Sekrety masywnych ramion Jay’a Cutlera – plan treningowy legendy kulturystyki
Jay Cutler, czterokrotny Mr. Olympia, mimo 51 lat wciąż imponuje formą i nie przestaje motywować milionów fanów kulturystyki na całym świecie. Jego ramiona nadal robią ogromne wrażenie – zarówno pod względem rozmiaru, jak i proporcji. Niedawno podzielił się swoim aktualnym treningiem ramion, który pozwala mu utrzymać legendarną sylwetkę.
Plan treningowy Jay’a Cutlera – ramiona na pełnej objętości
Jay stawia na wysoką objętość, kontrolowaną technikę i krótkie przerwy między seriami (45–60 sekund). Trening obejmuje zarówno ćwiczenia na biceps, jak i triceps, z naciskiem na maksymalne zaangażowanie mięśni i ich pełne rozciągnięcie.
Triceps:
-
Kneeling Rope Pressdown – doskonałe ćwiczenie izolujące tricepsy, wykonywane w klęku, co pozwala na lepszą kontrolę ruchu.
-
Wide Bar Triceps Pushdown – klasyczne prostowanie ramion z szerokim uchwytem, mocno angażujące boczną i długą głowę tricepsa.
-
Dumbbell Overhead Triceps Extension – wyciskanie hantli zza głowy, skupiające się na rozciągnięciu tricepsa.
-
Triceps Extension Machine – izolacja i mocne napięcie końcowej fazy ruchu.
Biceps:
-
Machine Bicep Curl – klasyczne uginanie ramion na maszynie, bez możliwości oszukiwania.
-
Seated J Bell Curl – rzadziej spotykane ćwiczenie z nietypowymi hantlami, zwiększające napięcie w bicepsie.
-
Machine Preacher Curl – „modlitewnik” na maszynie, idealny do maksymalnego rozciągnięcia i spięcia bicepsa.
-
Standing Fat Grip Barbell Curl – sztanga z grubszym uchwytem, która mocno angażuje również przedramiona.
Kluczowe elementy według Jay’a:
„Nie potrzebujesz 50 różnych ćwiczeń – potrzebujesz dobrego tempa, czucia mięśniowego i intensywności. To jest tajemnica.” – podkreśla Jay Cutler.
Dla Cutlera równie ważne jak sama siłownia są: regeneracja, cardio (codziennie rano, lekkie sesje) oraz odpowiednia dieta i suplementacja. Z wiekiem jego podejście się zmieniało – dziś stawia przede wszystkim na jakość i efektywność.
Dlaczego warto trenować jak Jay?
Ten trening to świetna opcja nie tylko dla zaawansowanych. Każdy może go zaadaptować do swoich możliwości – modyfikując ciężar i liczbę serii. Kluczem, jak zawsze, jest regularność i świadome podejście.
tak potezne ramiona i czucie miesnia, tempo, krotkie przerwy a jak przegral na mro i oddal sandowa heath'owi to przegral przez to, ze mial zatankowany olejem biceps, wtedy widocznie nie cwiczyl jeszcze swoja technika z tego artu :D
Chyba jeszcze o paru drobiazgach nie wspomniał.