Dash Meagher w 2016 roku skończył pięć lat. To wtedy Internet obiegły zdjęcia jego umięśnionego brzucha. Miał zaledwie trzy, kiedy jego mama Ursula wrzuciła jego słodkie zdjęcia, kiedy zakłada buty i ćwiczy. Z jej pomocą australijski chłopiec zbudował na Instagramie nowy biznes, rozpoczynając erę dzieci fit. Pokazał jednocześnie, jak można wykorzystać plac zabaw do rozwijania mięśni.

Mama Dasha wspomina, że zauważyła sześciopak syna na jego brzuszku, kiedy zmieniała pieluchę. Zrobiła zdjęcie i wysłała mężowi. Dash był zdecydowanie za mały, aby zdawać sobie sprawę ze swoich mięśni. On po prostu lubił wykonywać różne ćwiczenia, podciągać się i przez to jego mięśnie się tak ładnie rozwinęły. Wychodził na podwórko nawet kiedy padał deszcz. Najpierw Ursula sama biegała z wózkiem, a kiedy Dash skończył dwa lata postanowiła wziąć go na jogging. Zaskoczył ją, bo sam przebiegł cztery kilometry. Wydawało się, że profil z ćwiczącym dzieckiem będzie rozwijał się i zdobywał coraz większą popularność. Tymczasem po dwóch latach przeszukując Instagram natrafimy jedynie na kilka zdjęć wpisując #musclylittlemonster (czyli nazwy konta chłopca) lub po prostu #dashmeagher. Czy matka zmuszała go treningów? A może siedmiolatek odmówił współpracy i publikacji swoich zdjęć? Tego już nie wiemy. A wy co myślicie o takich dzieciach i ich rodzicach?

Komentarze (4)
bezkr

Nie wygląda na nieszczęśliwego, wręcz przeciwnie. Myślę, że chciał po prostu naśladować swoją mamę, z artykuły wynika, ze to dość aktywna osoba - nie widzę w tym nic niestosownego. Z drugiej strony na Instagramie pewnie odstawała milion wiadomości od poprawnych politycznie mamuś, które na podstawie samych zdjęć zdążyły ją ocenić jako najgorszą matkę świata, która na pewno zmusza swojego kilkulatka do cyrkowych sztuczek. Tez bym dla świętego spokoju usunęła konto.

4
Lucyna86

bezkr święta racja... jakoś pełno jest tych fit dzieciaków na youtube czy insta i nikt z tego powodu problemów nie robi ... fajnie jak od małego dziecko ma zaszczepiony sport w sobie... no ale dla większości lepiej jest żeby dziecko spędzało czas przed komputerem lub z telefonem w ręku i ślepo się gapiło w niego lub grało... wtedy na pewno jest szczęśliwe .....

2
bezkr

Lucyna, no dokładnie. Chociaz mnie bardziej razi już nie to kto jak wychowuje swoje dziecko, ale to, ze uzurpuje sobie prawo do oceniania innych. Rozumiem jakby działa mu sie ewidentna krzywda, ale wygląda na zadowolonego z siebie dzieciaka, jednak internetowe MADKI wiedza lepiej co dla niego dobre.

2
Lucyna86

bezkr doskonale wiem o co Ci chodzi ;) każdy powinien zająć się wychowaniem swoich .... ale społeczeństwo jest coraz gorsze i lepiej krytykować innych niż przyjrzeć się temu jakie sami błędy popełniamy

2