Niedawno spotkałem wypowiedź osoby cierpiącej z powodu poważnych zaburzeń. Człowiek ten twierdził, iż: „wszystkie dodatki są szkodliwe [...] przez nienaturalność i kumulację w organizmie oraz reakcję z innym nawet bardzo odległym czynnikiem. Nawet nieduża kumulacja, które zareaguje z innym składnikiem, bywa zabójcza. I nie ma znaczenia, czy są naturalne czy sztuczne.

To wszystko dotyczy też kosmetyków, które wchłaniamy przez skórę. A dodatki chemiczne to już pewna śmierć”. Ten człowiek głosił również, iż: „do klimatyzacji w sklepach dodają środki chemiczne dla lepszej sprzedaży”.

Jak to jest z tą „chemią”?

Z pewnością niewiele związków kumuluje się w organizmie, to po pierwsze. Po drugie, w nadmiarze człowieka zabija woda (w literaturze opisane są przypadki śmierci z przewodnienia). Po trzecie, naturalne i zdrowe, ale w niewielkiej dawce słońce, przy przedawkowaniu powoduje nowotwory i uszkodzenia DNA (jest to doskonale udokumentowany fakt, wystarczy zobaczyć na stronie IARC => 68 stronicowe opracowanie). Po czwarte, nie ma znaczenia, czy coś jest naturalne czy sztuczne. W naturze występują tysiące trujących substancji (rośliny, grzyby, jady węży, owadów itd.). Liczy się dawka oraz właściwości danej substancji, a nie to, jak została pozyskana. Przykładowo, jad kiełbasiany (toksyna botulinowa wytwarzana przez bakterie clostridium botulinum) jest jedną z najsilniejszych trucizn znanych człowiekowi: „1 gram botuliny to 14 tys. śmiertelnych dawek doustnych lub 1.25 mln śmiertelnych dawek wziewnych”. Po piąte, warto pamiętać, iż człowiek może przyjąć naprawdę duże dawki trucizn i dalej funkcjonować. W literaturze są opisane przypadki przeżycia dawek amfetaminy liczonych w gramach (zwykły człowiek nie biorący narkotyków dawno by umarł i to po wielokrotnie mniejszej dawce). Znane są przypadki przeżycia próby samobójczej, np. iniekcji dożylnej 3-4 ml metalicznej rtęci, gdzie pacjent przeżył kolejne 11 lat (aż popełnił samobójstwo). Stężenie rtęci w jego moczu przekraczało ponad 57 razy normę (we krwi kilkukrotnie).

A jak to jest z E160B, czyli annato?

E106B

Bixa orellana L. jest to barwnik spotykany np. w serach. Pochodzi z Ameryki Południowej, był przez wieki stosowany, jako lek. Najprawdopodobniej posiada liczne, cenne dla człowieka właściwości zdrowotne (np. w gigantycznej dawce ma wpływ na stan zapalny, właściwości immunomodulacyjne, ma wpływ na makrofagi i wyrzut IL-1β). Zgodnie z „Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych” w zwykłym żółtym serze może się znaleźć 15 mg annato w kilogramie produktu, w deserach i rybach wędzonych 10 mg na kg.

Odnieśmy to do badań naukowych. Przeprowadzono badanie toksyczności doustnej ekstraktu annatto (norbiksyny), naturalnego barwnika pokarmowego. Grupy 10 samców i 10 samic szczurów Sprague-Dawley karmiono przez 13 tygodni ekstraktem annato:

  • 0% diety,
  • 0.1% diety,
  • 0.3% diety,
  • 0.9% diety.

Nie odnotowano żadnych szkodliwych skutków związanych z podawaniem E160B w odniesieniu do wzrostu masy ciała, odżywiania się i picia przez zwierzęta, danych okulistycznych i danych hematologicznych. Tylko ogromne dawki annato (0.3 i 0.9%) zaowocowały wzrostem fosfatazy alkalicznej, ilości fosfolipidów i białka całkowitego. 

U szczurów w tych grupach stwierdzono wzrost masy wątroby, jednak nie w grupie 0.1% W związku z tym stwierdzono, że poziom bezpieczny (przy którym nie stwierdzono skutków ubocznych) wynosi 0.1%, a jest to dawka 69 mg / kg masy ciała na dobę dla mężczyzn oraz 76 mg na kg masy ciała na dobę dla kobiet. 

Załóżmy, że ktoś zjadałby kilogram sera żółtego dziennie. OK, dostałby 15 mg annato. Jak to się ma do spożywania 69 mg na kg masy ciała 6900 mg dziennie dla 100 kg mężczyzny?

U ludzi testowano dawki wynoszące 750-1000 mg. Nie tylko nie stwierdzono, by annato szkodziło, ale przy gigantycznej dawce grama substancji (podanej doustnie) ustalono, iż okres eliminacji z ustroju połowy annato wynosi 2.68 h. Ta dawka stanowi odpowiednik zjedzenia 66 kg sera żółtego. Przy tak kolosalnej dawce maksymalne stężenie δT3 we krwi wynosiło ledwie 1.4–1.6 μg/mL (czyli inaczej: 0,0000014-0,0000016 grama w mililitrze krwi).

U niektórych osób annato może natomiast wywołać reakcję alergiczną. 

Czy warto się go bać? 

Nic na to nie wskazuje. Dawka toksyczna E160B musi być astronomiczna, a nikt nie jest w stanie zjeść tyle pokarmów. 

To dawka czyni lek lub truciznę. Strach związany z „chemią” nie ma żadnych podstaw naukowych, to zabobony XXI wieku. Większość ludzi dobrowolnie sięga po trucizny, które wywołują raka i niszczą cały organizm (np. tytoń i alkohol), a obawia się śladowych ilości barwników. Dużo większym problemem jest skład powietrza w miastach lub zastraszająca ilość cukru i soli np. w fast foodach.

Referencje:

Tomasz Konopka, Piotr Nalepa, Ewa Rzepecka-Woźniak „Wieloletnie przeżycie po dożylnym wstrzyknięciu rtęci w celach samobójczych”. http://www.amsik.pl/archiwum/4_2006/4_06k.pdf

Hagiwara A1, Imai N, Ichihara T, Sano M, Tamano S, Aoki H, Yasuhara K, Koda T, Nakamura M, Shirai T. “A thirteen-week oral toxicity study of annatto extract (norbixin), a natural food color extracted from the seed coat of annatto (Bixa orellana L.), in Sprague-Dawley rats.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12842184

Stohs SJ1. “Safety and efficacy of Bixa orellana (achiote, annatto) leaf extracts”.

Asaf A Qureshi,1,* Dilshad A Khan,2 Neerupma Silswal,1 Shahid Saleem,3 and Nilofer Qureshi “Evaluation of Pharmacokinetics, and Bioavailability of Higher Doses of Tocotrienols in Healthy Fed Humans” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4968874/

Teresa Buckner,1 Rong Fan,1 Yongeun Kim,1 Jiyoung Kim,1 and Soonkyu Chung1 “Annatto Tocotrienol Attenuates NLRP3 Inflammasome Activation in Macrophages” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5998354

https://www.infor.pl/akt-prawny/DZU.2010.232.0001525,metryka,rozporzadzenie-ministra-zdrowia-w-sprawie-dozwolonych-substancji-dodatkowych.html