SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Jak schudnąć 9 -13 kg w 5 dni?! - czyli skuteczne zrzucanie wagi przed walką - UFC

temat działu:

Iron Horse Series

słowa kluczowe: , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 12235

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 956 Napisanych postów 11327 Wiek 1 rok Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 190654
Jak schudnąć 9 -13 kg w 5 dni?! - czyli skuteczne zrzucanie wagi przed walką - UFC - technika używana przez GSP





To nie jest artykuł o zdrowym odżywianiu ani o bezpiecznej utracie wagi ciała. Jest to raczej spojrzenie na to jak daleko posuwają się sportowcy i naukowcy by zdobyć przewagę nad swoim przeciwnikiem manipulując wagę ciała.

Ekstremalna manipulacja wagi ciała może pójść źle...bardzo źle. Dużo zawodników UFC nie ma pojęcia jak zbić wagę przed ważeniem we właściwy sposób. Narażają swoje zdrowie robiąc głupie rzeczy jak biorąc dużo diuretyków, nie pijąc żadnej wody, opuszczając posiłki i nakładając worki na śmieci podczas ćwiczeń i będąc w saunie..i ogólnie będąc głupim.

Tracą na wadzę ale jednocześnie tracą bardzo na swojej predyspozycji.

Przy pomocy dr. Berardi i Martina Rooneya postanowiłem obrać inną drogę przy zbijaniu wagi nie narażając się na utratę zdrowia.

Zacząłem od 190 pounds(86.18kg) i miałem tydzień(5dni) na zrzucenie 20 pounds - 9 kg.

Niżej przedstawię strategie żywieniową jaką użyliśmy do uzyskania naszego celu - taką samą strategie używa Georges St Pierre i inni czołowi zawodnicy UFC przed walkami.

Strategiczne obniżanie konsumpcji wody

Szybka utrata wagi ciała to przede wszystkim manipulacja poziomu wody i sodu.

Dla zawodnika który planuje zrzucać wagę szybko, skutecznie i bezpiecznie, przez najbliższe 5 dni przed ważeniem powinien przyjmować(wody):

Niedziela: 2 galony - 7,5 litra wody
Poniedziałek: 1 galon - 3,75 litra wody
Wtorek: 1 galon - 3,75 litra wody
Środa: 0,5 galona - 1,89 litra wody
Czwartek: 0,25 galona - mniej niż 1 litr wody
Piątek(ważenie) żadnej wody do ważenia

Jak widać, na początku przyjmujemy dużą ilość płynów (7,5litra) by na koniec zmniejszyć ilość do minimum.
Ma to na celu przestawienie organizmu na tryb "wypłukiwania"

Poprzez dostarczanie tak dużej ilości wody na początku, zawodnik rozreguluje mechanizm aldosteronu - hormonu który jest odpowiedzialny za regulacje gospodarki wodno-mineralnej.

Gdy zawodnik nagle zredukuje ilość przyjmowanych płynów w środku i pod koniec tygodnia, organizm nadal będzie w trybie wypłukiwania i częstotliwość korzystania z ubikacji nadal będzie wysoka nawet gdy nie będzie pił dużej ilości wody.

Nie spożywaj więcej niż 50g węglowodanów na dzień

Węglowodany powodują retencje wody. 1g węglowodanów zatrzymuje 2,7g wody.

Ta strategia również powoduje redukcje poziomu glikogenu w mięśniach i pozwala organizmowi pozostawać w trybie wypłukiwania.

Nie wolno spożywać owoców, cukru(sacharoza) i skrobi podczas całego okresu zrzucania wagi.

Spożywaj posiłki z dużą ilością protein i tłuszczy.

Z tego powodu że unikamy węglowodanów , musimy przerzucić się na alternatywne źródło energii. Dobrym wyborem będą wysokiej jakości produkty zwierzęce jak mięso i jajka.

Nie spożywaj soli.

Dzięki temu unikniesz zatrzymywania sodu w organizmie co pomoże w wypłukiwaniu wody.

Rozważ naturalne diuretyki.

Ten krok nie zawsze jest konieczny. Jednak gdy są problemy z pozbyciem się nadmiaru wody na ostatnie 2 dni można zastosować np. dandelion root - korzeń mniszka.

Korzystaj z gorących kąpieli i sauny.

Najbardziej pocimy się w gorącym i wilgotnym środowisku. Takie warunki umożliwiają gorące kąpiele i sauna, szczególnie jak zanurzymy się w całości pod wodą...oprócz nosa.

Rozpiska:

Niedziela:
Węglowodany: poniżej 50g/D , zero owoców, zero cukru, zero skrobi
Białka i tłuszcze: tyle na ile ma się ochotę w 3 posiłkach
Woda: 7,5 litra
Sól: ZERO

Poniedziałek
Węglowodany: poniżej 50g/D , zero owoców, zero cukru, zero skrobi
Białka i tłuszcze: tyle na ile ma się ochotę w 3 posiłkach
Woda: 3,75 litra

Sól: ZERO

Wtorek
Węglowodany: poniżej 50g/D , zero owoców, zero cukru, zero skrobi
Białka i tłuszcze: tyle na ile ma się ochotę w 3 posiłkach
Woda: 3,75 litra

Sól: ZERO

Środa
Węglowodany: poniżej 50g/D , zero owoców, zero cukru, zero skrobi
Białka i tłuszcze: tyle na ile ma się ochotę w 3 posiłkach
Woda: 1,89 litra

Sól: ZERO
Sauna popołudniu

Czwartek
Węglowodany: poniżej 50g/D , zero owoców, zero cukru, zero skrobi
Białka i tłuszcze: tyle na ile ma się ochotę w 3 posiłkach
Woda: mniej niż litr

Sól: ZERO
Sauna popołudniu

Piątek
Węglowodany: poniżej 50g/D , zero owoców, zero cukru, zero skrobi
Białka i tłuszcze:2 małe posiłki do momentu ważenia
Woda: Zero do momentu ważenia
Sól: ZERO
Sauna; jeżeli jeszcze nie uzyskaliśmy odpowiedniej wagi.

Relacja z tygodnia:



Niedziela -


Gdziekolwiek jestem, mam przy sobie 1 galon(3,75 litra) wody. Nie wiem w czym jest te wielkie halo z tym zrzucaniem wagi, czuje się świetnie.

Poniedziałek.

Brakuje mi smaku soli, moje posiłki w smaku są "bezpłciowe". Dziś zamiast 2 galonów (7,5 litra) do wypicia, mam 1(3,75litra). Nie jest źle.

Wtorek

Padł rekord w częstotliwości korzystania z ubikacji, aż 13 razy! Wciąż 1 galon na dzień wody(3,75 litra)

Środa

Ilość spożywanej wody spada teraz do pół galona czyli 1,89 litra na dzień. Muszę to ilość rozdzielić przez dzień i przyswaja mi to trochę problemów. Troszkę wody do śniadania, troszkę do lanczu i obiadu. Zdecydowanie za mało wody...
Mam suchość w ustach. Czuje się odwodniony.
Czas na pierwszą gorącą kąpiel. Ogólnie uwielbiam kąpiele ale ta była inna. Według dr. Berardi gorąca kąpiel to taka która; "ma być tak gorąca że przynosi lekki i znośny ból ale Cie nie paży".
Gdy tylko się zanurzyłem żałowałem decyzji.
10 minut później leże goły na podłodze w mieszkaniu próbując złapać oddech. Czuje mocne bicie serca. Chcę się napić ale nie mogę!

To już przestaje być zabawne.

Czwartek

Czuje się jak zombii. Zombii któr tylko siedzi, w większości czasu albo na tapczanie albo w saunie. Widzę bezcenną wodę płynnąca w dół ramienia, wodę którą nie będę mógł uzupełnić gdy wyjdę z sauny...:(
Pije mniej niż litr wody na dzień. Mam już dość...

Piątek

Wyglądam na chorego, bardzo chorego. Ostatnie 30 minut przed ważeniem spedziłem w saunie pijąc minimalną ilość wody.



Co taki spadek wagi robi z fizycznymi możliwościami zawodnika; Kilka testów:

Głównym testem dla zawodnika jest sama walka, lecz nikt do tej pory nie udokumentował jak totalne odwodnienie wpływa na siłe i wytrzymałość(jak i jak wyglądają te same testy gdy po wadzę zaczynają odzyskiwać stracone kilogramy).

Eksplozywność: Wyskok dosiężny:
Przed: 31,7 inches - 80,5 cm
Po odwodnieniu: 27,6 inches - 70,1 cm

Wytrzymałość siłowa - wielokrotne wyciskanie leżąc - 225 pounds - 102kg
Przed: 15 powtórzeń
Po odwodnieniu: 5 powtórzeń

Wytrzymałość: test na bieżni.
Przed: 3 minuty i 14 sekund sprintu przy prędkości12km/h i przy pochyleniu 6%
Po odwodnieniu: 1 minuta 28 sekund przy prędkości 12km.h i pochyleniu 3%.

Nic dziwnego że zawodnicy od razu po ważeniu jedzą i piją by nabrać straconą wagę by odzyskać swoją fizyczną wydolność.




Nast. część o tym jak mądrze i bezpiecznie wrócić do wagi wyjciowej i jak po odzyskanej wadze wyglądają w/w testy.

Oryginalny tekst:

http://www.fourhourworkweek.com/blog/2013/05/06/how-to-cut-weight-ufc/

Tłumaczenie: Artur Seredziuk




Nie raz "zrzucałem" do zawodów w 4dni nawet 5-6kg , czasem była klapa a czasem ... Zawodnicy ważyli tak 85-90kg a Ja 94-95kg różnica kolosalna była.
A jak Wy macie spostrzeżenia do "zrzucani""zbijania" wagi do zawodów w SW???

Zmieniony przez - wojo zmc w dniu 2013-07-08 16:20:39
1
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
KondiCapo FIGHT24.PL
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 8247 Wiek 26 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 78860
Wow, bardzo ciekawy artykuł! Ja sam w zawodach nigdy nie startowałem natomiast uważam, że zrzucanie dużych ilości na wodzie ma sens tylko w przypadku poważniejszych zawodów, raczej na poziomie profesjonalnym. Tym bardziej, że na amatorskich zawodach często ważenie jest w dzień walki. Z profesjonalistami oczywiście jest już inaczej, mają często tak jak Ty sztab specjalistów ze sobą do pomocy. Ale myślę, że lepiej walczyć wagę wyżej, zbijać tylko kilka kg i wychodzić do walki w stuprocentowej formie niż w ten sposób narazić się na ciężki spadek formy lub kontuzję. Ogólnie to chyba najsensowniej startować w takiej kategorii, gdzie przy niskim BF% zrzucamy z siebie tylko trochę wody.
1

Eu sou movido pela capoeira
Eu sou movido pelo berimbau

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 956 Napisanych postów 11327 Wiek 1 rok Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 190654
Często zależy w jakich kategoriach wagowych , wyższa kategoria może równać się z wolniejszymi zawodnikami.
Niższa z słabszymi siłowo i wagowo zawodnika trzeba przekalkulować co jest dla nas lepsze.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 48 Napisanych postów 2428 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 73989
czy w tym sposobie przez te 5 dni wykonuje sie trenngi biegowe i na macie?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 956 Napisanych postów 11327 Wiek 1 rok Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 190654
Przed zawodami (nie robię w ogóle treningów) tylko dwa dni przed 30 minutowe aero żeby organizm był świeży.
Ważna jest wtedy regeneracja , a i przy zbijaniu wagi trzeba uważać przy odwadnianiu na kontuzje.

Zmieniony przez - wojo zmc w dniu 2013-08-25 22:14:43
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 12 Wiek 40 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 499
Konkretny "przewodnik" po zbijaniu do walki, a do tego działa. Zauważyłem że osoba która robiła tą redukcję nie pisze o pewnym dość dokuczliwym zjawisku. Chodzi o stan lękowy przed tym że się nie uda zrobić wagi. Ciąłem w podobny sposób już kilka razy, kilku moich znajomych też robiło takie zbijanie i raczej powszechnie przy pierwszym, drugim razie występuje dokuczliwy lęk przed tym że może się nie uda. Kolejne próby idą już sprawniej kiedy wiemy jak organizm reaguje ale jestem pewien że pierwsze ścinanie u zdecydowanej większości to konkretny stres.
Dla tych którzy chcą spróbować mam kilka drobnych wskazówek które mi pomogły. Mam za sobą 4 udane podejścia gdzie robiłem po 7-8 kg w 6 dni, jedno udane 10,8 kg w 14 dni i dwie porażki przy cięciu po około 7-8 kg w 6 dni. 14-to dniowa redukcja kompletnie się nie sprawdza, zbyt długo, zbyt mocno zmęczona psychika, nie da się (w mojej opinii) wrócić w ciągu doby do dobrej dyspozycji po takim okresie. Nie stosuję żadnych termogeników przez cały okres cięcia wagi. Robiłem to zarówno z nimi jak i bez, nie ma żadnego większego ubytku w masie ciała w moim przypadku. Jedynie na ostatnią noc łykam dwie najzwyklejsze aspiryny i pomimo odwodnienia udaje się pozbyć przez noc w granicach 300g.
Kiepsko znoszę saunę w ostatnią dobę redukcji. Zamiast tego robię gorącą kąpiel. Jedna mądra głowa podpowiedziała mi żeby do kąpieli wsypać torebkę soli kuchennej. Nie wiem jaki to ma związek ale w ciągu około 1h leżenia w wannie gubię tyle samo ile w ciągu trzech sesji po 15 minut na saunie suchej, a czuję się o wiele lepiej. Na youtube widziałem filmik z ekstremalnej redukcji i sam zastosowałem jeden patent który tam podpatrzyłem. Przed pierwszym wejściem na saunę smarowałem się (cały, łącznie z twarzą) maścią "Wick VapoRub". Powoduje ona że szybciej i szerzej otwierają się pory co skutkuje lepszą potliwością ale nie tylko. Może to złudzenie ale pomimo że pot leje się bardzo mocno to czuje się trochę chłodu. Efekt końcowy to około 300 g więcej wypocone niż bez maści (tak było w moim przypadku).
Co do treningu to przez ten redukcyjny tydzień jedyne co robię to dwa razy dziennie (rano i przed snem) biegam i wymach**ę rękoma, a właściwie to truchtam po około godzinę, godzinę i kwadrans na pulsie nie przekraczającym 140. Jeżeli mam możliwość to używam orbitreka, czas i puls takie same. Unikam roweru, angażuje praktycznie tylko nogi do pracy. Robiłem porównanie, 1h biegu na pulsie 140 i 1h jazdy na rowerze na tym samym . Przy biegu utrata 1,2 kg, rower 0,88 kg. To żaden naukowy eksperyment ale tak u mnie to działa.
Nie można wpadać w panikę 3-4 dnia że waga nie spadła jeszcze tyle ile myśleliśmy że poleci. Ponad połowę prawdopodobnie poleci w dwa ostatnie dni. Znam osobę która cięła 8 kg, z czego 5 poszło w ostatnie 30 godzin. Mi 4 kg ubywa w ostatnie 2 doby.
Nie było wzmianki też o takim małym detaliku jak zaparcie w momencie kiedy redukujemy płyny. Myślę że większość stosujących takie ścinanie to miała. Ja nie czekam tego smutnego momentu tylko przedostatniego dnia łykam xennę do snu. Ostatniego idzie kupa jak marzenie i macie pewność że na wadze nie "ozdobicie" sobie zbroi bo zbyt późno łyknęliście.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Badanie białek, Perfect Body

Następny temat

Domowe sposoby na polepszenie trawienia

nutlove nowy