Joey “Swoll” Sergo jest jedną z najpopularniejszych gwiazd fitness na Instagramie. Swoll ma 32 lata, świetną sylwetkę i ma niecałe 170 cm wzrostu. Ćwiczy od kilku lat i jest to jego sposób na ukojenie nerwów. Joey wspomina, że na początku swojej przygody z siłownią, nie brał tego na poważnie, jednak kiedy jego ciało zaczęło się zmieniać i otrzymywał coraz więcej komplementów od ludzi - chciał więcej. Zaczął chodzić na siłownię późnym popołudniem, aby uniknąć tłumów i rozproszenia na sali. Przyznał też, że jedynym sposobem, aby skupić się na ćwiczeniu, jest “zamknięcie się w swoim świecie”, a wieczorne treningi zdecydowanie były ku temu najlepszą porą.

Joey zdecydował, aby kulturystyka była po prostu źródłem jego zarobku. Stał się jedną z najbardziej znanych osób w branży. Jest także współzałożycielem firmy produkującej suplementy i napisał własną książkę, w której udzielał różnych porad dotyczących treningu. Ogromna popularność Joego w mediach społecznościowych pozwoliła mu dotrzeć do ogromnej liczby ludzi na całym świecie. Inspiruje ludzi do aktywności fizycznej i zdrowego odżywiania. Utrzymuje formę cały rok i regularnie dzieli się momentami ze swojego życia z fanami. Ma do siebie ogromny dystans, a jego filmy potrafią być naprawdę zabawne.

Łamie stereotyp kulturysty, który ma ograniczoną mobilność, ponieważ jak sami pewnie zauważycie, potrafi wykonywać salto. Joey przyznaje, że jego system treningowy bardzo się zmienił na przestrzeni lat. Kiedy zaczynał trenował nawet do 3 razy dziennie! Ale Amerykanin powiedział, że to doprowadziło do przetrenowania i zorientował się, jak ważne jest, aby ciało odpoczęło. Teraz uważa, że ​​należy ćwiczyć przez około półtorej godziny, robiąc krótkie przerwy między seriami, ponieważ wierzy, że krótka sesja treningowa w połączeniu z odpowiednią ilością czasu wolnego daje najlepsze wyniki.

Jeśli chodzi o częstotliwość treningów, Swoll przyznaje, że trenuje co najmniej 6 razy w tygodniu, ale nie poleca tego wszystkim. Przyznaje również, że nie ma konkretnego planu treningowego, lecz trenuje daną część ciała, która pozostaje w tyle. Joey oczywiście trzyma dietę, ale od czasu do czasu lubi zjeść coś niezdrowego. Uważa, że ​​ważne jest, aby dostarczyć czasami “złe paliwo”, po to, żeby ciało musiało z nim walczyć, aby je strawić. Oszukane posiłki pomagają podkręcić metabolizm. suplementy oczywiście też stosuje i poleca, szczególnie spalacz tłuszczu, booster testosteronu, kreatynę, probiotyki i multiwitaminę.

Jego firma nawiązała współpracę z gwiazdą UFC - Conorem McGregorem. Swoll jest również właścicielem marki odzieży o nazwie THTM (Train Harder Than Me). Joey jest facetem, który myśli o wszystkich wokół siebie, swojej rodzinie, przyjaciołach i fanach. Wielokrotnie opowiada o znaczeniu rodziny i spędzaniu z nimi czasu. Jak oceniacie jego sylwetkę?