Wszyscy fani kulturystyki wiedzą, że Ronnie Coleman jest jednym z najlepszych kulturystów wszechczasów. Dziś chcemy przypomnieć Wam, w jakiej był formie u szczytu swojej kariery. Pod koniec lat 90-tych i na początku 2000 roku nie było żadnego  kulturysty, który mógłby równać się z Ronniem Colemanem. Do dziś jest rekordzistą większości zwycięstw Mr. Olympia z ośmioma tytułami zdobytymi z rzędu, a do niedawna był rekordzistą większości zwycięstw IFBB Pro. Przez ponad dekadę dominował na scenie olbrzymią sylwetką i nienaganną kondycją. To sprawiło, że jest uznawany za największego kulturystę wszechczasów.

Kiedy był u szczytu kariery, Coleman wychodząc na scenę, ważył zwykle około 136 kg. Jednak raz, zdarzyło się, że pojawił się w jeszcze większym rozmiarze i wadze niż kiedykolwiek wcześniej. Ronnie postanowił niedawno przypomnieć fanom ten moment, zamieszczając na swoim YouTube film z przeszłości. Chociaż przyznaje, że nie był w najlepszej formie, to był największy gabarytowo i najcięższy w swoim życiu.

„Ludzie zawsze pytają mnie, kiedy byłem największy w swojej karierze. Cóż, trafiłem na ten film i nawet moja szczęka opadła. Ważyłem około 150 kilogramów. Nie byłem w formie konkursowej, ale na dobrej drodze do kolejnego zwycięstwa Mr. Olympia.”

https://youtu.be/Y6S-Zp4bwyI

Te czasy oczywiście minęły i teraz Coleman oczywiście nie jest już w takiej formie, jak kiedyś, ale wciąż miło jest wrócić do wspomnień. Obecnie można powiedzieć, że jest niepełnosprawny, bo przeszedł kilkanaście operacji i nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Jednak mimo to, udaje mu się znaleźć siłę, by nadal ćwiczyć. Ronnie Coleman i jego historia, nigdy nie przestanie imponować i bez wątpienia, jest jedynym w swoim rodzaju sportowcem.

Komentarze (11)
lodzianin1

Na masie byl okrutnie duzy

4
Entreri

Podniecania się samym sobą ciąg dalszy. On chyba juz nigdy nie wyjdzie z przeszlosci.

1
ojan

Pamięć o przeszłości jest cenna. Może ona uchronić nas przed błędami w niej popełnionymi.
Jeśli chodzi o Colemana to ma się czym pochwalić i ma pełne prawo przypominać o tym innym. Żal, że musi cierpieć z powodu nieudanych operacji.

2
Entreri

I w jakim stopniu ta pamiec go uchronila przed bledami? A w jakim stopniu pianie peanow na swoj temat ma uchronic innych przed jego bledami? On wciaz tkwi w tych samych problemach psychicznych, ktore przez wielu nazywane sa "pasja" albo "marzeniami".

0
ojan

Entreri - nie wiem jaki kto ma problem psychiczny. Pasja i marzenia to nie to samo. Coleman przypomina tym filmikiem jaki był kiedyś wielki a to nie są peany na swój temat. Peany pieją inni na czyją cześć wyolbrzymiając jej osiągnięcia. Osiągnięcia Coleman są mierzalne ilością zdobytych tytułów.
Przeszłość Colemana powinna uświadomić innym jaką ciężką pracą zostały one zdobyte. Przekraczanie możliwości organizmu treningami spowodowało dolegliwości, które miały usunąć operacje. Niestety nie poprawiły one stanu jego ciała lecz go pogorszyły. Współczuję mu z całego serca pamiętając o tym jak ulotne jest nasze zdrowie i sprawność.

0
Entreri

Nie rozumiem, co mi probujesz sugerowac. Nigdzie nie pisalem, ze pasja i marzenia sa tym samym i zreszta nie ma to nic do glownego tematu. Tak samo zwrot "pianie peanow" wcale nie oznacza wyolbrzymiania jakichs dokonan, tylko wyglaszanie czci wobec kogos, wiec argument kula w plot. Osiagniecia Colemana to osobny temat, bo dla byc moze dla ciebie jest to godne najwyzszej czci i chwaly, dla mnie nie. A kwestia czy cos zostalo osiagniete z ogromnym wysilkiem czy nie, nie stanowi zadnej wartosci samej w sobie, a juz na pewno nie oznacza, ze i inni maja starac sie robic to samo, dlatego, ze dane "osiagniecie" moze byc np. szczytem glupoty. I tym wlasnie sa dla mnie obsesje Colemana. Nie musisz sie zgadzac z moim zdaniem.

0
Majkidzikzmicka

Entreri tylko ludzie z obsesja i zaparciem do realizacji wielkich marzeń osiągają takie rzeczy. Nie chodzi tutaj o Colemana ale o ogół. A podniecanie... wiesz czym się rządzi internet ?...Budowanie marki osobistej i tego typu rzeczy ? Bo wypowiadasz się jak Janusz który żyje w średniowieczu. Budował swoją sławę przez całe życie i dalej ja podtrzymuje. To, ze przestajesz być kulturysta/ piłkarzem czy murarzem nie znaczy, ze masz zamknąć się w domu i zapomnieć o przeszłości żyjąc z tego co zarobiłeś... Poswiecil całe życie kulturystyce i w zasadzie w dalszym ciągu to robi tylko w innym wydaniu. Dla jednych to głupota dla innych powód do dumy i wielki autorytet.

2
Entreri

Bzdury rzeczesz. Obsesja to choroba. I po Colemanie widac jak na dloni do czego doprowadza. Gosc nie moze chodzic, a niewiele brakuje, a bedzie robil w pampresy. To nie obiekt moich kpin czy zartow, tylko wielkiego ubolewania, ze mimo tak razacych bledow zyciowych nie przestrzega mlodych, tylko jeszcze ich nakreca, by szli w jego slady i "gonili tzw. marzenia", "realizowali pasje" i inne tego typu brednie. A fakt, ze jego osoba i wybory zyciowe wciaz stanowia "dla innych powód do dumy i wielki autorytet" jest najzwyczajniej tragedia, dlatego, ze mlodzi mysla w taki sposob, ze moga przec do przodu tak mocno jak on, ale akurat ich omina negatywne konsekwencje, co jest klamstwem.

0
rarytas1

Entreri skończ już te swoje żałosne ocenianie ludzi którzy coś ciężką pracą osiągneli. Coleman jest osobą z osiągnięciami w bb twoim osiągnięciem jest obrzucanie błotem każdego ze sportu sylwetkowego. Jeżeli masz problem z ludźmi którzy dobrze wyglądają po co się psychicznie maltretujesz i ich oglądasz

1
Entreri

"Problem z ludzmi ktorzy dobrze wygladaja"? Nie osmieszaj sie. W tym wlasnie tkwi roznica miedzy nami - ty uwazasz sylwetke Colemana za cos przed czym trzeba klekac, dla mnie jest symbolem kalectwa. I bede wyrazal swoje opinie tak dlugo, jak bede chcial, bo tak, jak ty masz prawo do swoich, tak ja mam do moich.

0
rarytas1

Entreri , Coleman to zawodowiec który zarabia na kulturystyce. Wykonywał swój zawód najlepiej jak potrafił i dobrze na tym wyszedł bo żyje na wysokim poziomie a to wszystko dzięki BB. Problem z kręgosłupem to ryzyko zawodowe które poniósł .

0