Roelly Winklaar w miniony weekend był faworytem wielu osób podczas Arnold Classic 2019. Niestety zajął dopier piąte miejsce. Powiedzmy sobie wprost... To nie był najlepszy występ Roelly'ego... Z pewnością był pod silną presją wielu ludzi z branży, między innymi właściciela jednej firmy z suplementami - Aarona Singermana, który skrytykował formę dwa tygodnie przed AC podczas gościnnego pozowania w Nepalu. W dodatku Singerman powiedział, że Roelly najprawdopodobniej nie pojawi się na scenie w Ohio. Tak się jednak nie stało i Winklaar zdecydował się wystartować. Podczas "Meet The Athletes" nie wyglądał na zadowolonego z rozmowy z mediami i również usłyszał parę niemiłych słów.

Dzień po zawodach Roelly opublikował przeprosiny na swoich profilach na Instagramie i Facebooku. Wyjaśnił także, co się stało, że nie poszło mu tak, jak chciał.

Teraz, gdy wszystko zostało już powiedziane i zrobione, czuję, że jestem winien moim fanom wyjaśnienie tego, co wydarzyło się przed Arnoldem. Zdaję sobie sprawę, że mój występ nie był najlepszy, ale przed występem nie było wymówek, szczególnie gdy już zobowiązałem się do rywalizacji w Arnold Classic. Zrobiłem to najlepiej, jak potrafię. Zrobiłem to dla fanów, ponieważ nie chciałem ich zawieść. Na początku roku poddałem się drobnej operacji konan, co wiązało się z tym, że musiałem zrobić sobie przerwę od treningu nóg. Kiedy wróciłem do ćwiczeń dolnej partii ciała, mogłem trenować jedynie na 85% swoich możliwości. Największym ciosem było to, że gdy pojechałem do Nepalu, by gościnnie zapozować, zatrułem się czymś i byłem bardzo chory zaledwie dwa tygodnie przed Arnoldem. Muszę podziękować ludziom z Nepalu za dołożenie wszelkich starań, aby bardzo dobrze się mną zaopiekować, gdy byłem chory. Przykro mi, że was rozczarowałem, ale wiecie, że tym razem nie byłem sobą i mogę obiecać, że następnym razem będzie lepiej. Dziękuję wszystkim za waszą miłość i wsparcie. Gratulacje dla całej TOP 6.

 

Winklaar z pewnością jeszcze pokaże na co go stać w kolejnych zawodach!