Samson Dauda dzieli ekspertów przed Mr. Olympia. Jeden widzi mistrza, drugi nawet nie top 3

Samson Dauda wygrał Europa Pro i zamiast uspokoić dyskusję przed Mr. Olympia, tylko ją podkręcił. Forma byłego mistrza z 2024 roku wywołała dwie zupełnie różne reakcje wśród legend i ekspertów kulturystyki. Samir Bannout uważa, że Dauda może być człowiekiem do pokonania w Las Vegas. Bob Cicherillo patrzy na tę samą sylwetkę znacznie chłodniej i twierdzi, że w obecnym stanie nie wystarczyłaby nawet na pierwszą trójkę Olympii.

Bannout: Samson może wygrać Olympię

Samir Bannout, mistrz Mr. Olympia z 1983 roku, po zwycięstwie Daudy w Niemczech był wyraźnie pod wrażeniem jego rozmiaru, proporcji i ogólnej prezencji. Zaznaczył jednak, że Samson powinien jeszcze lekko poprawić ostrość — szczególnie w górnej części pleców, kapturach i barkach.

Bannout zwrócił uwagę na coś, co od dawna jest ogromnym atutem Daudy: połączenie masy i estetyki. Przy wadze przekraczającej 300 funtów Samson nadal zachowuje stosunkowo wąską talię, dobrą linię brzucha i bardzo mocne nogi. Według Bannouta właśnie ta kombinacja może sprawić, że w idealnej formie będzie wyjątkowo trudny do pokonania. Były mistrz poszedł nawet krok dalej i nazwał Daudę swoim faworytem do zwycięstwa. Zastrzegł jednak, że w walce pozostają Derek Lunsford i Andrew Jacked, więc nic nie będzie łatwe.

Cicherillo: z taką formą top 3 nie będzie

Bob Cicherillo ocenił występ zdecydowanie surowiej. Przyznał, że Dauda nadal wygląda jak Mr. Olympia — jest ogromny, imponujący i przyciąga wzrok — ale jego zdaniem kondycja pokazana na Europa Pro nie wystarczy na podium w Las Vegas. Cicherillo uważa, że Samson nie jest ani spóźniony z formą, ani przesadnie wyprzedzony. Jego zdaniem wygląda po prostu tak, jak zawodnik powinien wyglądać około dwóch tygodni przed głównym startem. Musi jeszcze zejść z poziomem wody, poprawić separację i docięcie, żeby realnie walczyć o odzyskanie tytułu.

To ciekawa różnica interpretacji, bo obaj eksperci właściwie zgadzają się w jednym: Dauda nie pokazał jeszcze wersji ostatecznej. Różnią się tylko w ocenie tego, jak blisko jest tej idealnej formy.

Najważniejsze dopiero przed nim

Historia Samsona Daudy w ostatnich dwóch sezonach pokazuje, jak cienka jest granica między pełnością a zbyt dużym odchudzeniem. W 2024 roku wygrał Olympię dzięki ogromnej, efektownej sylwetce. Rok później próbował być bardziej docięty, ale stracił część rozmiaru i spadł na czwarte miejsce. Teraz wygląda na to, że wrócił do swojej największej broni: masy połączonej z estetyką. Europa Pro dała mu zwycięstwo i najważniejszą rzecz przed Las Vegas — informacje o tym, jak jego ciało reaguje na peak.

Czy Bannout ma rację i Dauda jest „tym człowiekiem do wygrania”? Czy Cicherillo trafnie zauważa, że jego kondycja nadal nie jest poziomem top 3 Olympii? Odpowiedź poznamy już w Las Vegas.

 

electro

Warto przeczytać

Komentarze (0)