Pochodzący z Holandii Rory Leidelmeyer był kulturystą, który startował w czasach Złotej Ery w latach 70. i 80. XX wieku. Przed kulturystyką wiązał nadzieję z karierą zawodową w NFL, ale niestety doznał nieprzewidzianej kontuzji. Rory zaczął trenować na siłowni w 1975 roku i ważył wtedy zaledwie 65 kg. Przez 4 lata i zbudował niesamowitą sylwetkę. Czytał wiele czasopism i miał nadzieję, że pewnego dnia znajdzie się na okładce tych samych magazynów. Oprócz zwycięstw w Mr. California i Mr. America, wystąpił także w teledyskach i filmach. Spełniło się też jego marzenie i znalazł się na okładkach czasopism branżowych.

Rory nie chciał zostać profesjonalnym kulturystą, ponieważ jak powiedział w jednym z wywiadów, jego rodzina była dla niego ważniejsza. Nie znaczy to, że nie dążył do perfekcji. Podobnie jak wielu kulturystów ze starej szkoły, którzy osiągnęli znaczącą pozycję, Rory Leidelmeyer postrzegał budowanie mięśni jako coś więcej niż przyjemność. Chodziło o przekroczenie granicy i udowodnienie, że możesz osiągnąć coś niemożliwego. Ciało i budowanie sylwetki było czymś co porównywał do tworzenie sztuki. Było to coś, czego wielu współczesnych kulturystów nie bierze pod uwagę przy budowaniu sylwetki.

 

Wielu kulturystów z czasów Złotej Ery już dawno odpuściło i po wycofaniu się z rywalizacji w zawodach wyglądają dość przeciętnie. Jednak Rory Leidelmeyer wciąż utrzymuje sylwetkę w fenomenalnym stanie i to w wieku 61 lat! Zobaczcie sami.

Komentarze (3)
OTTO

Kapitalnie !!!

0
anubis84

Jak się trenuje to sie ma, sprawa oczywista.

0
domosos

Dobrze wygląda, ale w sumie taki stary jeszcze nie jest by formę zatracić

0