SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

(ART) Jak powinni trenować bokserzy

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 7741

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 793 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 23741
Witam znalazłem ciekawy artykuł zachęcam do przeczytania...

- Nasi zawodnicy trenują niezupełnie właściwie. Hołdują przestarzałym metodom, skopiowanym na treningu dawnych zawodowców, szykujących się do walk 20. rundowych. Obecny boks, a szczególnie amatorski, jest sprintem, a nie stajnią stajerowską. Seanse treningu są więc u nas za długie i zanadto nużące. Nie dziwię się, że amatorom na ogół brak tempa. Jeśli robią 15- 20 minut gimnastyki, potem skakankę, walkę z cieniem, pracują na przyrządach i wreszcie odbywają po 5- 6 rund sparringowych - to wszystko po całodziennej męczącej pracy zawodowej- nie mogą nie utracić szybkości i elastyczności ruchów, muszą być ociężali i górować nad cudzoziemcami jedynie wytrzymałością.

- Gimnastykę z zaprawy boksera ringowego wyrzucam w ogóle. To jest rzecz dla początkującego, muszącego przede wszystkim rozwijać się fizycznie. Na ring powinni jednak wchodzić już tylko ludzie wyrobieni. Nasi amatorzy wdziewają rękawice na samym końcu treningu, kiedy są już fizycznie wyczerpani poprzednimi ćwiczeniami, psychicznie zmęczeni, niezdolni do skupienia uwagi i szybkiej reakcji. To jest wielkim błędem! Seans treningu po rozruszaniu organizmu krótką i łagodną symulacją walki z cieniem, należy rozpocząć właśnie od sparringu. Sparring jest dla pięściarza najważniejszą częścią zaprawy. Tylko tu może się on nauczyć czegoś nowego. Bokser musi być w tym najważniejszym momencie świeży fizycznie i psychicznie. Poza tym przerabianie zbyt wielkiej ilości rund jest zbyteczne. Skoro ma przed sobą walkę trzyrundową- wystarczą 2- 3 rundy na każdym seansie, ale za to prowadzone w naprawdę szybkim tempie. Zawodnik przyzwyczajony do odbywania na treningu- doliczając walkę z cieniem, worek etc- po 12- 15 rund ostro prowadzonej trzyrundówki, nie wytrzyma, gdyż potrafi walczyć tylko w tempie marsza pogrzebowego. Po sparringu, na którym, nie dążąc ma się rozumieć do nokautu, nie trzeba jednak ani siebie, ani przeciwnika żałować- przychodzą worek, piłka pod daszkiem, kilkanaście czy kilkadziesiąt skoków przez skakankę i na zakończenie, dla uspokojenia, znów lekki szkic walki z cieniem. Potem konieczny ciepły prysznic. Ani przy worku, ani przy piłce ćwiczyć „na rundy" nie należy. Przestać, gdy tylko odczuwa się znużenie. Piłkę na gumach uważam za przyrząd całkowicie chybiony, piłkę pod daszkiem za niedoskonały, gdyż ćwiczący musi stać w miejscu. Dlatego mówię jedynie o piłce pod platformą, dostępnej ze wszystkich stron.

- Taki seans treningu trwać będzie zaledwie pół godziny. Lecz jeśli przez cały czas zachowane będzie ostre tempo pracy, da on, nie męcząc zbytnio- nadspodziewane korzyści. Muszę podkreślić, że nawet amator powinien, w miarę możności, przynajmniej na tydzień przed meczem, ćwiczyć codziennie. Lepiej trenować 6 razy w tygodniu po 20 minut, niż dwa razy po dwie godziny. Co by powiedziano o biegaczu, który by dla stumetrówki szykował się robiąc raz na tydzień 1500 metrów miast dzień w dzień przebiegać na pełnym gazie krótkie dystanse? Bokser może próżnować jedynie w przeddzień spotkania.

- Obciążając zbytnio ćwiczeniami pomocniczymi każdy seans treningu na sali, bokserzy zaniedbują rzeczy pierwszorzędne, jak codzienny poranny footing. Nie jest przecież dla nikogo rzeczą niemożliwą wstać o godzinę wcześniej. Przebiegając rano 1,5- 2 kilometry na świeżym powietrzu- zabiera się z sobą do fabryki czy biura zapas tlenu, na cały dzień utrzymuje się organizm w zdrowiu. Bez footingu racjonalna zaprawa nie jest do pomyślenia. Trzeba wziąć pod uwagę, iż dziś, kiedy różnice w technice są minimalne, o zwycięstwie decyduje kondycja fizyczna. Każdy przeciętny amator używa tych samych ciosów i zasłon co i ja. Różnica polega na tym, że ja potrafię to samo wykonywać o wiele szybciej, o wiele silniej, o wiele dłużej. Różnica sprawności...

Dodajmy od siebie, że ta różnica jest wręcz kolosalna. Wystarczy zobaczyć jak Ran- w marynarce- zademonstrował kilka ciosów na worku, by zdać sobie jasno sprawę, iż nawet o walce pokazowej z naszymi czołowymi amatorami być nie może.

- Amatorom, którzy sport uprawiają dla przyjemności - kończy Ran - może się wydać uciążliwe wczesne wstawanie i codzienna, choćby krótka zaprawa na sali. Muszą oni jednak pamiętać, że amator tak samo jak zawodowiec samym talentem i fantazją wiele dziś nie wskóra, a wartościowe sukcesy uzyskać można tylko i wyłącznie za cenę żmudnej, uporczywej i przemyślanej pracy.

Wiktor Junosza
P.S. nr 39/1932

Fragment książki "Legendy Ringu- Kroniki Polskiego Boksu, cz. III" autorstwa Krzysztofa Kraśnickiego

Żródło: http://www.bokser.org/content/2009/12/16/234052/index.jsp

Ps. Sam troche boksowałem i po przeczytaniu tego mam wrażenie że w polskim boksie szczególnie amatorskim niewiele się zmieniło...artykuł z 1932 a realia, problemy jakby te same niestety

Zmieniony przez - Woj17 w dniu 2009-12-17 16:49:57
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 119 Napisanych postów 34575 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 195972
Które problemy takie same?

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 793 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 23741
Po prostu większość amatorów jest nie przygotowanych do tępa walki w boksie amatorskim, dla mnie ten artykuł jest bardzo aktualny i problemy w nim zawarte. Z tego względu że metodyka treningowa w polskich klubach zawiera szereg błędów, treningi są długie bardzo męczące najczęściej trwają po 1,5 godz, 5 razy w tygodniu (cały czas mowa o boksie amatorskim). I to prowadzi do przemęczenia a nie do zdobywania formy niczym Mike Tyson. I tak jak jest w tym tekście napisane przygotowania pod walkę wyglądają jak przygotowania pod maraton który biegnie się jednym tempem. Sam wiem z autopsji i z tego co zaobserwowałem wśród innych że zawodnicy często są wystrzelani po 1 rundzie, nie wytrzymują tępa walki, co z tego ze robi się po X stacji na treningów, worki, walki z cieniem, skakanki, do tego rozgrzewka 30 min jak później się nie wytrzymuje w dobrym tempie 3 czy 4 rund? Dla mnie polski boks amatorski jest zbyt powolny, za toporny, za dużo się przykłada wagi do wytrzymałości a za mało do techniki, szybkości czy czysto bokserskich elementów.

A odbiegając od amatorki, zdziwiony byłem jak kiedyś czytałem jak trenują w Ameryce bokserzy zawodowi, nie pamiętam czy to nie Adamek opowiadał ale oni właśnie robili np. 2 krótkie treningi dziennie, byli świeży, szybcy a nie przemęczeni, i wcale nie padali ze zmęczenia.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 120 Napisanych postów 16087 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 79876
Tak porównuj amatorski boks z zawodowym

This is madness!
This is SHIN-AI-DO!!!

http://www.shinaido.w8w.pl/

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 19 Napisanych postów 1933 Wiek 32 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 20224
Dokładnie jak wyżej, wszystko ładnie pięknie, trenuj codziennie itd. A zdanie o biieganiu mnie najbradzie rozwaliło. Widzisz np. ja cieszę się jak prześpię 4 godz. i idę wieczorem na trening i cięzko jest znaleźć czas. Takich ludzi jest więcej. A poza tym kiedy mają szkolić technikę i zwykłe uderzenia? Po sparingutymbardziej będą zmęczeni i nie będą myśleć. Jeżeli ktoś może sobie pozwolić na taki tryb treningu, to bardzo dobrze, jednak wiele zwykłych ludzi nie ma poprostu jak.

Poza tym tekst przeczy sam sobie, na początku jest napisane, że sparingi są gdy już jest się zmęczonym. A niżej, że przy podobnej technice wygrywa lepszy kondycyjnie i bardziej wytrzymały.

Zmieniony przez - nastic w dniu 2009-12-17 21:22:58

Ludzie nie karmcie trolli, szczególnie tych dużych. Bo to nienażarte z natury stworzenia.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 793 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 23741
Tak cię to śmieszy?
Czy ja napisałem że porównuje amatorke do zawodostwa? Cały czas pisze o amatorstwie i problemach amatorów.
Podałem tylko na sam koniec przykład z zawodostwa jako ciekawostke i potwierdzenie że harowanie codziennie po 1,5 godz to nie zawsze dobry pomysl który daje rezultaty, widać mój bląd trzeba było nie wspominać o zawodostwie.
Czepiasz się 3 linijek a reszte tekstu właściwego przemilczasz.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 19 Napisanych postów 1933 Wiek 32 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 20224
To do mnie było?

Ludzie nie karmcie trolli, szczególnie tych dużych. Bo to nienażarte z natury stworzenia.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 120 Napisanych postów 16087 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 79876
Czy ja napisałem że porównuje amatorke do zawodostwa?
Nawijasz o amatorce a za chwile odbiegasz od tematu i o zawodowym nawijasz.

harowanie codziennie po 1,5 godz to nie zawsze dobry pomysl który daje rezultaty
Ok weź pod uwagę sekcje gdzie treningi masz 3 razy w tygodniu po 1.5h

Amatorka to amatorka! Jeśli ktoś pod zawody się przygotowuje to ma te 5 treningów tygodniowo tylko nie bierzesz jednego pod uwagę. Cykl szkoleniowy składa się z mezo cyklów na które składa się wiele mikro cyklów z których każdy ma na celu poprawę czegoś innego. Jest czas na szlifowanie techniki jak i na robienie siły i kondycji. Zawodnika się nie zajeżdża tylko wszystko jest pomyślane z głową.

This is madness!
This is SHIN-AI-DO!!!

http://www.shinaido.w8w.pl/

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Lady M Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 81 Napisanych postów 19441 Wiek 35 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 94708
no wszystko fajnie ładnie pięknie, tylko tak jak nastic zauważyła - większość nas, amatorów, oprócz treningów studiuje, pracuje, ma jeszcze dodatkowe zajęcia i na rzeczy typu bieganie czy ogólnie poranny rozruch nie ma po prostu czasu bo i tak zawsze gdzieś pędzimy, niedosypiamy, niedojadamy etc

"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."

http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 793 Wiek 35 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 23741
nie było nastic, po prostu zanim odpisałem na komentarz 4rScorpiona twój tekst sie pojawił

nastic proszę Cię czy sparingi robi się na każdym treningu? Że tak się boisz o technike i „zwykłe uderzenia”. Spójrz na to z tej strony że do walki wychodzisz nie na sam koniec treningu… tylko po samej rozgrzewce i w tym wypadku przygotowujesz się konkretnie tak jak pod walkę na zawodach. W wielu klubach trenuje się 5 razy w tyg. , ten 1 dzień na sparingi nie spowoduje że niema kiedy trenować techniki.

tekst jest historyczny i wstawiłem go tutaj jako ciekawostkę, nie ze wszystkim trzeba sie zgadać co w nim jest napisane

ale wg mnie odnośnie tempa walki jest nadal aktualny i daje inne spojrzenie na metody treningowe tzn. że jak chce się walczyć 4 rundy w szybkim tempie nie trzeba przygotowywać się jak do 12 rondówki, co często ma miejsce w naszych klubach… i prowadzi do tego że się nie wytrzymuje tak jak powinno tej 4 rondówki

to jest jak z bieganiem interwałów pod kontem sportów walki są lepsze niż długie jednostajne biegi bo odzwierciedlają np. tępo walki które nie jest takie same

PS. Nie chce tutaj wywoływać żadnej rewolucji, zrozumcie to co pisze, po prostu chce pokazać inne spojrzenie i chodzi mi cały czas o boks amatorski i ludzi boksujących, trenujących pod zawody
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 19 Napisanych postów 1933 Wiek 32 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 20224
Nie boję się o "technikę i zwykłe uderzenia". Chodziło mi raczej o to, że jeżeli zamienisz np. zadaniówki ze sparingami to ludzie bardziej są zmęczeniu po sparingu i taki treining nie miałby zbytnio sensu, w drugą strone mają więcej sił.

Ludzie nie karmcie trolli, szczególnie tych dużych. Bo to nienażarte z natury stworzenia.

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Szukam nowej "dyscypliny" i dobrego klubu / Wawa

Następny temat

Trening Oyam'y w górach

Shaker