Niedawno (patrząc z punktu widzenia rozwoju społeczeństw) w USA stała się rzecz dość szokująca, oczekiwana długość życia przestała wzrastać, mamy do czynienia z regresją. Po dziesięcioleciach wzrostu średniej długości życia ten parametr w rozwiniętych zachodnich krajach jest obecnie w stagnacji lub w regresji.

Tradycyjnie prognozowana długość życia pozostaje krótsza wśród mężczyzn niż wśród kobiet. W latach 1959-2016 oczekiwana długość życia w USA wzrosła z 69,9 do 78,9 lat, ale spadała przez 3 kolejne lata po 2014 r. Niedawny spadek średniej długości życia w USA jest kulminacją rosnącej umieralności z określonej przyczyny wśród dorosłych w wieku od 25 do 64 lat. Negatywny trend rozpoczął się w latach 90. XX wieku, a jego ukoronowaniem jest wzrost śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny, który obserwujemy od 2010 r. W latach 2010-2017 śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny w średnim wieku wzrosła z 328,5 do 348,2 zgonów na 100 000 osób. Do 2014 r. śmiertelność osób w średnim wieku rosła u wszystkich ras, była spowodowana przedawkowaniem leków nadużywaniem alkoholu, samobójstwami i różnorodną listą chorób narządów.

testosteron

Czy testosteron koreluje ze zwiększonym ryzykiem śmierci?

Bardzo dobrze ugruntowana teoria biologii ewolucyjnej sugeruje, że długość życia zależy od sukcesu reprodukcyjnego, być może ze względu na płeć. Naukowcy zbadali, czy testosteron jest powiązany z długością życia, korzystając z randomizowanego badania długowieczności w brytyjskim Biobanku.

Wyniki

  • ogólnie testosteron był związany z mniejszą przeżywalnością
  • zgodnie z oczekiwaniami, rozpoczęcie palenia tytoniu wiązało się również z krótszym oczekiwanym czasem życia

Wnioski

Zgodnie z ugruntowaną teorią testosteron zmniejszał długowieczność. Kilka aspektów zdrowego stylu życia (takich jak dieta o niskiej zawartości tłuszczu zwierzęcego) i kilka powszechnie stosowanych leków (takich jak statyny, metformina, deksametazon) moduluje poziom testosteronu.

Komentarz

W wielu badaniach wykazano, iż  starzy mężczyźni z poziomem IGF-1 podobnym do młodych (czyli wysokim) nie wykazują zależnego od wieku spadku testosteronu w surowicy i beztłuszczowej masy ciała, ani wzrostu tkanki tłuszczowej. Prawdopodobnie długość życia nie jest efektem wpływu pojedynczego hormonu, ale całych ich grup, ponadto ma tu znaczenie tryb życia, dieta, aktywność fizyczna, a przede wszystkim odziedziczony zestaw genów. Dlatego trudno obarczać testosteron winą za zmniejszenie oczekiwanego czasu życia. Prawdziwa przyczyna może być inna. Z drugiej strony niedobór testosteronu również ma wpływ na występowanie licznych chorób i skrócenie długości życia. Zapewne trzeba znaleźć złoty środek.

Referencje, badania, literatura:

Steven H Woolf Life Expectancy and Mortality Rates in the United States, 1959-2017 https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31769830/

CM Schooling, JV Zhao Testosterone and longevity in men and women: A Mendelian randomization study in the UK Biobank doi: https://doi.org/10.1101/2020.06.18.20134775

Komentarze (6)
M-ka

Dziwnie się to pokrywa z "rozkwitem" tzw. medycyny tzn. leczenia objawowego farmaceutykami i początkiem faszerowania dzieci neurotoksynami na potęgę po podpisaniu przez Reagana dekretu dot. szczepień w 1986r. Dwadzieścia lat później są już wyraźne efekty.
To na pewno nie jedyna przyczyna, ale jedna z poważniejszych. Wtedy rozpowszechnił się również autyzm.
Uprzedzam, że nie mam ochoty się z nikim kłócić, pewne rzeczy mówią same za siebie; przynajmniej dla mnie. Czym więcej cudów farmacji, tym gorzej.

0
basmann

No dlatego ludzie żyją co raz dłużej, na co to wszystkim w sumie było. Średnia życia tak do 40tki była w porządku, później już człowiek zgorzkniały.

2
M-ka

Widać że czytałeś artykuł.

0
basmann

Twój komentarz był nie na temat i jak zawsze spiskowy :D

2
M-ka

Był bardzo na temat, zważywszy że wmawia nam się że szczepionki zbawiają świat... Tymczasem widać, że nawet ich masowe stosowanie nie tylko nie pomaga, a może nawet szkodzi, bo na bardzo wczesnym etapie ingeruje w układ odpornościowy, nerwowy, hormonalny i inne, nawet genetyczny.
Kiedyś miałam profesora od ekologii, który ciągle powtarzał, że zatrucie środowiska jest nieporównanie groźniejsze dla rozwijających się organizmów, niż dla dorosłych. Prosty, znany od dawna fakt w biologii - tyle że ignoruje się go dla potrzeb przemysłu i socjoinżynierii.
Dlatego ludzi, którzy mówią o zagrożeniu i chcą badać temat, traktuje się jak wrogów, a reszcie się wmówi że operacja się udała (tylko że pacjent zmarł), tzn. zachodnie populacje żyją krócej i są bardziej chorowite oraz mniej liczne - ale to na pewno nie dlatego, że poddawano je na najwcześniejszych etapach życia różnym zabiegom z użyciem neurotoksyn, kancerogenów, inżynierii genetycznej, ksenoestrogenów, technologii ingerujących w procesy bioelektryczne i piorun wie czego jeszcze.
Jeśli ktoś dotąd nie zauważył, że "górze" bardzo zależy na ubezwłasnowolnieniu ludzi i poddaniu ich organizmów ciągłym manipulacjom, to gratuluję - nie ma to jak nie wierzyć w spiski.
Szczególnie przykład szczepień dzieci na kowid powinien dać do myślenia, bo one nie chorują. Po co więc masowo na nich eksperymentować, lekceważąc kardynalne zasady bezpieczeństwa? Rzekomo dla bezpieczeństwa??
W sumie logiczne.
A to że władze X krajów mówią jednym i tym samym głosem, to też nie spisek, tylko taka ... koincydencja.

1
lodzianin1

Niski testosteron powoduje więcej strat niz wyższy

2