Dlaczego bycie "eko" jest tak modne? W dzisiejszych czasach coraz więcej osób myśli o tym, co dostaje się do ich ​organizmu, skąd pochodzi żywność, którą spożywa​ją i jakie są tego konsekwencje. Żywności ekologicznej nie znajdziemy w każdym sklepie, aczkolwiek coraz więcej z nich, reagując na potrzeby konsumentów, stara się zorganizować oddzielny regał z żywnością ekologiczną.

Trudności, z jakimi mogą się sklepy spotykać, to wciąż mała liczba producentów takiej żywności i ​jej wysokie ceny. Widać jednak trend, który sprawia, że jest ona coraz bardziej dostępna.

Co ludzie kupują najczęściej? Jeśli chodzi o żywność ekologiczną, (w skrócie "eko" i "bio") to najczęściej sięgamy po warzywa i owoce, ale nie tylko.

Zarówno w USA jak i Europie  wygląda to podobnie:

  • 43% to warzywa i owoce
  • 15% to nabiał
  • 11% gotowe, zapakowane dania
  • 11% napoje
  • 9% różnego rodzaju ziarna
  • 4% przekąski
  • 3% mięso i ryby

Pomimo silnego popytu na żywność ekologiczną, wciąż istnieje wiele mitów na temat tego, czym są produkty ekologiczne i jakie oferują korzyści zdrowotne.

Obalmy niektóre z najczęstszych mitów na temat żywności ekologicznej!

MIT 1: Żywność ekologiczna jest zdrowsza

Czy jeśli słyszysz słowo „organic”, „eko”, "bio" itp., to masz w głowie przekonanie, że jest to coś niepodważalnie zdrowego? Nawet, jeśli jest to ciastko lub słone przekąski? Obecnie bardzo łatwo kupić produkty z taką etykietą, ale ile z tego manipulacji marketingowej, a ile naprawdę zdrowych produktów? Wystarczy spojrzeć na skład. Tam, gdzie jest dużo rafinowanych węglowodanów i sodu, z pewnością nie doszukamy się żywności organicznej, korzystnej dla naszego zdrowia. Jak to zatem możliwe, skoro jest tyle regulacji, które mówią o tym, kiedy można użyć nazwy "eko" czy "bio"? Z pewnością przeciętny Kowalski nie zna wszystkich zasad i łatwo da się nabrać na coś, co brzmi podobnie. Wystarczy gra słów. Wniosek z tego taki, że zawsze warto czytać etykiety, by móc wybierać mądrze.

MIT 2: Żywność ekologiczna jest bardziej pożywna

To, czy produkty ekologiczne zawierają więcej składników odżywczych, niż konwencjonalnie uprawiane warzywa i owoce, jest tematem wielu spekulacji naukowców, dietetyków i nie tylko. I choć niektóre badania pokazują, że produkty ekologiczne mają nieco więcej składników odżywczych, to i tak są one w mniejszości. Przykładem może być wyższy poziom witaminy C i przeciwutleniaczy w ekologicznych truskawkach. Różnica polega jednak na tym, że produkty ekologiczne mają wyższy poziom  chemikaliów zwanych fenolami. Chronią one uprawianą żywność przed drapieżnikami. Kiedy rośliny nie są spryskiwane syntetycznymi pestycydami, muszą samodzielnie wytwarzać większe ilości tych chemikaliów, aby chronić swoje owoce przed owadami. 

Pojawia się pytanie, czy te chemikalia są bezpieczne dla zdrowia... Mają one co prawda działanie przeciwutleniające, ale nie jest jasne, czy na pewno wszystkie składniki produkowane przez rośliny są dla nas korzystne. Ogólnie rzecz biorąc, ilość składników odżywczych w truskawkach jest zbliżona. Różnic​a przemawiając​a na korzyść organicznych owoców może być taka, że są one mniej naraż​one na pestycydy syntetyczne.

Ostatecznie, zawartość składników odżywczych w produktach zależy bardziej od gleby, w której je uprawiano i od tego, jak długo przebywały w transporcie, ponieważ w trakcie podróży tracą one sporo witamin i minerałów, szczególnie witamin​y C. Dlatego właśnie najlepiej kupować lokalne, sezonowe produkty, niekoniecznie ekologiczne. Okazuje się bowiem, że często te oznakowane, jako "eko" czy "organic", przebyły bardzo długą drogę, żeby trafić do naszych sklepów.

MIT 3: Hasło „organiczne” oznacza w 100% organiczne

żywność organiczna

Przepisy zezwalają, aby produkty miały etykietę z nazwą „organiczne”, jeśli co najmniej 95% jej składników zostało wyhodowanych ekologicznie. Jeśli produkt ma być całkowicie ekologiczny, to musi to być zawarte w nazwie: „100% organiczne”. Niewiele też się mówi, że niektóre składniki są całkowicie wykluczone z klasyfikacji składników ekologicznych. Ciężko je znaleźć w formie ekologicznej, a są to m.in. niektóre aromaty czy oleje. Zatem organiczne nie zawsze jest organiczne.

MIT 4: Żywność ekologiczna lepiej smakuje

Gdyby nam zawiązać oczy i podać różne produkty do posmakowania, to okaże się, że większość z nas nie zauważy różnic smakowych. Zdarza się oczywiście, że degustatorzy wskażą, że jeden produkt jest bardziej aromatyczny czy słodszy, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Walory takie, jak smak czy zapach, zależą w dużej mierze od gleby, nasłonecznienia itp. Jednak, gdyby podać badanym osobom produkty, mówiąc że to jest ekologiczne, a to nie, z pewnością jakieś różnice by się znalazły. To po prostu wpływ samej nazwy, którą utożsamiamy z czymś lepszym i zdrowszym.

MIT 5: Żywność ekologiczna nie zawiera pestycydów

Być może zaskakujący jest fakt, że rolnicy mogą używać pestycydów do uprawy ekologicznej, ale trzeba też wiedzieć, że są to wówczas pestycydy naturalne (o ile oczywiście nie używają do tego sprzętu, który wcześniej był wykorzystywany do pestycydów syntetycznych). Pytanie tylko, czy te naturalne pestycydy są całkowicie bezpieczne? Według University of California w Berkeley,  część organicznych pestycydów może być rakotwórcza. Zatem, to że coś jest naturalne, nie oznacza, że jest nieszkodliwe.

MIT 6: Produkty ekologiczne są mniej podatne na choroby

Jedną z obaw związanych z jedzeniem produktów różnego rodzaju jest ekspozycja na bakterie, które powodują choroby przenoszone przez żywność. Niestety, ale kupowanie produktów ekologicznych wcale nie zapewnia lepszej ochrony przed zatruciem pokarmowym. W rzeczywistości ryzyko może ​być wyższe w przypadku tych ekologicznych, ponieważ rolnicy używają zamiast syntetycznych pestycydów więcej obornika. Obornik może być zanieczyszczony bakteriami zwierząt, zatem nie zakładaj, że to, co ekologiczne, jest całkiem wolne od bakterii.

Jakie są korzyści z kupowania żywności ekologicznej?

Czy jest zatem jakiś powód, by kupować żywność ekologiczną? Jesteśmy narażeni na wiele szkodliwych związków  z powietrza, którym oddychamy. Kupując żywność organiczną zapewne ograniczamy narażenie siebie na kolejnych niekorzystne składniki, ale już wcześniej wspomnieliśmy, nie w 100%. Pestycydy naturalne to wciąż pestycydy, które mogą mieć skutki uboczne. Czy nie lepiej zatem sięgać po lokalne, sezonowe produkty? Te przynajmniej nie muszą przebyć kilku tysięcy kilometrów, żeby trafić do naszych żołądków i zawierają dzięki temu więcej witamin i minerałów.

Komentarze (8)
lodzianin1

3/4 tej eko to obok eko nie stała.

0
anubis84

Wystarczy mieć papier, a pole stoi obok ruchliwej trasy, ale ekologicznie jest uprawiane.

0
paul123

Jedyne bio/eko na jakie zwracam uwagę to jaja i rodzaj chowu.

0
Entreri

Jesli jajka nie sa od sprawdzonej osoby ze wsi, ktora te kury osobiscie chowa, to te jajka nawet obok wartosciowych nie lezaly.

1
czellista

jezeli ktos wybiera jaja 0 lub 1 w nadziei, ze sa bardziej odzywcze, niz klatkowej 3 to niestety jest w bledzie. sa badania, ktore porownuja wartosci odzywcze jednych, jak i drugich, jak zawartosc kwasow omega 3 i innych. roznice sa tak marginalne, ze praktycznie ich brak. jedyna zauwazalna roznica jest dla naszego portfela.

1
ryba266

Jajko akurat to najgorszy produkt do wyboru z bio produktów. Nie ma żadnej różnicy miedzi bio a klatkowymi.
Sam kupuje tylko chleb bio, ale tylko i wyłącznie z tego względu że mi bardziej smakuje.

0
paul123

Niemożliwe żeby jaja od kury która całe życie stoi nieruchomo w klatce nie różniły się niczym od kury która sobie biega. Kura w klatce nawet nie może się obrócić w bok z tego co wiem, całe życie stoi na baczność a inne zwierzęta poddane podobnemu stresowi zaczynają np. się zagryzać albo kopytem ryć o beton. Przecież podawane są im antybiotyki żeby przedwcześnie nie zmarły na zawał czy inne choroby, kur to nie dotyczy? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.

0
anubis84

jak mam do wyboru, normalne a bio, zawsze borę normalne.

0