Czego potrzebujemy:

Kaszotto:

  • 50 g kaszy - dowolnej, ja użyłam gryczanej niepalonej
  • pół cebuli
  • ząbek czosnku
  • 3/4 szklanki gorącej wody
  • 5 ml oliwy
  • 200 g kurek - ja miałam z puszki, mogą być świeże
  • jeden średni pomidor
  • 10 g pestek słonecznika - uprażonych na suchej patelni
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz

Polędwiczki:

  • 150 g polędwiczki wieprzowej
  • 5 ml oliwy
  • tymianek
  • ząbek czosnku
  • pieprz

Jak wykonać:

Polędwiczkę myjemy, oczyszczamy z włókien, kroimy w plastry, rozbijamy delikatnie dłonią i doprawiamy tymiankiem, pieprzem, wyciśniętym ząbkiem czosnku i oliwą. Mięso dokładnie nacieramy i odstawiamy na bok.

Do kaszotto korzystamy w z jednej patelni by mieć jak najmniej do mycia, dlatego zaczynamy od uprażenia słonecznika na suchej patelni. W momencie kiedy słoneczniki się praży siekamy drobno cebulę i czosnek.

Zdejmujemy słonecznik z patelni, wlewamy olej i wrzucamy cebulę. Smażymy ją około 2 minut. Następnie dodajemy suchą kaszę, mieszamy i smażymy około 1 minuty. Następnie dodajemy posiekany czosnek i smażymy kolejną minutę. Dolewamy gorącą wodę, mieszamy wszystko, przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu około 15 minut, co jakiś czas mieszając. Pod koniec duszenia doprawiamy solą i pieprzem.

Jeśli mamy świeże kurki - oczyszczamy je i wrzucamy do naszego kaszotto najlepiej dodając odrobinę masła, i na dużym ogniu smażymy około 3 minut. Jeśli mamy kurki z zalewy, odsączamy je i wrzucamy na patelnię. Masło nie jest konieczne, ale także zwiększamy moc pod patelnią by grzyby odparowały. Na końcu dodajemy posiekanego pomidora bez skórki. Całość mieszamy i dusimy kolejne 3 minuty pod przykryciem. Gotowe. Na koniec dodajemy natkę pietruszki oraz uprażony słonecznik.

W tak zwanym międzyczasie smażymy polędwiczki - po kilka minut z każdej strony.

Wartości odżywcze:

Cała porcja to 580 kcal.

Białko 45 g, Tłuszcze 20 g, Węglowodany 57 g.

Do kaszotto możecie użyć każdym innych grzybów : pieczarek, prawdziwków, rydzów. Pamiętajcie by dodając grzyby były one już na tyle przetworzone, by nadawały się do jedzenia.

Smacznego!