Legenda i ikona kulturystyki Arnold Schwarzenegger (73 l.) nie ukrywał nigdy, że ma problemy z sercem. Urodził się bowiem z niedomykalnością zastawki aortalnej tego narządu. W 1997 roku przeszedł planową operację w celu jej wymiany. Następnie w marcu 2018 roku przeszedł pilną operację na otwartym sercu, aby wymienić zastawkę płucną. To, co miało być nieinwazyjną procedurą, przekształciło się w sytuację, która nieomal doprowadziła Arnolda do śmierci.

Polecamy również: Trzymamy kciuki za Arnolda Schwarzeneggera

Na szczęście mistrz szybko się zregenerował, wrócił do treningów z ciężarami, jeździł na rowerze i był nadal aktywny, mimo panującej pandemii. Niedawno Schwarzenegger po raz kolejny pojawił się w szpitalu. Nie martwcie się, był to planowany zabieg. Tym razem, aby otrzymać nową zastawkę aortalną serca. Na Instagramie napisał:

„Dzięki zespołowi z Cleveland Clinic mam nową zastawkę aortalną, która będzie pasować do nowej zastawki płucnej z mojej ostatniej operacji. Czuję się fantastycznie i już spacerowałem ulicami Cleveland, podziwiając ich niesamowite posągi. Dziękuję każdemu lekarzowi i pielęgniarce w moim zespole!”

Post skomentowały zatroskane dzieci Arnolda. Patrick napisał ojcu, żeby ten nie poszedł przypadkiem na siłownię. Życzymy mu dużo zdrowia i szybkiego powrotu do sprawności!

Komentarze (6)
lodzianin1

zdrówka pozostaje życzyć

5
pingvin83

Taki sportowiec a miał wadę serca. Jednak można. A jak mnie boli bark to robię dzień przerwy jeszcze haha

3
Bull

wstyd :) hah

3
Anonim

wbrew pozorom treningi od mlodego wieku pomogy mu w tym aby przystosowac serce

1
Anonim

na portalach juz p******a ze na wlasne zycznie ma ta operacje bo od steryduffff to ma

0
GymAddiction

Też mam wrodzona wadę zastawek biorę towar i będzie umarł od sterydów xD

1