SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wszystko od razu czy po kolei?

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 2792

Ankieta

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
wwwaldek ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 60 Napisanych postów 2111 Wiek 45 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 25260
Jestem ciekaw jak Waszym zdaniem powinien wyglądać tok nauczania Sztuk Walki? Czy początkujący adept powinien poznawać jak najwięcej technik od razu od samego początku i z czasem pracować nad ich poprawnością i perfekcją wykonania czy po jednej, a następnej uczyć się dopiero po opanowaniu poprzedniej?
Analogicznie czy zastosowania tych technik lepiej jest się uczyć jeszcze przed ich poprawnym opanowaniem (sparingi, walki zadaniowe) czy dopiero wtedy gdy zostaną poprawnie opanowane?
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Najnowsza odpowiedź. Aktualizacja:
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 1655 Wiek 34 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 23447
Zgadzam się, niemiłe uczucie dosyć szybko przemija a i ból prawie znika. Najpierw jednak trzeba się zmusić do wyprostowania ciała kiedy ono samo się zwija ;/

Pochlebcy są podobni do przyjaciół tak jak wilki do psów

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 72 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 818
Myśle, że sparingi powinny być po odpowiednim opanowaniu technik. Co z tego, że ktoś zacznie od sparingu skoro nie umie wykonać dobrze kopnięcia?

"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... Wtedy zaczyna się kyokushin"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 1655 Wiek 34 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 23447
Najpierw wypada nauczyć się poprawnie stać, uderzać, kopać, blokować aby efektywnie wykonywać cokolwiek.
Nie widzę sensu rzucania kogoś od razu w sparing gdyż:
- najprawdopodobniej nie będzie umiał stać w dobrej pozycji (efekty takie jak bóle pleców, stawów kolanowych etc. czy choćby sama nieefektywność danej pozycji - zwiększona podatność na ciosy, upośledzona motoryka)
- zła garda
- nieprawidłowa technika uderzania, kopania, blokowania - złe nawyki, możliwość kontuzji (i to nawet nie w wyniku ciosów partnera tylko własnych)
- ewentualne stwierdzenie, że to wszystko jest o kant d*** rozbić bo nie działa itp. i zniechęcenie się do treningów

A więc imho:
1. Poznanie ogólne danej techniki
2. Poznanie jej zasad (jak działa, dlaczego, kiedy można jej używać a kiedy nie)
3. Poznanie jak największej ilości interpretacji danej techniki
4. Ćwiczenie danej techniki w parach
5. Wykorzystanie OPANOWANEJ techniki w sparingu.

P.S - pamiętajmy, że bardzo dobrze wykonana technika na treningu, sparingu to nie gwarancja, że na ulicy równierz wyjdzie idealnie, a nawet na pewno nie wyjdzie.

P.S 2 - techniki imo należy poznawać nowe na każdym treningu, jest przecież czas aby je trenować i opanować poza salą treningową, a to już indywidualne podejście każdego adepta. Myślę, że z treningu na trening stopniowo powinno się poszerzać swój wachlarz technik. Maksymalnie kilka technik na trening.

Zmieniony przez - Chong Li w dniu 2007-01-27 19:28:48

Pochlebcy są podobni do przyjaciół tak jak wilki do psów

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
wwwaldek ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 60 Napisanych postów 2111 Wiek 45 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 25260
Nie chodzi mi o ulicę tylko o czysto sportowy charakter walki.
Otóż zauważyłem, że trafiają często do klubu ludzie, którzy wcześniej coś trenowali. Wykonują poprawnie techniki, niektórzy o niebo lepiej niż niejeden starszy stażem klubowicz, a sparingi wychodzą im niespecjalnie, powiedziałbym nawet, że nie potrafią się tam odnaleźć. Jak najbardziej poprawnie stoją, trzymają gardę itp. a ogólnie delikatnie mówiąc kicha.
Czy to nie jest czasem tak, że ucząc się poprawnej techniki, gardy, pozycji itp. bez walk zadaniowych, luźnych sparingów... to tak jakby uczyć się np. pływania bez wchodzenia do wody?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 1655 Wiek 34 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 23447
Tak, ale wtedy to już trener powinien zdecydować co z taką osobą zrobić, czy przenieść do starszej grupy lub coś w tym stylu.
Ja pisałem o kimś, kto nigdy nic nie ćwiczył, lub ćwiczył coś zupełnie odmiennego i nijak nie da rady żeby sparował od razu lub po bardzo krótkim czasie.

Pochlebcy są podobni do przyjaciół tak jak wilki do psów

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 46566
Sam się nad tym zagadnieniem ostatnio zastanawiałem

Miałem okazję poznać ludzi z różnych sekcji Aikido-trenujących według różnych wzorców.

Niektóre sekcje są podzielone na kilka grup zaawansowania i mają okresowy nabór- u nas są tylko "początkujący" i "zaawansowani"(od 4 kyu w górę)-ale nie jest to sztywna granica-początkujący, którzy czują się na tyle pewnie, by uczęszczać na drugą grupę-mogą to robić. Nabór jest otwarty-przez cały rok przychodzą ludzie, zwykle pojedyńczo. Daje się im wtedy na każdym treningu "opiekunów" , z którymi przerabiają techniki w prostszej wersji i wolniej niż reszta ćwiczących.

Ze względu na zamknięty, okresowy nabór i zajęcia prowadzone przez jednego instruktora według sztywnego planu, ludzie w "dzielonych" sekcjach uczą się kilkanastu lub kilkudziesięciu(zależnie od poziomu) technik które potem szlifują. U nas zajęcia prowadzą oba 4 dany, 3 dan, 2 dan i (rzadziej) któryś z grupy 1 danów(a mamy ich sporo ) i nie ma aż tak sztywnego planu treningowego. Na jakiś czas przed egzaminami treningi przybierają formę nauki na poszczególe stopnie, ale najczęściej, zależnie od prowadzącego, mamy albo bardzo techniczne Aikido albo delikatniejsze, z dużym naciskiem na postawę, przemieszczenia i techniki kontroli oddechu, albo twardsze, pragmatyczne(z duszeniami, podcięciami itd). Do tego-niektórzy instruktorzy mają często jakiś staż w innych stylach, więc już dawno przestałem się dziwić na widok kombinacji gi + hakama + kask + piąstkówki, względnie na widok balachy wyciąganej z gardy w przerwie treningu Aikido.

W efekcie-ludzie z podzielonych na grupy sekcji, o podobnym, co nasi początkujący, stażu, mają prawdopodobnie lepiej opanowane podstawy(techniki zwrotów, przemieszczeń) i techniki na swoje stopnie-ale znają mniej technik z innych stopni i na seminariach, gdy wszyscy trenują razem, trochę się gubią, podczas gdy pewna "baza" w różnorodnych technikach pozwala szybciej uczyć się rzeczy, któe widzi się pierwszy raz.

Po drugie-sformalizowany trening Aikido (czyli taki, jaki kojarzy duża część forumowiczów) nie daje za wiele miejsca na brzydkie, ale mniej stylizowane, techniki, stąd duża część z poznanych przeze mnie początkujących adeptów z "dzielonych" sekcji rozumie uderzenie pięścią jako tsuki z przekrokiem-bo nigdy nie mieli okazji poczuć , jak działa niezbyt techniczny-ale szybki hak w żebra. Podobnie, kontrola dystansu w technice idzie im dobrze(często osoby trenujące krócej ode mnie ładniej "wchodzą w ruch" niż ja) -ale jeśli popełnią błąd-nie za bardzo potrafią improwizować-podczas gdy u nas regularnie demonstrowane są i ćwiczone urozmaicenia i "wyjścia awaryjne" w postaci podcięć, kontrtechnik, taranowania biodrem czy wejścia w nogi.

Nasi zaawansowani (od hakamy w górę, prawo do noszenia hakamy uzyskuje się od 2 kyu wzwyż) nie różnią się na oko poziomem technicznym od ludzi z tamtych sekcji(podstawy, zwroty, przemieszczenia itd doszlifowuje się i tak przez lata-więc można nadrobić)-ale są nastawieni(przynajmniej niektórzy) bardziej praktycznie.

Tak więc-jeśli ktoś spytałby mnie, jak rozpocząć naukę Aikido-możliwe, że posłałbym go do "dzielonej sekcji" na powiedzmy 2-3 lata, żeby nauczył się dobrze podstaw, padów i bazowych wersji technik (nie stresując się zbytnio nauką technik powyżej jego możliwości)-ale potem, gdy już miałby wystarczające doświadczenie-skierowałbym go do sekcji takiej jak moja, żeby po pierwsze-poznał Aikido ze wszystkich stron-od ćwiczeń oddechowych po najbardziej praktyczne aplikacje technik a po drugie-nie zamknął się w schematach sformalizowanego treningu (tzn. aby do końca życia nie uważał, że uderzyć pięścią da się tylko z przekrokiem i to bez drugiej ręki chroniącej głowę).


wwwaldek:

Czy to nie jest czasem tak, że ucząc się poprawnej techniki, gardy, pozycji itp. bez walk zadaniowych, luźnych sparingów... to tak jakby uczyć się np. pływania bez wchodzenia do wody?

Dokładnie. Według mnie ma to szczególne znaczenie w stylach tradycyjnych, gdzie występują sformalizowane ataki/obrony, które nauczane bez kontekstu realnego zastosowania, zmieniają się z metod samoobrony w choreografię.

Zmieniony przez - Cavior w dniu 2007-01-27 21:27:21
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 1655 Wiek 34 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 23447
Czy to nie jest czasem tak, że ucząc się poprawnej techniki, gardy, pozycji itp. bez walk zadaniowych, luźnych sparingów... to tak jakby uczyć się np. pływania bez wchodzenia do wody?

Dokładnie. Według mnie ma to szczególne znaczenie w stylach tradycyjnych, gdzie występują sformalizowane ataki/obrony, które nauczane bez kontekstu realnego zastosowania, zmieniają się z metod samoobrony w choreografię.


Co nie zmienia faktu, że najpierw wypada poznac daną technikę, a później ją stosować, bo na odwrót i tak się nie da :D
Jesli ktoś uderza technicznie źle to nie posyła się go na sparing aby sobie złamał rękę w nadgarstku przy złym uderzeniu.

Zgadzam się natomiast, że niczego nie można pozostawić na etapie trenowania z powietrzem bo do niczego dobrego to nie prowadzi. Absolutnie wszystko (poza łamaniem, duszeniem do końca, skręcaniem karku etc. ) TRZEBA przetrenować w parach a później z partnerem w walce.

Pochlebcy są podobni do przyjaciół tak jak wilki do psów

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 46566
Co nie zmienia faktu, że najpierw wypada poznac daną technikę, a później ją stosować, bo na odwrót i tak się nie da :D


Przecież nie mówię, żeby kazać walczyć komuś po paru treningach Techniki, niezależnie czy to boks, bjj czy aikido-uczysz się "skokowo". Najpierw, gdy jesteś zupełnie zielony-szybko łapiesz podstawowe wytyczne. Potem długo dopracowujesz szczegóły-i podczas tego etapu nie widzisz u siebie postępów(choć inni mogą je widzieć)-aż nagle przychodzi "oświecenie"-i znów w ciągu paru tygodni wykonujesz kolejny skok. Potem znów zastój itd.

Chodziło mi o to, że czasem lepiej wypuścić kogoś ze średnią techniką na "głębszą wodę"-bo wtedy, w konfrontacji szybciej zobaczy, co w technice nie gra.

To tak jak pisanie programu-lepiej pisać etapami, co jakiś czas kompilując i sprawdzając, czy wszystko się do tej pory układa (albo-co do tej pory programista zdążył spaprać ) niż napisać program na kilka tysięcy wierszy bez sprawdzania-a potem skompilować-i łatać po kolei tysiąć błędów, jakie przy kompilacji wyskoczą.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 123 Napisanych postów 34575 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 195972
Jestem zdania, że sparringi powinny być wprowadzane jak najwcześniej, nawet na pierwszym treningu.
Oczywiście początkujący nie powinien walczyć z zawodnikami, bo to nie ma sensu dla obu stron.

Technika owszem, przychodzi po czasie, ale uważam, że im więcej obicia - tym lepiej

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 1655 Wiek 34 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 23447
Chodziło mi o to, że czasem lepiej wypuścić kogoś ze średnią techniką na "głębszą wodę"-bo wtedy, w konfrontacji szybciej zobaczy, co w technice nie gra.

Tu się zgadzam

OloKK - czasem się po prostu nie da

Pochlebcy są podobni do przyjaciół tak jak wilki do psów

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 204 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 1096
sparingi - jasne. Ale na zasadzie tak jak jest w JKD. Ale z ochraniaczami na: Nogi, Brzuch, Krocze, Ręce, Głowę. i full kontakt. Bez jakiś ograniczeń, typu kopnięcia w krocze. Lepiej sie przygotowac w 100% na to co moze Cie spotkac na ulicy. A blokowanie sie, nie pomaga w szybkiej reakcji

Nie staram sie być lepszy od kogoś. Codziennie staram sie być lepszy, niż byłem wczoraj

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

MAGAZYN BOKSER-RING

Następny temat

Horse power a stuki walki

nutloveb