness. I wszystkie tak samo sztuczne, nadęte, rozdęte, w takich samych wnętrzach, ostrzyknięte. A w głowie tylko hajs i narcyzm.

0