Po wielkiej wygranej Big Ramiego na Mr. Olympia 2020, na lotnisku czekała na niego miła niespodzianka. Ogromna ilość fanów była przeszczęśliwa, że ich idol w końcu wygrał statuetkę Sandowa. Nowy Mr. O mógł na własne oczy przekonać się, jakie wsparcie ma od swoich wielbicieli. Od dawna Big Ramy był jednym z bardziej lubianych i popularnych kulturystów. W Egipcie skąd pochodzi, kulturystyka jest jednym z tych sportów, które budzą respekt. W tym roku Ramy w pełni zdał sobie sprawę ze swojego potencjału, wyglądając lepiej niż kiedykolwiek i wygrał konkurs zostając szesnastym mężczyzną, który otrzymał tytuł Mr. Olympia.

Polecamy również: Mr. Olympia 2020 wyniki i nagrody!

W końcu Big Ramy poczuł się spełniony. Opuszczając Stany Zjednoczone, prawdopodobnie pracownicy egipskich linii lotniczych zrobili napis z balonów „Congratulations Big Ramy”, co było naprawdę miłym gestem. Gdy tylko wysiadł z samolotu w Egipcie, otoczyła go masa fanów i krajowe media. Na swoim Instagramie pokazał z jakim entuzjazmem ludzie go witają. Chyba nie spodziewał się aż tak wielkiej euforii. Sądząc po reakcji fanów Ramy'ego przybywającego do Egiptu, widać, że jest on supergwiazdą i superbohaterem w swojej ojczyźnie. Fani próbowali zrobić sobie z nim zdjęcie, zdobyć autograf czy chociażby go dotknąć. Istne szaleństwo! Z pewnością teraz  w Egipcie, kulturystyka stanie się bardzo popularna.

Komentarze (10)
Bull

Nie do wiary jak gość jest tam popularny

2
lordknaga

u ruskich i arabow, kulturysci sa jak bohaterowie :-) zreszta z tych 2 regionow, pochodza najlepsze freaki.

1
Possible

Wygrał z Amerykanami w Ameryce,to dla nich wielki powód do radości.

3
M-ka

Lol, dla demokratów tak. Niekoniecznie dla reszty...

1
M-ka

New normal w kulturystyce.

0
maly86

koksy bez recept tam to jest

4
avo 21

Haaaaahhhaa

0
Anonim

On pewnie bierze takie środki ze się w pale nie mieści . A hoooy wie czy tam w łańcuchu DNA nie było grzebane

0
M-ka

Nie chcę być złośliwa, ale to się niewiele różni od obwiązania się ładunkami wybuchowymi i równie szybko po jego śmierci poszukają sobie nowego kami kadze , tzn. "bohatera"...

Nie żebym mu źle życzyła.

0
Anonim

To była kwestia czasu

1