Anthony Brown ma 34 lata, 195 cm wzrostu i waży obecnie ok. 90 kg. Siedem lat temu zdecydował się zrzucić zbędne kilogramy i zacząć zdrowo się odżywiać po tym, jak u jego siostry zdiagnozowano cukrzycę. Jak mówi, trudno dokładnie określić, kiedy waga stała się dla niego problemem. Zawsze był “większy” niż jego rówieśnicy, ale usprawiedliwiał się ze względu na swój wzrost. Po ukończeniu szkoły średniej, rzeczy zaczęły naprawdę wymykać się spod kontroli. Z biegiem czasu musiał robić zakupy w sklepach dla osób puszystych. Niedługo potem zdał sobie sprawę, że coraz więcej osób zaczęło określać go mianem "Wielkiego faceta".

Kiedy zdiagnozowano u jego młodszej siostry cukrzycę, było to dla niego zaskoczeniem, ponieważ był jeszcze bardziej otyły niż ona. Wiedział, że jeśli nie zmieni stylu życia, prawdopodobnie on także zachoruje. Gdy wszedł na wagę, pierwszy raz po długim czasie, ku jego zdziwieniu na wyświetlaczu pojawił się napis ERR, co oznacza, że ważył powyżej skali 170 kg... Próbował różnych diet, od keto po low carb, które działały do pewnego momentu. W końcu zdał sobie sprawę, że nie chodzi o to, co jadł, tylko ILE. Postanowił po prostu zacząć liczyć kalorie. Znalazł kalkulator, który szacował liczbę kalorii, które jego ciało potrzebowało każdego dnia, odjął od tego 1000 kalorii i z liczbą 2400 kalorii dziennie rozpoczął redukcję tkanki tłuszczowej. Co ciekawe jadł to, na co miał ochotę, o ile mieściło się to w limicie kalorii. Pozwalał sobie na pizzę, hamburgery, chipsy, frytki, słodycze, fast food, itp.

Przez pierwsze sześć miesięcy jedzenia przy tym deficycie udało mu się schudnąć, nie wykonując żadnych ćwiczeń i nie mając żadnej dodatkowej aktywności. Dopiero później, gdy zobaczył, że jego ciało robi się sflaczałe, zdecydował się pójść na małą, kameralną siłownię. Zdecydował się na trening FBW z użyciem wolnych ciężarów. Jednak w miarę upływu czasu, wyposażenie sali było zbyt słabe i Anthony kupił swój pierwszy karnet do dużego fitness klubu. Jego największą motywacją było oglądanie malejących liczb na wadze, a także wszystkie osoby, które zwątpiły w niego.

Anthony twierdzi, że po zrzuceniu zbędnych kilogramów ludzie traktowali go lepiej. Byli bardziej towarzyscy i otwarci na jego obecność, ale być może to było spowodowane większą pewnością siebie Browna. Zawsze marzył o karierze w showbiznesie, więc postanowił działać w tym kierunku. Mimo utraty 90 kg, jego skóra jest w doskonałym stanie! Anthony mówi, że to dzięki treningom siłowym oraz utracie wagi w stosunkowo wolnym tempie. Nadal stosuje się do zasady: "Jeśli nie mogę tego policzyć, nie jem". Raz w tygodniu jednak pozwala sobie na cheat day, gdzie je, co chce, nawet jeśli nie jest w stanie policzyć kalorii. Zobaczcie tą niesamowitą przemianę!