Od 1 stycznia 2021 r. wszedł w życie tzw. podatek cukrowy. Paradoksalnie uderza on również w produkty, które mają potencjał prozdrowotny, czyli te z zamiennikami cukru (słodzikami) czy np. z kofeiną lub tauryną.

Ile wynoszą stawki?

Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to z kolei 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gramów/100 ml - w przeliczeniu na litr napoju. Podatek cukrowy może wynieść maksymalnie 1,20 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju.  

podatek cukrowy

Czy to ma sens?

Opodatkowanie napojów słodzonych cukrem może być jeszcze argumentowane poprawą zdrowia. Wzrost cen powinien ograniczyć sprzedaż niezdrowych napojów, a to oznacza zmniejszenie spożycia kalorii, poprawę jakości diety i w konsekwencji zdrowia. Dodatkowe opłaty teoretycznie mogą być przeznaczone do rozwiązywania problemów zdrowotnych i ekonomicznych spowodowanych otyłością (m.in. koszty leczenia otyłej osoby mogą być znacząco wyższe od ludzi zdrowych). Ale niezrozumiałe jest dodatkowe opodatkowanie słodzików, tauryny i kofeiny, które wcale nie powodują zwiększonego otłuszczenia ustroju. Słodziki wiąże się raczej z utratą masy ciała i lepszą regulacją glikemii, w porównaniu do produktów słodzonych w sposób klasyczny.

Zastanówmy się, czy słodzone napoje faktycznie są przyczyną otyłości i czy wdrażanie kolejnych podatków jest skuteczne?

Istnieją dowody na skuteczność podnoszenia cen, bo  powoduje to spadek konsumpcji określonego produktu. Jednak największą piętą achillesową wspomnianego rozwiązania jest fakt, iż otyłość nie wynika tylko z sięgania po słodzone napoje.

Skąd bierze się otyłość?

Na otyłość składają się:

  • niewłaściwa dieta,
  • zbyt mała aktywność treningowa (lub całkowity brak regularnego treningu),
  • istniejące uwarunkowania zdrowotne (zwykle nie są one przyczyną, ale wtórnym skutkiem otyłości),
  • nasilony stan zapalny, upośledzona gospodarka tłuszczami, węglowodanami i proteinami (zwykle otyli mają podwyższone stężenie wolnych kwasów tłuszczowych oraz BCAA we krwi, co sygnalizuje patologię),
  • nasilona lipogeneza, podwyższone stężenie insuliny oraz glukozy na czczo, upośledzona praca trzustki, wątroby, nerek, serca.

W ramach niewłaściwej diety mieści się dostarczanie licznych niepożądanych produktów. Można uczynić z cukru kozła ofiarnego, ale zwykle powodów otyłości jest znacznie więcej, niż np. słodzone napoje czy drobne przekąski. 

Przykładowo, niezdrowe źródła tłuszczów dostarczają ponad 2 x więcej energii w jednym gramie w porównaniu do cukru. Ponadto dawce tłuszczu często towarzyszy cukier (lody, ciastka, czekolada, chałwa, batoniki, drożdżówki, wiele rodzajów jogurtów, deserów mlecznych itd.). To powoduje, iż dzięki wyrzutowi insuliny tłuszcze mogą być bezproblemowo transportowane i odkładane w ustroju człowieka.

Same węglowodany wcale nie są w całości umieszczane w tkance tłuszczowej - wg badań spora ich część może być zużywana na bieżące potrzeby organizmu. Nie twierdzę, że słodzone napoje są zdrowe, ale może istnieć kilkadziesiąt innych, niewłaściwych pod względem dietetycznym produktów, którymi objada się dana osoba, i to właśnie te „kaloryczne bomby” mają wpływ na otyłość. Przykładowo, większość ludzi nie szczędzi sobie „zdrowych tłuszczów” i obficie polewa nimi jajka (smażenie), warzywa (np. sałatki).

Kolejny problem to panierka, która może nasiąkać tłuszczem, stosowanie jako dodatku do potraw majonezu, a przecież niektórzy objadają się frytkami, w których nawet tłuszcz jest toksyczny. Dalej - wysokokaloryczna pizza, kebaby, hot-dogi, zapiekanki, często gęsto podlewane alkoholem (który pośrednio niesie dużo energii, ale przede wszystkim upośledza utylizowanie materiałów energetycznych w ustroju, czyli wtedy właśnie odkłada się „oponka” i „boczki”). Obwinianie o „całe zło tego świata” cukru jest bezsensowne. W nadmiarze nie jest zdrowy, ale w niewielkich ilościach może być składnikiem diety sportowca, a nawet przynosi określone korzyści (regeneracja glikogenu mięśniowego i wątrobowego po intensywnym wysiłku).

Współwystępowanie nie oznacza korelacji

Tak, to prawda. Odnotowano jednoczesny wzrost częstości występowania otyłości i spożycia wysokoprzetworzonej żywności, w tym słodzonych pokarmów i napojów. Tego typu produkty dostarczają o wiele za dużo cukru, ale też często energii w innej postaci (np. tłuszczów).

Ogólnie, problemem jest nie sama obecność tego czy innego cukru w diecie, ale kiepska jakość całego jadłospisu. Zła dieta jest głównym czynnikiem ryzyka chorób niezakaźnych (np. cukrzycy, raka, chorób układu krążenia itd.). Istnieją  istotne dowody wskazujące, że ograniczenie spożycia produktów wysokoprzetworzonych zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby dietozależne.

Zyski płynące z wprowadzenia podatku cukrowego

Naukowcy korzystając z wzorów dotyczących elastyczności popytu, oszacowali wpływ hipotetycznej 20-procentowej efektywnej stawki podatkowej (lub około 0,5 centa za uncję; uncja to ~28 g) na spożycie napojów, dostarczanie kalorii oraz dochody z podatków. Wyniki sugerują, że taki podatek spowodowałby średnią redukcję spożycia kalorii o 35 i 41 dziennie odpowiednio wśród dorosłych i dzieci. Oszacowano, iż dochody podatkowe wyniosłyby 5,8 mld dolarów.

Komentarz: często obliczenia i wzory odstają od rzeczywistości, niemniej podana wartość daje do myślenia. Istnieją przykłady krajów, w których podatek cukrowy okazał się skuteczny.

W odpowiedzi na wysokie wskaźniki otyłości i cukrzycy, w styczniu 2014 r. Meksyk wprowadził specyficzny podatek (1 peso na litr) obejmujący napoje bezalkoholowe z dodatkiem cukrów, co spowodowało około 11% wzrost ceny słodzonych napojów gazowanych. W pierwszym roku obowiązywania podatku nastąpiła wyraźna miesięczna redukcja sprzedaży podobnych napojów sięgająca 12% w grudniu 2014 r.

Ogólny spadek sprzedaży wyniósł 6%, gdy porównano rok przed obwiązywaniem i po wprowadzeniu nowego podatku. Największy spadek sprzedaży dotyczył grup o niskim statusie społeczno-ekonomicznym, sięgając 17%. w grudniu.  W tym samym okresie nastąpił wzrost zakupów nieopodatkowanych napojów o 4%, głównie dzięki wodzie butelkowanej. Dane dotyczące sprzedaży wykazały podobne tendencje: 7,3% spadek napojów bezalkoholowych z dodatkiem cukrów i 5,2% wzrost sprzedaży czystej wody. W ciągu 2 lat po wprowadzeniu podatku, zakupy napojów opodatkowanych spadły o 9,7%, a grupa o najniższym statusie społeczno-ekonomicznym nadal kupowała znacznie mniej napojów objętych podatkiem.

Podatek od wysokoenergetycznej, nieodżywczej żywności wprowadzony w tym samym czasie spowodował 5,1% spadek sprzedaży podobnego pokarmu. Największy 10,2% spadek dotyczył grupy o najniższym statusie społeczno-ekonomicznym, jednak nie odnotowano zmiany w grupie o wysokim statusie społeczno-ekonomicznym.

We wrześniu 2015 r. Barbados wprowadził 10% podatek na słodzone napoje. Odnotowano średni wzrost cen napojów opodatkowanych o 5,9%, przy spadku <1% w przypadku napojów nieopodatkowanych. Porównano okres od stycznia 2013 r. przed wprowadzeniem nowego podatku do października 2016 r. (rok po wprowadzeniu nowego podatku).

Wyniki:

  • sprzedaż napojów objętych podatkiem spadła o 4,3%, a tych nie objętych nową opłatą wzrosła o 5,2%,
  • pojawiły się jednak dowody na wzrost sprzedaży tańszych napojów słodzonych, co wskazuje, że wiele osób szuka tanich zamienników droższych napojów.

Podsumowanie

Wcale nie jest powiedziane, iż podatek cukrowy przyczyni się do poprawy stanu zdrowia oraz redukcji otyłości u ludzi. Całkiem możliwe, iż osoby dotychczas wybierające napoje słodzone poszukają tańszych alternatyw. Ponadto otyłość spowodowane jest ogółem niezdrowych pokarmów i napojów, a nie tylko tymi z dodatkiem cukru.

Bardzo smutny jest fakt, iż podatek cukrowy uderza także w rynek produktów z kofeiną, tauryną i słodzikami, bo wcale nie jest powiedziane, iż są one niezdrowe. Wręcz przeciwnie - zamienniki cukru przyczyniają się do chudnięcia, a kofeina jest żelaznym składnikiem „spalaczy” tłuszczu (nie bez powodu).

Przeczytaj także:

Referencje, badania, literatura:

Melissa A. Fernandez & Kim D. Raine Insights on the Influence of Sugar Taxes on Obesity Prevention Efforts https://link.springer.com/article/10.1007/s13668-019-00282-4

Lin, Biing-Hwan ; Smith, Travis A. ; Lee, Jonq-Ying The Effects of a Sugar-Sweetened Beverage Tax: Consumption, Calorie Intake, Obesity, and Tax Burden by Income https://ageconsearch.umn.edu/record/61167/

https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/coca-cola-a-podatek-cukrowy-jak-wzrosla-cena-slodzonych-gazowanych-napojow/bsh0q6p

Komentarze (16)
lodzianin1

To zaden podatek cukrowy majacy na celu nasze zdrowie, to zwykle zlodziejstwo ale tak sie musialo skonczyc rozdawnictwo. Jak dali to musza sobie jakos odebrac. Bedziemy mieli najdrozsze napoje zero w Europie tak sie o nas dba wlasnie.

9
M-ka

Równoległe opodatkowanie produktów ze słodzikami, kofeiną, tauryną to jest zwykłe złodziejstwo.

Założę się, że po takich zmianach, będzie niewielki wzrost sprzedaży wody, ale wyraźny wzrost sprzedaży napojów alkoholowych, np. piwa.

1
gokuson

Producenci piwa czując pismo nosem chcą podwyższyć ceny, tak to się wszystko kończy.

1
M-ka

(bo bardziej się będzie "opłacało" orzeźwić piwem, niż przepłacać za napoje gazowane, a wody i tak wielu ludzi "nie tyka")

0
M-ka

@gokuson, to jest jakaś galopująca paranoja... Zamiast edukować dzieci w szkołach o zdrowym odżywianiu, zafundują im więcej rodziców alkoholików; jakby w Polsce był z tym mały problem :'( .
Wyniszczają Polaków na maksa...

0
jarabco

Nikt nikogo nie zmusza do picia napojow alkoholowych lub slodzonych, sa to wybory osobiste, troche sugerowane za pomoca sprytnego marketingu co prawda :) hehehe.
Mafia polityczna tez chce sobie uszczypnac kawaleczego tego multi miliardowego biznesu :)
Tak naprawde woda w kranie jest zupelnie zdatna do picia, ewentualnie czajniczek z filtrem weglowym wystarczy w zupelnosci by ja finalnie uzdatnic plus plasterek cytryny :) . Najzdrowsze i najtansze rozwiazanie, pozdrawiam.

0
M-ka

Racja, @jarabco, ale sam fakt tego, co oni wyprawiają, jest denerwujący. Przekupują Polaków ich własnymi pieniędzmi, a potem dokręcają im śrubę...

0
lordknaga

to ile w takiej biedrze teraz +/- kosztuje cola-zero 2L butelka? i ta z cukrem(normalna) jest drozsza od zero czy jak to jest? u mnie jak ide gdzies zjesc, to jak mam wybor miedzy cukrowa a zero, to za zero place kilkadziesiat centow mniej... rzad te brudne lapska polozy na wszystkim, zeby dogodzic swoim glosujacym, dac jak najwiecej nierobom, bo ich jest najwiecej a cala reszte tylko za ryja zlapac, zeby bulili jak najwiecej.

3
BzykuDG

Z cukrem i bez są w tej samej cenie. 2 litry kosztują średnio 7 zł. No chyba, że na Orlenie, to tam 12 zł %)

2
lordknaga

a wczesniej jakos duzo tansze byly? ja nie pamietam, bo przez blokady od poltora roku w pl nie bylem...

0
Tomas_h11

Za chwile bedzie podatek od koloru napoju. Dramat. Cola Zero 1,5l ponad 10pln.

2
Bull

To jest prawdopodobne bo corocznie muszą pojawiać się nowe podatki. Pozostałe powietrze w butelce nie jest jeszcze opodatkowane, jeszcze tyle przed nami.

2
M-ka

Będzie jeszcze jeden czarny rynek ;). Ciekawe czy sprawdzą się pomysły ze sprzedażą coli jako odrdzewiacza.

https://biznes.radiozet.pl/News/Polacy-przechytrzyli-podatek-cukrowy-Coca-Cola-jako-odrdzewiacz?fbclid=IwAR21ZcxOQ8qOH2E6HLFdqdAFlKS4N10oC1SNnKSb4xjvPaMHrnDIUlbWryY 

0
Bull

Może i dobrze bo od dawna rozsadek podpowiada by "nadużywać" zielonej herbaty a nie te nawet słodzikami słodzone napoje. Jest jakiś bodziec/motywator do tego.

0
MikeCzajson

Kiedys papierosy kosztowały od 3 do 5 zł. Dzisiaj widze dobrze ponad 10 i ludzie dalej kupuja nawet tacy co widać że się nie przelewa.

1
Bull

Najwięcej papierosów i alko kupują właśnie Ci którym się nie przelewa.

1