Kategoria 212 nie jest dla upośledzonych. Jest jeszcze bardziej brutalna!

Flex Lewis nie zamierza milczeć, gdy ktoś lekceważy kategorię, w której zbudował legendę. Siedmiokrotny mistrz 212 Olympia ostro odpowiedział na głosy, że 212 to rzekomo „upośledzona” albo gorsza wersja Men’s Open. Dla Lewisa to nie tylko nietrafione porównanie, ale brak szacunku wobec zawodników, którzy przez lata doprowadzali swoje sylwetki do absolutnego limitu w ramach konkretnego limitu wagowego.

Lewis przypomniał, że sam niemal zapłacił zdrowiem za dominację w tej kategorii. W latach 2012–2018 wygrał siedem kolejnych tytułów 212 Olympia, pokonując takich zawodników jak Jose Raymond, Derek Lunsford czy Shaun Clarida. Dlatego gdy słyszy, że ktoś sprowadza 212 do „łatwiejszej” wersji Open, reaguje emocjonalnie i bez dyplomacji.

Pieniądze nie urosły, ale to nie znaczy, że wartość spadła

Jednym z punktów sporu były nagrody finansowe. Lewis sprostował, że pula dla zwycięzcy 212 Olympia nie została zmniejszona. Według niego od 2023 do 2025 roku wynosiła 50 tysięcy dolarów — nie wzrosła, ale też nie spadła. Jego zdaniem to ważna różnica, bo „zamrożone” pieniądze nie oznaczają „obniżonych” pieniędzy.

Były mistrz jednocześnie przyznał, że nagrody powinny być wyższe. Szczególnie gdy porówna się je z Men’s Open, gdzie główna wygrana rosła z 400 do 600 tysięcy dolarów. Lewis podkreśla jednak, że mniejsze inwestycje nie oznaczają mniejszej wartości sportowej. Kategoria 212 nadal produkuje świetnych zawodników, duże emocje i sylwetki, których nie da się zbudować „na pół gwizdka”.

212 buduje mistrzów

Najmocniejszym argumentem Lewisa jest Derek Lunsford. W 2021 roku wygrał 212 Olympia, a później przeszedł do Men’s Open i w 2023 roku zdobył tytuł Mr. Olympia, stając się pierwszym zawodnikiem, który wygrał Olympię w dwóch kategoriach. To najlepszy dowód, że 212 nie jest ślepą uliczką ani „małą sceną” dla tych, którzy nie poradzili sobie w Open. To może być etap, który buduje mistrza.

Lewis zauważył też, że w innych sportach nikt rozsądny nie nazywa niższych kategorii wagowych „upośledzonymi”. Bokser czy zawodnik MMA z niższej wagi nie jest gorszym sportowcem tylko dlatego, że nie walczy w wadze ciężkiej. Tymczasem w kulturystyce nadal zdarza się patrzenie z góry na zawodników niższych lub lżejszych. Dla Lewisa właśnie po to powstały kategorie — żeby różne typy sylwetek mogły rywalizować uczciwie.

Spór o 212 to spór o sens kulturystyki

Krytycy, w tym Lee Priest, od lat twierdzą, że 212 nie jest potrzebne, bo najlepsi i tak powinni rywalizować w Open. Flex Lewis widzi to inaczej. Dla niego 212 daje przestrzeń zawodnikom, którzy nie muszą ważyć tyle co największe „mass monstery”, aby pokazać kompletną, ekstremalnie dopracowaną sylwetkę.

I trudno odmówić mu prawa do obrony tej kategorii. Lewis był jej największą twarzą, a jego dominacja sprawiła, że 212 przestało być dodatkiem do głównego show. Dziś Keone Pearson, Shaun Clarida i kolejne pokolenie zawodników kontynuują tę historię.

Dlatego przekaz Lewisa jest prosty: 212 nie jest kategorią dla słabszych. Jest kategorią dla zawodników, którzy muszą zmieścić najwyższy poziom kulturystyki w konkretnym limicie. A to wcale nie jest łatwiejsze — czasem jest nawet bardziej brutalne.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (1)
lordknaga

juz jest jedna taka kategoria, w ktorej musi byc limit muskulatury w kg i jest to CP, kategoria 10x lagodniejsza dla oka, gdzie zawodnicy wygladaja dobrze a nie jak nakoksowane liliputy... i zgadzam sie, ze 212 nie powinno byc, juz kiedys zwiekszyli limit z 202 do wlasnie 212, bo duzo z nich, nie dawalo rady schodzic do takiej wagi.

co do zamrozonej kasy i 50k - ale glupkowate tlumaczenie, 50k 10 lat temu i 50k teraz to jest taka sama suma ale za 50k teraz, kupisz mniej niz 10 lat temu - przez inflacje.

jak chcesz miec limity, to idz do cp jak nie chcesz miec, to zapierdzielaj, buduj, wkladaj hasj i zdrowie - wychodz w open. w 212 ilu jest takich co przyciaga oko? ten turek i to wszystko? bo nawet keone z tym rozjechanym bebzonem, wyglada coraz gorzej...

cp - klasyczne ladne sylwetki, open - potwory i tyle w temacie jak chodzi o kulturystyke, na kobiecych kategoriach sie nie znam ale dla mnie to bikini/meska to takie kategorie paraolimpijskie, na scenie kulturystyki.