Zanim Instagram i TikTok stworzyły tysiące gwiazd fitnessu, był Zyzz. Aziz Shavershian, znany w sieci jako Zyzz, był jednym z pierwszych ludzi, którzy zbudowali wokół siłowni coś więcej niż tylko sylwetkę. Stworzył postać, język, styl życia i internetową mitologię, która przetrwała długo po jego śmierci. Nowy dokument „Revealed – Poster Boy: Becoming Zyzz” wraca do jego historii i pokazuje, dlaczego 22-letni Australijczyk stał się symbolem całego pokolenia młodych mężczyzn szukających pewności siebie, ciała i miejsca w świecie.
Zaczynał jako anonimowy użytkownik forów kulturystycznych
Zyzz zaczynał jako anonimowy użytkownik forów kulturystycznych. Nagrywał się telefonem, wrzucał filmy na YouTube, pozował, prowokował, żartował i świadomie budował wokół siebie aurę „estetycznego” buntownika. Jego hasła, w tym słynne „U mirin, brah?”, weszły do języka siłowni. Był rage-baitem, memem, motywatorem i marką osobistą, zanim branża fitness na dobre nauczyła się, czym jest personal branding.
Nowy dokument wraca do jego śmierci
Przez lata najczęściej powtarzano, że Zyzz zmarł w Tajlandii po zawale serca w saunie, a w tle miał znajdować się niewykryty wcześniej problem kardiologiczny. Nowy dokument pokazuje jednak bardziej złożony obraz. Według informacji opisanych przez The Guardian, twórcy filmu, dzięki pomocy rodziców Aziza, dotarli do wyników toksykologii. Wynika z nich, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność oddechowa związana z połączeniem morfiny, kokainy i benzodiazepin. Dokument podkreśla też, że Zyzz miał powiększone serce, ale nie wiadomo jednoznacznie, czy wynikało to z wrodzonego problemu, stosowania sterydów czy innych czynników.
To ważne rozróżnienie, bo śmierć Zyzza przez lata obrosła legendami, teoriami i półprawdami. Dla części fanów był niemal męczennikiem kultury estetyki. Dla innych — przestrogą przed środkami, presją i imprezowym trybem życia. Nowy film nie odbiera mu wpływu, ale próbuje pokazać człowieka za internetową maską: młodego, bardzo popularnego, ale też podatnego na lęk, presję i własny wizerunek.
Oryginalny influencer fitness
Zyzz wyprzedził epokę. Sprzedawał plany treningowe, budował społeczność, tworzył memy, prowokował hejterów i rozumiał, że w internecie sama sylwetka nie wystarczy. Trzeba mieć postać, historię i hasło, które ludzie będą powtarzać. Dzisiejsi influencerzy fitness robią to samo, tylko z lepszym sprzętem, większymi platformami i bardziej profesjonalnym zapleczem.
Jego fenomen nie polegał wyłącznie na mięśniach. Polegał na obietnicy transformacji. Chłopak, który kiedyś nie czuł się pewnie, miał stać się kimś nowym: estetycznym, odważnym, zauważalnym. Dla wielu młodych ludzi to była iskra, żeby pierwszy raz pójść na siłownię. I dlatego jego wpływ trwa do dziś — mimo że zmarł w 2011 roku, mając zaledwie 22 lata.
Historia inspirująca i ostrzegawcza
„Poster Boy: Becoming Zyzz” nie wygląda na prostą laurkę. To raczej opowieść o cenie internetowej persony, presji bycia podziwianym i ryzyku życia na granicy. Reżyserka Selina Miles mówi o młodych, podatnych na wpływy ludziach, którzy są gotowi podejmować ryzyko, często nie rozumiejąc jego skali. To mocno pasuje do dzisiejszych czasów, w których looksmaxxing, doping, ekstremalne metamorfozy i pogoń za viralem stały się jeszcze bardziej dostępne.
Zyzz nadal jest ikoną, ale jego historia nie powinna być tylko nostalgicznym memem z siłowni. To opowieść o chłopaku, który przed epoką influencerów zrozumiał internet lepiej niż większość ludzi. Zbudował legendę, zainspirował tysiące osób do treningu, ale też zapłacił za życie w świecie presji, substancji i własnej kreacji. Przed influencerami był Zyzz — i właśnie dlatego tę historię warto poznać.
w tamtych czasach bylo kilku jak on, tylko on wygladal dla mnie jak jakis wymoczek z niskim bf i nieduza masa miesniowa a to + jego taka bardziej 'kobieca' czy nie wiem jak to nazwac - twarz = zestaw, dzieki ktoremu wiele dziewczyn mialo mokro w majtkach i podobal sie tez cieplym... dla mnie osobiscie, on nie byl zadnym motywatorem czy tam influenserem a jakims pajacem z chatrulette czy jak to sie tam zwalo, ktory walil duzo saa/spalaczy, zeby wygladac poprostu przecietnie i rwac na to baby.
Teraz 99% młodych facetów to takie brokuły (włosy), co trenują, bo kumple trenują, bo jest moda, bo nie mają nic do roboty, bo mają profil w social mediach i trzeba się pochwalić siłownią, i po to na siłkę przyłażą.
Czemu zmarł ZYZZ nagrałem film 20 minut: https://www.youtube.com/watch?v=0-qtazEXtc8 Narkotyki to był czubek góry lodowej.