Tłuszcze dostarczają więcej energii w porcji, ale czy są bardziej sycące w porównaniu do węglowodanów? Jakie zagrożenia wiążą się z nadmierną konsumpcją węglowodanów? Przyjrzyjmy się badaniu naukowemu.

Co oceniali naukowcy?

Naukowcy oceniali wpływ posiłków na wydzielanie greliny, insuliny, sytość i głód.

Podawano dwa rodzaje posiłków.

  • 1217 kcal, 10% białka, 77% węglowodanów i 13% tłuszczów
  • 1217 kcal, 10% białka, 15% węglowodanów i 75% tłuszczów

W badaniu wzięło udział 14 zdrowych kobiet bez otyłości.

Wyniki eksperymentu

posiłek węglowodanowy

Stężenia greliny gwałtownie spadły po obu posiłkach, ale po posiłku węglowodanowym jej maksymalny procentowy spadek był istotnie większy niż po posiłku tłuszczowym (Komentarz: grelinę uznaje się za hormon głodu, pobudza też wydzielanie hormonu wzrostu, dlatego mimikery greliny są używane w dopingu od wielu lat).

Stężenia insuliny i glukozy w osoczu wzrosły po posiłkach, ale ich wzrost był istotnie wyższy po posiłku węglowodanowym niż po posiłku tłuszczowym (Komentarz: co wynika z wpływu węglowodanów na wyrzut insuliny).

Stężenie leptyny spadło po obu posiłkach, ale wg naukowców w sposób nieistotny. Posiłek wysokotłuszczowy słabiej wpływał na stężenie leptyny, w porównaniu do wysokowęglowodanowego (Komentarz: leptynę uznaje się za hormon sytości, ale może być to mylne. Osoby otyłe są insulinooporne i leptynooporne. To znaczy, że u osób otyłych ani insulina, ani leptyna nie wywołują poczucia sytości, jak się dzieje u zdrowych ludzi).

W porównaniu z posiłkiem o dużej zawartości tłuszczu posiłek węglowodanowy o wiele silniej tłumił odczuwanie głodu.

Zmiany greliny w osoczu były istotnie związane ze zmianami głodu.

Te odkrycia pokazują, że krążąca grelina jest w różny sposób tłumiona przez manipulacje dietą.

Komentarz

Nie jestem w ogóle zaskoczony. Stężenie insuliny było wyższe po posiłku węglowodanowym, bo ten makroskładnik diety słynie z wpływu na wyrzut insuliny. Tłuszcze nie powodują odpowiedzi insulinowej, dlatego w ogólnym rozrachunku są zdrowsze. Niemniej cytowane badanie jest silnie przerysowane i jak dla mnie jego sens jest znikomy, bo kto je posiłek, który składa się w 75% z tłuszczów?

Biorąc pod uwagę środowisko kulturystyczne, niezwykle mało prawdopodobne, by posiłek dostarczał tylko 10% protein, typowa jest zawartość od 20% do 30%. Jeśli już posiłek jest wysokowęglowodanowy, to rzadko zdarza się, by aż tak drastycznie ktoś ograniczał podaż tłuszczów. Z badań wiemy, iż insulina stymuluje sytość, jednak zjawisko wcale nie jest takie oczywiste.

Przygotowanie ryżu miało znaczenie?

W historycznym badaniu Susanne Holt i Janette Miller okazało się, że ryż przygotowany do szybkiego podawania (wstępnie przetworzony) indukował w ustroju o wiele wyższe stężenie glukozy i nawet kilkukrotnie silniejszą odpowiedź insulinową, w porównaniu do tradycyjnego ryżu gotowanego przez 14 minut. Jednak pod względem stymulowania sytości wygrywał tradycyjny ryż (porcje były podobne, ilość błonnika była wyższa w tradycyjnym ryżu, ilość białka była wyższa w ryżu do szybkiego przygotowania).

Czyli stężenie insuliny to nie wszystko. Moim zdaniem naukowcy popełnili zasadniczy błąd, klasyczny ryż był gotowany dzień wcześniej, schładzany do 4 st. C, a podgrzany w mikrofalówce dopiero przed podaniem. Ryż go szybkiego przyrządzenia serwowano od razu. To nie są identyczne warunki. Niemniej moim zdaniem, tłuszcze (głównie jednonienasycone i wielonienasycone) są zdrowsze, nie powodują huśtawki glikemicznej i insulinowej. Tak to prawda, gorzej stymulują odczuwanie sytości, słabiej hamują grelinę i w mniejszym stopniu wpływają na stężenie leptyny. Węglowodany lepiej stymulują sytość, silniej hamują grelinę i powodują większy wzrost leptyny, ale taka gra może być niewarta świeczki. Huśtawka glikemiczna może spowodować, iż obniżenie cukru we krwi spowoduje hipoglikemię i w konsekwencji nieopanowane łakomstwo (wilczy głód).

Referencje:

Susanne H.A. Holt, Janette Brand Miller Increased insulin responses to ingested foods are associated with lessened satiety https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7741535/

Palmiero Monteleone Differential Responses of Circulating Ghrelin to High-Fat or High-Carbohydrate Meal in Healthy Women https://academic.oup.com/jcem/article/88/11/5510/2656803?login=false

Komentarze (1)
overfifty

Badacze, którzy zajmują się żywieniem są często pod wpływem panującej ideologii w środowisku naukowym, a zwłaszcza w amerykańskim FDA, czy niemieckim DGE. DGE, np. od dziesięcioleci propaguje żywienie zawierające 10% białka i 60-70% węglowodanów. Badacze, którzy chcą w ogóle otrzymać jakieś pieniądze na badania, tak je konstruują, żeby nikt się do koncepcji badania nie "przyczepił". Stąd - podejrzewam - te 10% białka.

0