Czas płynie, a ludzie ciągle powielają te same mity i kłamstwa. Źródła mitu o surowych jajkach są różne, niestety duży wpływ na zachowania ludzi mają filmy. Bardzo dużo zamętu wprowadziła seria filmów „Rocky”. Jest to tak samo realistyczny film, jak seria „Rambo”.

Rocky: scena z piciem surowych jajek na śniadanie.

https://www.youtube.com/watch?v=snqs566G_Zg

Jeśli chcesz zobaczyć, jak przygotowują się do walki zawodnicy MMA, jak trenują siłowo, jak ćwiczą kondycyjnie, jak się odżywiają, to w Internecie są tysiące filmów na ten temat, np. cała seria UFC All Access (Renato Sobral, Randy Couture, Wanderlei Silva, Forrest Griffin).

W serwisach Torrent można znaleźć tysiące filmów, także tych nagrywanych przez fanów danych zawodników.

Wracając do tematu - surowe jajka nie są dobre dla człowieka!

Naukowcy użyli znakowanych izotopami jajek, by prześledzić ich los w ustroju. Przebadano  pacjentów - raz po przyjęciu posiłku testowego składającego się z 25 g gotowanego białka jaja, a raz po przyjęciu tego samego posiłku  w postaci surowej.

Co się okazało?

Przyswajalność surowych jajek wynosiła około 50%, a ugotowanych około 90%.

Stosując surowe jajka tracisz większość ich wartości! 

A to dopiero początek złych wiadomości. Bakterie salmonelli nie przeżyją kontaktu z wysoką temperaturą (np. gotowania). Giną powyżej 70 stopni C, za to wykazują bardzo dobrą przeżywalność w mrożonkach. Ich obfitym źródłem mogą być jajka. Z tego samego powodu nie należy na surowo jeść drobiu, innych rodzajów mięsa. Nośnikiem zakażenia może być też mleko i produkty mleczne. Jedząc surowe jajka wręcz prosisz się o infekcję, która spowoduje biegunkę, gorączkę, bóle brzucha, nudności i wymioty. Co prawda salmonella zabija rzadko (~1%), ale nie zmienia to faktu, iż jest groźna dla sportowca i może na długi czas uniemożliwić aktywność fizyczną.

Po drugie, surowe jajka zawierają antagonistyczne w stosunku do biotyny białko, awidynę. Wiąże ona biotynę.

Biotyna bierze udział w wielu procesach metabolicznych, w tym w wytwarzaniu kwasów tłuszczowych, metabolizmie tłuszczów i aminokwasów. Jak podają Henryk Gertig i Juliusz Przysławski: u ludzi spożywających dużą ilość surowych jaj, po 3-4 tygodniach pojawiało się łuszczenie nabłonka skóry, zanik brodawek językowych, bóle mięśni, brak łaknienia, nudności, łojotok.

Podsumowanie

To, że filmy z Hollywood powielają patologiczne zachowania, wcale nie znaczy, że należy je naśladować. Surowe jajka są słabo przyswajalne, groźne dla człowieka i na dodatek powodują niedobory witaminy H.

Referencje:

Evenepoel P1, Geypens B, Luypaerts A, Hiele M, Ghoos Y, Rutgeerts P. „Digestibility of cooked and raw egg protein in humans as assessed by stable isotope techniques.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9772141

Emilia Kolarzyk „Antyodżywcze i antyzdrowotne aspekty żywienia człowieka”.

Kashyap S1, Shivakumar N2, Varkey A1, Duraisamy R3, Thomas T4, Preston T5, Devi S1, Kurpad AV „Ileal digestibility of intrinsically labeled hen's egg and meat protein determined with the dual stable isotope tracer method in Indian adults.”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30272112

H. Ciborowska A. Rudnicka „Dietetyka – żywienie zdrowego i chorego człowieka.”

Henryk Gertig, Juliusz Przysławski “Bromatologia – zarys nauki o żywności i żywieniu”. Wyd. lek. PZWL Warszawa 2006,2007

Komentarze (12)
morose

Badania naukowe to jedna strona medalu, natomiast praktyka pokazuje czasami coś innego. Chciałbym przypomnieć o diecie jajecznej słynnego kulturysty i trenera Vince'a Girondy który zalecał, a także sam stosował dietę w skład której wchodziło 36 jajek dziennie... tak, dokładnie 36 jaj dziennie! Gironda przyrządzał koktail z 12 surowych, całych jajek zmiksowanych z gęstą śmietaną i spożywał tą miksturę 3 x dziennie pomiędzy posiłkami. Jako ciekawostkę dodam że Vince Gironda twierdził, że dieta z 3 tuzinów jaj dziennie jest równa łagodnemu cyklowi Dianabolu (?!) Gironda był trenerem wielu ówczesnych mistrzów (golden era lata 60-70 te) był trenerem Larrego Scotta pierwszego dwukrotnego Mr. Olympia 1965-66). Pamiętam też wywiad z Arnoldem który pokazywał jak przyrządza shake potreningowego który składał się z mleka migdałowego, jagód i surowych jaj które miksował wraz ze skorupkami.

1
Entreri

Znajomy kulturysta spozywa: 25 jaj na twardo, 10 woreczkow ryzu i 2kg piersi z kurczaka - DZIENNIE.
Moja opinia: trzeba byc kompletnym idiotą, żeby stosowac podobne modele zywieniowe. Kazda skrajnosc powinna zapalac czerwona lampę ostrzegawcza.

1
Bull

Morose - te przykłady niczego nie dowodzą, badania owszem

1
morose

Zgadzam się że przykłady niczego nie dowodzą, ale im więcej opinii, tym więcej wiedzy do zweryfikowania. Śledzę ten sport od początków lat 90-tych a w zasadzie od końca 80-tych i widziałem różne desperackie dziwadła stosowane przez ludzi, począwszy od Nutramigenu i Portagenu, a na kazeinie z mleczarni kończąc. Czasami warto spojrzeć wstecz, by docenić jakie obecnie mamy możliwości i pośmiać się jak kiedyś kombinowali.

0
_Knife_

Ludzie robili różne idiotyzmy, więc to nie jest żaden powód do dumy i żaden przykład do naśladowania.

Ołów (Pb; łac. plumbum) jest wykorzystywany od wieków. Najbardziej jaskrawym przykładem było stosowanie ołowianego pudru. Egipcjanie stosowali Pb w medycynie jako środek poronny oraz jako czernidło do brwi i rzęs (w postaci siarczku ołowiu) Nie była to zresztą jedyna trucizna: kobiety przez setki lat stosowały alkaloidy z atropa belladona (zawierają m.in. atropinę, skopolaminę oraz hioscyjaminę), do rozszerzania źrenic, co miało zwiększać atrakcyjność – stąd nazwa belladonna (z włoskiego: piękna kobieta). Hioscyjamina zabija człowieka w dawce 25-50 mg. Nadal spotyka się zatrucia atropiną wskutek spożycia wilczej jagody – teoretycznie dawki powyżej 10 mg (czystej atropiny) mogą być już groźne dla życia, z kolei nawet 5 mg może przynosić ciężkie skutki uboczne. Ba, w literaturze odnotowano przypadki zatrucia mrożonymi wilczymi jagodami które ludzie pomylili z borówką czarną.

Niestety, przez wiele lat związek ołowiu (tetraetyloołów) był stosowany jako dodatek do paliwa. Tetraetyloołów jest silną trucizną (wystarczy 3.6 – 3.8 mg na kg masy ciała; dla porównania może zabić kilkadziesiąt mg cyjanku). W środowisku do dzisiaj są obecne tony ołowiu w postaci chlorków, bromków, tlenków.

Arnold trenował z chorą objętością treningową. Tylko porównajmy wagę, osiągi i formę zawodników lat 50,60 i końca lat 90. Komentarz zbędny. Liczbę serii Yatesa i Arnolda, to samo.

1
morose

Nie rozumiem Knife o co Ci chodzi, bo te informacje o ołowiu i belladinnie które wkleiłeś w komentarzu, nijak się mają do informacji o diecie jajecznej Vincea Girondy którą opisałem jako ciekawostkę. Wcale nie miałem zamiaru promować tego typu diety, ani nie twierdzę że taka dieta jest dobra, dlatego nie rozumiem tej histerycznej reakcji. Jako ciekawostkę podam że histeria pochodzi od greckiego hystera czyli macica, ponieważ Grecy twierdzili że kobieca macica jest żywym zwierzem i ma zdolność przemieszczania się w ciele kobiety, a to powoduje nerwową reakcję (histerie) prowadzące czasami do ataku duszności u kobiety. Trzymaj poziom, bo lubię czytać Twoje artykuły i większość uznaje za wartościowe. Peace.

2
arci25

Więcej białka z jajka przyswoimy smażąc je, niż jakbyśmy go na surowo wypili.

0
OTTO

I co ja powiem dzieciom, jak poproszą tata zrób nam kogel mogel ?

0
OTTO

I co ja powiem dzieciom, jak poproszą tata zrób nam kogel mogel ?

0
gokuson

Zapytaj czy chcą pałeczki salmonelli ;)

1
OTTO

Nie wiem co gorsze, bo zaczną zadawać pytania co to jest ;)

0
ranok

Gdzieś było badanie i strawność surowego białka jaja był na poziomie w granicy 50%.

Ja wolę jaja gotowane, nieraz żółtko do tatara dodam, oczywiscie wczesniej sparzone.

0