Całkiem niedawno świat wrestlingu znów znalazł się w centrum medialnej burzy. Wszystko za sprawą wypowiedzi Rica Flair’a, który w miniony weekend zasugerował, że w śmierć Hulka Hogana mogły być zamieszane „narkotyki uliczne”. Słowa legendy WWE wywołały ogromną falę krytyki, a rodzina Hogana szybko odniosła się do tych rewelacji. Teraz Flair oficjalnie się z nich wycofuje.
Słowa, które wywołały burzę
Ric Flair, przyjaciel Hogana sprzed ponad czterech dekad, w jednym z wywiadów stwierdził, że miał „informacje od rodziny”, iż Hogan zmarł z powodu substancji, które miały łagodzić przewlekły ból po wielu operacjach. Hogan faktycznie przeszedł w ostatnich latach długą listę zabiegów – od operacji pleców i szyi po wymiany bioder i kolan. Flair uznał to za element większej historii o bólu, cierpieniu i wyniszczającej karierze. Problem w tym, że rodzina Hogana stanowczo temu zaprzeczyła.
Rodzina odpowiada: „To nieprawda”
Według żony Hogana, Sky, informacje przekazane przez Flair’a były błędne. Nigdzie nie pojawiły się potwierdzone doniesienia o jakiejkolwiek substancji, która miałaby odegrać rolę w śmierci gwiazdy. Oficjalną przyczyną pozostaje zatrzymanie krążenia, do którego doszło po kolejnym etapie leczenia związanego z kontuzjami.
Po rozmowie z rodziną Flair zmienił narrację
Flair publikuje przeprosiny: „Nie powinienem był tego mówić”
We wtorek legenda WWE zamieściła nowy wpis, w którym wycofała się z wcześniejszych słów:
„Dostałem błędne informacje. Nie powinienem był tego powtarzać. Zostawmy to za sobą i skupmy się na jego dziedzictwie. Hulkamania na zawsze.”
Flair podkreślił, że znał Hogana od 1979 roku i nigdy nie chciał podważać jego pamięci. Jego celem – jak stwierdził – było opowiedzenie o skali cierpienia fizycznego, z jakim zmagają się sportowcy po przejściu na emeryturę.
Co naprawdę wiemy o stanie zdrowia Hogana?
Hogan w ostatnich latach zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi:
- ponad 25 operacji
- liczne zabiegi na kręgosłupie
- wymiany stawów
- powikłania po zabiegach
- ciągłe leczenie bólu
Jego śmierć była kulminacją wieloletniej walki z konsekwencjami kariery, a nie – jak sugerował Flair – wynikiem nielegalnych substancji. Żadne wiarygodne źródło nie potwierdziło takiej wersji.
Wrestling żegna ikonę – bez szukania sensacji
Hogan pozostanie jedną z największych legend w historii rozrywki sportowej. Jego śmierć poruszyła miliony fanów. Nic więc dziwnego, że wszelkie kontrowersje wokół jego odejścia wywołują emocje. Flair apeluje dziś, by zamiast plotek skupić się na tym, co Hogan zostawił po sobie: charyzmę, ogromny wpływ na popkulturę i erę, którą sam stworzył.