Wśród kobiet cierpiących na raka jajnika, które piją codziennie filiżankę zielonej herbaty odnotowuje się o połowę mniej zgonów, niż wśród kobiet, które herbaty nie piją. Zespół chińskich i australijskich epidemiologów doszedł do tego wniosku w badaniu opisanym w International Journal Cancer.

Badania

Naukowcy przebadali 254 kobiet pochodzących z regionu Hangzhou w Chinach, w których niedawno zdiagnozowano nowotwór jajnika. Naukowcy obserwowali kobiety przez co najmniej 3 lata. Poznali ich styl życia i odnotowali, które z kobiet zmarły, a które wygrywały wojnę z nowotworem.

Wyniki

Spośród pijących zieloną herbatę aż 78% kobiet wciąż żyło w momencie zakończenia badania. Wśród kobiet, które nie piły herbaty przeżyło 48%. Kobiety, które codziennie piły filiżankę zielonej herbaty były lepiej chronione, niż kobiety, które nie piły herbaty.

zielona herbata

Nawyki picia zielonej herbaty

Większość Chińczyków pije zieloną herbatę inaczej, niż ludzie z zachodu. To też może wyjaśnić, dlaczego w chińskich badaniach skupiono się właśnie na zielonej herbacie, a nie np. na czarnej. Z prostej przyczyny - w Chinach czarna herbata nie jest popularna. Oczywiście warto pamiętać, że zielona herbata jest dużo zdrowsza.

Chińczycy zwykle nie używają torebek z herbatą. Wkładają kilka suszonych liści do dużego kubka i zalewają go gorącą wodą. Nie używają ani mleka ani cukru. Często też z jednej porcji liści robią kilka filiżanek herbaty zalewając je po prostu kolejną porcją wody. Zwiększa to ilość polifenoli uwalnianych z liści herbaty.

Mechanizm

Naukowcy pisali w swoich publikacjach, że związki polifenoli znajdujące się w zielonej herbacie mają antyrakotwórcze właściwości, w tym hamują proliferacje i transformacje. Obserwacji tych dokonano na modelowych komórkach oraz na komórkach zwierzęcych. Dodatkową informacją jest to, że składnik teaniny może zwiększać działanie adriamycyny i doksorubicyny przeciwko nowotworowi jajnika. Ci sami naukowcy uważają także, że osiągnięto postęp w zrozumieniu molekularnych mechanizmów chemioterapii poprzez polifenole z herbaty. Składnik zielonej herbaty 3-galusan epigallokatechiny może zatrzymywać cykl komórkowy w komórkach nowotworowych.

Wniosek

Z badania wynika, że zwiększenie spożycia zielonej herbaty po diagnozie nowotworu wiązało się z mniejszą umieralnością na raka jajnika. Wniosek nasuwa się sam - pijąc herbatę regularnie możemy działać także prewencyjnie zmniejszając ryzyko zachorowania na raka jajnika. Możesz też zastosować zielona herbatę w wygodnej formie skoncentrowanych kapsułek.

Źródło: http://www.ergo-log.com/cup-of-green-tea-per-day-halves-mortality-risk-women-ovarian-cancer.html

Komentarze (4)
Orelob

Stawianie takich wniosków na podstawie takich przypadkowych korelacji jest czystą manipulacją. I pisanie takich bzdur jak to, że pijąc zieloną herbatę zmniejszasz ryzyko śmierci na raka jajnika o 30% (!!) woła o pomstę do nieba albo przeciwnie - zasługuje na nagrodę Nobla. Niech czytający wybiera co się należy za takie rewelacje :)))

0
Bull

Musisz napisać do naukowców, zespołu chińskich i australijskich epidemiologów i szpitala w który uczestniczył w tym badaniu, podaje kontakt i link do oryginału: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.20456
Napisz, że się z tym nie zgadzasz i masz inne wnioski.

0
Orelob

A jak ci ten zespół napisze, że 20% więcej z tych kobiet noszących spodnie zamiast spódnic przeżyło, to też uznasz to za ważne odkrycie godne tłumaczenia i podania dalej? Ogólny odsetek pięcioletnich przeżyć kobiet z rakiem jajnika wynosi w Polsce 25%. To dość poważny temat jak na robienie sobie z niego jaj pisaniem o 30% większej przeżywalności po piciu zielonej herbaty wg. "badania" sprzed 15 lat. Dziwne, że jeszcze nie stosuje się ekstraktu z zielonej herbaty w terapii zamiast chemioterapii? Nie wszystko warto bezkrytycznie podawać dalej, bo potem wyrastają jakieś ruchy anty szczepienia czy inne wynalazki co raka witaminą C leczą.

2
RPS1990

Orelob - regularne picie zielonej herbaty liściastej bądź też jeśli ktoś jej nie pija stosowanie ekstraktu z zielonej herbaty w formie suplementu może mieć przede wszystkim znaczenie PROFILAKTYCZNE (zapobiegawcze), na pewno nie jest tak, że to leczy nowotwory, a jeśli nawet ma korzystny wpływ na zwiększenie przeżywalności u chorych na nowotwory, to w żadnym wypadku nie może to zastąpić leczenia chemioterapią czy radioterapią - może mieć co najwyżej nieduże znaczenie wspomagające.

0