Eddie Hall jak na prawdziwego siłacza przystało, zjada spore ilości jedzenia. Jednak ostatnio postanowił zamienić się na posiłki ze swoją żoną Alex, która waży zdecydowanie mniej niż mąż. Hall jest jednym z najbardziej utytułowanych siłaczy na świecie. Ustanowił rekord w martwym ciągu na 500 kg, zdobył tytuł World’s Strongest Man 2017 oraz UK’s Strongest Man. Aby mieć tyle siły, je oczywiście odpowiednio dużo kalorii. Wiele razy uczestniczył też w wyzwaniach związanych z jedzeniem, które publikuje na swoim kanale YouTube. Tym razem postanowił zaangażować swoją żonę.

Jak wyjaśnia na początku filmu Eddie i jego żona będą zamieniać się posiłkami przez cały dzień. Tym sposobem Alex musiała zjeść około 7000 kalorii, podczas gdy Eddie musiał zadowolić się marnymi 1200 kaloriami. Dodatkowo Hall musiał  spożywać posiłki wegetariańskie, a jego żona musiała zjeść mięso, którego unikała przez 9 miesięcy. 

 

Pierwszy posiłek Hall’a to typowo angielskie śniadanie składające się z kiełbasy, jajek, bekonu, fasoli i tostów. Do zamówienia dodał również budyń i kawę. Alex wybrała 2 jajka z grzybami i herbatę. Zgodnie z zasadami musieli zamienić się posiłkiem. Nie trzeba chyba mówić, że oboje mocno cierpieli z tego powodu.

 

Po śniadaniu państwo Hall wybrali się na trening, gdzie Eddie karmił żonę truskawkami. Po treningu, przygotował jej shake proteinowy. Potem przyszła pora na lunch. Eddie musiał wypić lampkę wina, a Alexa dużą butelkę wody. Na przystawkę dla żony podano rybę, a daniem głównym był stek t-bone z frytkami, krążkami cebuli, chlebem czosnkowym i warzywami sezonowymi. Eddie musiał zadowolić się grzankami z grilla i wegańskimi burakami wellington. Na obiad, który jedzą w domu przygotowali fajitas, pikantnego kurczaka, tortillę, majonez i ser.

 

Finalnie Eddie zjadł marne 1150 kalorii, podczas gdy jego żona aż 7380 kalorii. Trudno powiedzieć dla kogo z nich to wyzwanie okazało się trudniejsze. Panowie dalibyście radę przetrwać dzień jedząc niecałe 1200 kalorii? Drogie Panie, a czy Wam udałoby się zjeść ponad 7000 kalorii? Obejrzyjcie wideo z wyzwaniem!

https://youtu.be/XdP1ejKBQ-A

Komentarze (15)
Entreri

Co za czasy. Facet ma trudnosci z JEDNYM dniem rzedu 1200kcal, ciekawe co by bylo, jakby odwazyl sie poscic chociaz JEDEN dzien o wodzie. Nie mowiac juz o tym, ze nawet w dzisiejszych czasach ludzie poszcza po 5, 10 i wiecej dni. Zarcie stanowi obecnie obsesje tego swiata.
Osobna kwestia jest tworzenie gównofilmów dla lajkow. Wszystko za lajki. Zamiana michy z zoną? Co nastepne - zamienia sie ubraniami i to sfilmuja? Zaczną nagrywac sie wzajemnie w czasie oddawania klockow w kiblu? A moze seks na ławeczce silownianej? Nawet nie wlaczam tego scierwa, zeby nie nabijac im statów. Tfu.

2
krzych666

Troszkę zastanawiający ten komentarz. Tysiące ludzi (i to znacznie głupszych) robią codziennie tysiące głupich filmików - i nikomu to nie przeszkadza. Może i to wyzwanie jest głupie, ale Eddie podniósł 500 kilo w martwym ciągu - i jak dla mnie może teraz robić nawet filmy o stawianiu klocka, a i tak po wsze czasy będzie mistrzem. A co do głodówek, to łatwiej jest nie jeść wcale niż zjeść bardzo mało., jak zjesz za mało, organizm domaga się więcej. Jak nie zjesz wcale, organizm przestawia się na inny tryb zasilania.

3
Entreri

Po 1 - a jakie ma znaczenie czy podniosl 500kg czy 1000kg w kwestii wysrywania głupawych filmikow? Jesli robi kretynskie filmy, jak tysiace innych pseudotworcow jutubowych, to sam sie z nimi w tej kwestii zrownuje.
Po 2 - odnosnie postu - to kwestia wysoce indywidualna - sam stosuje rozne rodzaje i mam inne doswiadczenia.

1
krzych666

Ad 1) Dla mnie to ma kluczowe znaczenie. Rzucasz się tak, jakby na filmiku co najmniej gównem się smarował. Może i filmik jest głupawy, ale w internecie jest miliard głupszych i nikt z tego problemu nie robi. Na całe szczęście każdy ma wolny wybór i może oglądać to, co chce. Oczywiście masz trochę racji z tym, ze dzisiaj wszystko jest na sprzedaż, ale Hall przynajmniej ma do zaoferowania coś więcej poza jednym głupim filmikiem. Nie można zrównywać go z patostreamerami. Ale seks na ławeczce skośnej podczas wyciskania sztangielek 120kg nabiłby dużo lajków %-).

Ad 2) Skoro sam piszesz, że post to kwestia "wysoce indywidualna", to po cholerę wcześniej pisałeś: "Co za czasy. Facet ma trudnosci z JEDNYM dniem rzedu 1200kcal, ciekawe co by bylo, jakby odwazyl sie poscic chociaz JEDEN dzien o wodzie"?

Widocznie on tak ma, zresztą przy jego gabarytach i sile nic dziwnego, że musi pojeść.
A ostatecznie jeśli uważasz filmik za kretyński, nie musisz go oglądać.

1
Entreri

Ad.1 A ja nie bede klekal przed nim tylko dlatego, ze podniosl najwiekszy ciezar z podlogi. Robi cos idiotycznego - mam prawo do tego sie odniesc.

Ad.2 Tu mnie zle zrozumiales - pisalem, ze kwestia indywidualna jest to czy ktos odczuje wiekszy glod nie jedzac caly dzien absolutnie NIC czy tez jesli zje bardzo malo, a nie to, ze ktostam bedzie utyskiwal na zmniejszona miche jednego dnia. Nie omijaj reszty mojej wypowiedzi - stwierdzilem w niej, ze w dzisiejszych czasach dla ludzi problemem jest nie zjesc nic przez jeden dzien. JEDEN CHOLERNY DZIEN.

A co do mojego rzucania sie - byc moze tak to wyglada, ale wzbudza we mnie sprzeciw prezentowanie dzisiaj kazdego bzdetu jako show - Hall tutaj sie wpisal w te konwencje "wszystko za lajki". Skoro ma do zaoferowania wiecej niz patostreamerzy, to niech sie trzyma tej lepszej jakosci. Caly ten artykul jest napisany w stylu "OLABOGA HALL ZJADL TYLKO 1200KCAL, A JEGO ZONA 8TYS". Wlasnie na to podniecanie sie plwam.

2
Gats 2

Nikt normalnie ciężko pracujący nie robi jakichś durnych głodówek po kilka dni, bo ani mózg w pracy wydajny nie jest, ani sił nie ma żeby w pracy ciągać ciężary.

Ludzi nafutrowanych koksem czy stymulantami nie biorę nawet pod uwagę.

0
Gats 2

I wiem co mówię - pochodzę ze wsi + pracowałem w kilkunastu różnych fabrykach/magazynach. Ludzie żarli sporo na przerwach i nie widziałem jakichś śmiesznych POSTÓW.

Tak, żarcie stanowi obsesję tego świata. Np. ludzie obsesyjnie się boją jedzenia i wymyślają jakieś głodówki, co jest zaburzeniem psychicznym wymagającym leczenia:)

0
Entreri

Ale co to ma do mojej wypowiedzi? Ja mowilem o tym, ze ludzie, szczegolnie trenujacy, wpadaja w panike, gdy omina jeden posilek. JEDEN. Bo pulapu kalorii nie osiagneli, bo spadki, bo katabolizm, bo caly szereg innych zalosnych wymowek.
Tak samo czym innym jest jesc, zeby miec sile pracowac, a czym innym wazyc co do grama szuke miesa czy ziemniakow. O tym mowilem w kontekscie obsesji jedzenia, a nie jak sie jada w magazynach czy na wsi...

0
anubis84

Jeden dzień się przegłodzi ale ktoś kto tak mało jada kalorii to wcisnąć 7000 to już jest wyzwanie

2
skorupski

racja trudniej zjesć więcej niż mniej, nie wiem jak ona to i gdzie wcisnęła.

0
lodzianin1

Chodzi o wypromowanie żonki aby na SM miała wyświetlenia i tyle, kaska musi się zgadzać a żeudzie to oglądają to ich sprawa. Znaleźli sposób na kasę i sobie żyją na luzie.

1
tam

Nie chce mi się wierzyć, że babka, która jada dziennie 1200 kcal, swoją drogą mocno za mało - jakaś anorektyczka chyba, bez oszukiwania i wyrzucania pod stół wepchnęła w siebie 7380 - czyli dawkę sześciodniową. No chyba, że pomagała sobie piórkiem w gardle w kiblu.
Mając tylko te 2 opcje do wyboru, na pewno zdrowiej 1200 niż 7200.

0
domosos

chyba że wcinała jakieś gowniane jedzenie, ale nawet i na takim to trudno to zjeść

1
Gats 2

Megace?

0
anubis84

raczej po megace też by tego nie przejadła.

0