Na początku roku najpopularniejsza na świecie gwiazda fitness z charakterystycznymi znamionami na dekolcie, czyli Michelle Lewin ogłosiła, że została mamą! Ta ciąża była czymś, czego ona i jej mąż Jimmy Lewin od dawna pragnęli. Nie było łatwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę poważne problemy zdrowotne, przez które przeszedł jej mąż.

Polecamy również: Rodzinny dramat Michelle Lewin!

Pod koniec 2020 roku Jimmy Lewin trafił do szpitala w stanie krytycznym. Zdiagnozowano u niego ostrą niewydolność wątroby, ostrą niewydolność nerek i niewydolność serca z tętniakiem aorty wstępującej i rozwarstwieniem tętnicy. Dzięki dializom, kilku operacjom i ogromnym staraniom lekarzy, udało się dosłownie przywrócić go do życia. Dawano mu tylko 10% szans na przeżycie, więc jest to prawdziwy cud. Podczas tego trudnego okresu rekonwalescencji Michelle ani na chwilę nie rozstała się ze swoim partnerem życiowym i zawodowym. Cały czas była dla niego wsparciem, otaczała go opieką i miłością. Z informacji podanych przez Michell wynika, iż Jimmy wyzdrowiał w 100%, a lekarze są w głębokim szoku. Los się do nich uśmiechnął i mogą tulić w ramionach syna. Gratulujemy i cieszymy się razem z nimi!

7

Komentarze (19)
lordknaga

Pamietam tego kolesia, organy mu zawodzily i wygladal jak michelin man, tyle wody trzymal, podobno dnp jechal wysoko ale ile w tym prawdy?

0
Bull

Wydaje się, że połączenie imprezowego życia z potrzebą bycia w formie przez 365 dni w roku zrujnowało mu zdrowie. Może nerki już nie jego.

2
M-ka

"Wyzdrowiał w 100%"- @Bull chyba jest bliżej prawdy... Zaleczył najgorsze, a po takich przejściach zdrowotnych organizm praktycznie zawsze jest słabszy.

0
M-ka

Słodki dzidziuś (oby nigdy nie musiał płacić zdrowiem za grzechy ojca).

0
M-ka

I pewnie matki (?) Doping to może być u nich rodzinna sprawa...

0
F1.08

Najpopularniejsza? Pierwsze slysze o niej

0
Bull

i tu mnie Pan zaskoczył

0
lordknaga

Byla bardzo popularna jak cale te smieszne bikini raczkowalo jeszcze.

1
M-ka

Zasłynęła nie tylko sylwetką, ale zrobiła z piegów na dekolcie swój atut (dużo kobiet z rejonów GB, Irlandii czy USA ma jasną skórę i piegi i czasem kompleksy na tym tle).

0
lordknaga

Ona jako nieliczna z dzisiejszych "influenserek" xD wykorzystala momentum bikini i calego raczkujacego social media - najlepiej ze wszystkich, trzepie siana na tym przez ponad dekade i jak wiekszosc ludu mysli o wlasnie znanej fit osobie w swiecie fitness, to jej nazwisko wpada pierwsze do glowy...

0
lodzianin1

A co ma doping u ojca do zdrowia dziecka ?

0
M-ka

Może mieć, ale nie musi. Jeśli facet był w bardzo kiepskim stanie zdrowia na skutek dopingu, np.nerki i wątroba mu wysiadały to organizm może mieć obniżoną odporność i gorszą detoksykację.
Codziennie np.organizm się oczyszcza z wielkiej liczby starych, chorych i zmutowanych komórek i powstają nowe, które mogą być w jakiś sposób zdeformowane lub wybrakowane.
Jeśli trafi się taka uszkodzona komórka rozrodcza i dojdzie do zapłodnienia, to np. przekaże dziecku wadliwe DNA i kiedyś może ono z tego powodu zachorować.
Tak się dzieje w przypadku wielu szkodliwych substancji - jeśli np.ktoś w miejscu pracy ma kontakt z jakimiś wyziewami, to może nastąpić to samo.

0
lodzianin1

Na teratogennosc szanse zerowe każdy ogarnięty lekarz powie to samo

0
M-ka

Jeśli coś nawet nie jest z natury teratogenne, ale tak jak prawdopodobnie w przypadku tego gościa: zniszczy się nadmiarem tego czegoś ważne organy detoksykujące (nerki, wątrobę, jelita), to tak jak pisałam - organizm ma osłabioną odporność, gorzej pracuje układ odpornościowy, słabiej wyszukuje i niszczy chore i zmutowane komórki, a także częściej wytwarza chore i zmutowane komórki i jest większe prawdopodobieństwo, że zostanie niezauważona nieprawidłowa komórka rozrodcza.

0
M-ka

Lekarze z reguły są nie ogarnięci i nie rozumieją podstawowej fizjologii, potrafią tylko wypisywać recepty i nie warto do końca im ufać.

0
M-ka

Jeszcze od innej strony to działa: jeśli ktoś ma poważnie uszkodzone organy: nerki, wątrobę, jelita (nawet przez nie-teratogenne środki), to system oczyszczania organizmu robi się "dziurawy" i wpuszcza do środka więcej szkodliwych, w tym teratogennych substancji, które już bezpośrednio mogą uszkadzać komórki rozrodcze.
Teratogennych substancji natomiast mamy w otoczeniu całe mnóstwo, np. w kosmetykach - dezodorantach, perfumach, w jedzeniu, w spalinach które wdychamy...

0
lodzianin1

Nie ma żadnych badań a te co byly jasno mowia ze odsetek chorych dzieci z różnymi wadami jest taki sam u osób stosujących saa jak i nie mających nic wspólnego z dopingiem.a lekarzy ogarniętych jest coraz więcej powstają ju na wzór USA kliniki dla ludzi stosujących saa gdzie pracują naprawdę ogarnięci lekarze.nie twierdzę że doping to źródło zdrowia ale stosujących saa są dziesiątki milionów na świecie. W każdej dyscyplinie (prawie)doping to norma.odpukac dzieci rodzą sie zdrowe .

0
M-ka

Myślę że zaklinasz rzeczywistość.
Fizjologia ma swoje reguły i tylko kwestią czasu jest poznanie skutków.
Jeśli kiedyś ktoś zrobi porządne badania, to okaże się że (jak w przypadku każdej substancji mającej skutki uboczne) - większy % dzieci ma różne fizyczne lub psychiczne zaburzenia, więcej kobiet poroniło i nie donosiło ciąży (poronienia to m.in. mechanizm obronny jeśli płód nie rozwija się prawidłowo), więcej dzieci umarło w pierwszych latach życia...
Myślisz, że dlaczego jednym ze skutków brania sterydów jest czasowa lub trwała bezpłodność? To nie przypadek, zatrucie organizmu lub przeciążenie go w inny sposób, zawsze ma bezpośredni lub pośredni wpływ na jakość nasienia.
To nie od razu oznacza poważne kłopoty, bo organizm cały czas stara się dostosowywać, np. produkuje mniej plemników, ale stara się by były zdrowe...
Ale jednak w miarę jak obciążenia organizmu wzrastają, plemników jest coraz mniej i coraz więcej wadliwych, aż w końcu nie ma ich wcale.
I na odwrót - często rezygnacja ze szkodliwych nawyków poprawia ilość i jakość nasienia, np. rezygnacja z przetworzonej diety.
Jeśli ktoś się nad tym zastanawia, to proponuję nie wierzyć w 100% w dotychczasowe badania naukowe, bo one bardzo często okazują się fałszywe, tylko planując dziecko zrobić je zanim zacznie stosować sterydy lub w przerwie od ich stosowania, żeby mieć czyste sumienie, jeśli takie badania kiedyś wyjdą.
Obecnym władzom świata jest bardzo na rękę, żeby nie rodziło się zbyt wiele zdrowych dzieci i mogą celowo ukrywać przed ludźmi niewygodne fakty.

Pod rozwagę - w USA bardzo dużo ludzi stosuje sterydy i bardzo dużo dzieci jest diagnozowanych z zaburzeniami spektrum autyzmu lub ADHD, na co dostają opioidowe uspokajacze...

Czy to może mieć związek? Oczywiście. Nie tylko metale w szczepionkach, antybiotyki, ale i uszkodzenia DNA przez inne szkodliwe dla organizmu substancje, jak sterydy, mogą mieć w tym swój udział.

Wyżej napisałam, że są mechanizmy powodujące, że może ale nie musi do tego dojść, podkreślam.

Myślę że nie ma sensu się dłużej o to spierać, ja pewnie nie dożyję takich badań nawet gdyby wyszły, ale gdyby ktoś mnie zapytał o zdanie, to poradziłabym mu raczej uważać i nie ufać w 100% obecnie prezentowanej nam wiedzy naukowej.

0
M-ka

Na temat "ogarnięcia" lekarzy można by też podyskutować - życie pokazuje że w dzisiejszych czasach to są często najbardziej pazerne i bezwzględne jednostki, a zarazem pozbawione prawdziwej wiedzy.
Powiedzą dużo, jeśli mogą na tym zarobić.

Więcej prawdziwych informacji o leczeniu w życiu usłyszałam od osób niezwiązanych z medycyną akademicką i niebędących lekarzami.
Ostatnie lata pokazały dobitnie na co stać większość z nich.

Mają biznes na osobach stosujących sterydy, więc jak tylko mogą, nie będą do nich zniechęcać, bo straciliby klientów, a co za tym idzie - kochane pieniądze.

0