SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wady i zalety żywienia

temat działu:

Iron Horse Series

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 13328

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 269 Wiek 48 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 4122
Wady i zalety żywienia
Adam Kuchna

Prezentujemy publikację bioenergoterapeuty Adama Kuchny na temat odżywiania. Jest to tekst dyskusyjny chociażby z tej racji, że jego wymowa pozostaje w niezgodzie z przyjętymi normami racjonalnego żywienia. Adam Kuchna ma jednak znaczące sukcesy w leczeniu rozmaitych chorób z nowotworami włącznie, warto więc zapoznać się z jego poglądami na ważne dla nas tematy. Z przekonaniami autora można zgodzić się lub nie, ale warto je znać, ponieważ nogdy nie wiadomo, czy nie okażą się przydatne w praktyce.

Kuchna jest autorem wyczerpanej już na rynku książki "Kierowany nieznaną siłą". Obecnie przygotowuje do druku obszerną rozprawę pt. "Toksyczna medycyna", w której zdecydowanie krytykuje tradycyjnie pojmowany model diety.


Zakłócenia i braki witaminowe w organizmie biorą się głównie z powodu zakwaszenia i uszkodzenia naczyń krwionośnych, limfatycznych oraz błony śluzowej przewodu pokarmowego. Wadliwy dobór potraw powoduje dużo szkód w organizmie. Zakłóca przemianę materii, a przez to - drogą pośrednią - wpływa na rozwój chorób. Sprawa dotyczy w pierwszym rzędzie codziennego spożywania potraw zbyt kwaśnych, zbyt słodkich, słonych, smażonych, zbyt zimnych i zbyt gorących. Do potraw szkodliwych zaliczam surowe owoce, jak jabłka i cytryny, produkty mleczne, a więc ser biały, kefir, jogurt, twaróg, a także herbatę, kawę, kompoty i soki. Wszystkie te potrawy zakwaszają treść pokarmową, powodując uszkodzenia naczynek limfatycznych i błony śluzowej przewodu pokarmowego, w tym żołądka i dwunastnicy. Na skutek ich działania dochodzi do tego, że pokarm truje, bo jego wchłanianie się do krwi następuje poprzez uszkodzoną błonę. Pokarm taki omija wątrobę czyli biologiczną jego oczyszczalnię, stanowiąc tym samym rodzaj trucizny dla organizmu. Nawet gdyby pokarm przechodził mimo wszystko przez wątrobę, to jednak silnie by ją obciążał i uszkadzał.
W efekcie obniża się jakość krwi, bo otrzymuje ona znaczną ilość toksyn, na skutek czego jest gęściejsza, ma ograniczone możliwości przepływu przez najcieńsze naczynka krwionośne wielu organów, które z tego powodu nie mogą być natleniane. Taki stan powoduje z kolei powstawanie w "omijanych" organach ukrytych ognisk zapalnych, zakłóceń metabolicznych, hormonalnych i innych.

Ponadto wymienione powyżej rodzaje potraw, przy ciągle uszkodzonej błonie przewodu pokarmowego, bywają nierzadko alergogenne i wtedy stanowią ewidentną truciznę dla naszego organizmu. Wrzucone w takie środowisko proteiny i hormony stają się dodatkowym czynnikiem mikrozapalnym.

Niestety, w modelu obowiązującej powszechnie diety brakuje wskazówek dotyczących zażywania środków odtruwających i odkażających, czyli - brakuje sposobu na prawidłową obronę organizmu przed zatruciami, zwłaszcza pasożytniczymi i bakteryjnymi. Dotyczy to głównie pęcherzyka żółciowego, w którym gromadzą się lamblie, bakterie, wirusy i toksyny, co w efekcie prowadzi do przewlekłych infekcji, z którymi lekarze nigdy sobie nie poradzą, ponieważ nie są nastawieni na usuwanie przyczyn.

Logiczne podejście do spraw żywienia polega na zmuszaniu organizmu do prawidłowej wchłanialności witamin i minerałów z pokarmu do krwi. Dokonuje się to jedynie wtedy, gdy zadbamy o prawidłowy stan błony śluzowej w całym układzie pokarmowym. Osiąga się to za pomocą okresowego odtruwania pęcherzyka żółciowego z lamblii np. wywarem z piołunu (można kupić herbatkę piołunową w sklepach zielarskich) a także codziennym odkażaniem jelit z bakterii ostrymi przyprawami, warzywami i odrobiną spirytusu (zawartego na przykład w Aromatolu). Wskazane jest również oczyszczać błonę śluzową z różnych złogów okresową kuracją najlepiej olejem roślinnym, który trzeba popijać. Dopiero gdy spełniamy te wymogi naszego organizmu, możemy sobie pozwolić na "luksus" popełniania różnych błędów dietetycznych, byle nie za często!

Każdy przyrost masy musi iść w parze z przyrostem siły, wytrzymałości i odporności na choroby. Jeżeli jest odwrotnie, należy sądzić, że w diecie popełnione zostały karygodne błędy, które nie zostały skompensowane "regulaminowym" odtruwaniem. Pamiętajmy, że gdy na skutek różnych zatruć i uszkodzeń naczyniowych istnieją zakłócenia wchłanialności witamin i minerałów, to nawet zdrowy i świeży pokarm o dużej ilości witamin także będzie szkodził. Będzie wchłaniał się do krwi nie tam, gdzie trzeba i będzie omijał wątrobę, a więc nie spełni warunków prawidłowego żywienia.

Chcę teraz zasugerować pewne praktyczne uwagi, które kulturystom na pewno wydadzą się ryzykowne w stosowaniu, ale jednak warto je przemyśleć, zanim potępi się wszystko w czambuł. Otóż dawniej chłopi przed ciężką pracą w polu jedli duże ilości tłustych produktów, najczęściej pod postacią słoniny i boczku. Same produkty mleczne i owoce nie dawały im wystarczającej siły i kondycji do mozolnej pracy. Więcej się po nich pocili i robili częstsze przerwy. Zawarte w produktach mlecznych i owocach witaminy okazały się nie tak przydatne dla wysiłku, jak tłuste produkty zwierzęce.

Czy chodziło tylko o kaloryczność? Nie - kalorie grały najmniejszą rolę. Rzecz w tym, czy produkt uszkadza błonę śluzową przewodu pokarmowego, czy nie. Otóż spożywanie produktów tłustych, wysoko kalorycznych nie zakwasza i nie uszkadza śluzówki. Wszystkie tłuszcze, zwłaszcza roślinne (oprócz smażonych) nie tylko nie uszkadzają śluzówki i naczyń, ale też bronią je przed zakwaszeniem i uszkodzeniami. Stanowią dla nich rodzaj profilaktycznej zapory przed wyniszczającym działaniem potraw zakwaszających.

To tylko w laboratoryjnym ujęciu, cholesterol znajdujący się w potrawach powoduje miażdżycę, chorobę wieńcową i zawały. Według ujęcia holistycznego (całościowego) cholesterol nie odgrywa prawie żadnej roli w rozwoju wspomnianych chorób. Ilość odkładanego w naczyniach krwionośnych cholesterolu wcale nie zależy od jego zawartości w spożywanych potrawach. Zależy to głównie od ilości tlenu we krwi, który jest jego nosicielem, a także od jej ciśnienia, gęstości i zawartości w niej różnych toksyn, z którymi cholesterol wchodzi w reakcję chemiczną, negatywną dla organizmu. Z mojego doświadczenia wynika, że można jeść bardzo dużo cholesterolu zawartego w potrawach i nigdy nie mieć ani choroby wieńcowej, ani zawału. Także można mało zjadać i mieć przedwczesną "wieńcówkę", miażdżycę, wylewy krwi i zawały, które, niestety, nie omijają nawet sportowców. Ponadto zagęszczona, niedotleniona i zatruta toksynami krew silnie obciąża pracę nerek. Wytwarza różne długotrwałe stany zapalne. Powoduje pochodne od nich skoki ciśnienia krwi, groźbę wylewu.

Objawy błędnego żywienia widać też u sportowców. Należą do nich przede wszystkim nadmierna potliwość, słaba kondycja, biegunki i wzdęcia. Z moich wieloletnich badań wynika, że objawy te są skutkiem aktualnie trwających przewlekłych i utajonych ognisk zapalnych w najważniejszych organach.

Duży wysiłek fizyczny wymusza zwiększenie przemiany materii. Nie ma w tym nic złego, ale... taki wysiłek rozgrzewa ciało, zaś ciepło wznieca aktualnie trwające w ukryciu stany zapalne. Stan zapalny wpływa na produkcję zwiększonej ilości płynów zapalnych, które organizm wyrzuca przez skórę w postaci potu. Gdyby organizm był zdrowy, oczyściłby się przez nerki, natomiast pocenie się byłoby proporcjonalnie mniejsze.

Owrzodzenia żołądka i opuszki dwunastnicy zdarzają się bardzo często u sportowców i osób ciężej pracujących. Dzieje się tak, bo wysiłek fizyczny wymusza większe spalanie produktów i częstsze zapotrzebowanie na nowe, które nie zawsze podawane są w porę. Powoduje to u nich częstsze wydzielanie się soków trawiennych na pusty żołądek i niszczenie go nimi. Jeżeli wtedy zaspokaja się apetyt potrawami szkodliwymi, dodatkowo uszkadza się śluzówkę. Wyjątek stanowią tu ostre przyprawy i warzywa. Wszelkie szkody powstałe z ich powodu są niewspółmiernie małe w porównaniu z zaletami o znaczeniu dezynfekującym i odtruwającym.

Podsumowując swoje uwagi związane z nieodpowiednim odżywianiem się, nawołuję do przestrzegania następujących wskazówek:

1. Unikajmy stosowania potraw zbyt kwaśnych, zbyt słodkich, słonych, a także zbyt gorących i zbyt zimnych oraz smażonych

2. Spożywajmy potrawy pikantne, które skutecznie odkażają układ pokarmowy i bronią go przed ponownymi zatruciami

3. Codziennie spożywajmy ostre przyprawy i warzywa, również surowe

4. Okresowo odrobaczajmy z lamblii woreczek żółciowy, najlepiej wywarem z piołunu

5. Spożywajmy potrawy głównie gotowane i przyrządzane na tłuszczu roślinnym

6. Spożywajmy potrawy tłuste, wskazane dla osób ciężko ćwiczących lub pracujących

7. Jedzmy mało, lecz często w celu uniknięcia wydzielania się soków trawiennych na pusty żoądek i uszkadzania go nimi

8. Zamieńmy owoce na warzywa, ponieważ warzywa nie uszkadzają śluzówki, ani naczynek limfatycznych.


Adam Kuchna


Artykuł ukazał się w "Kulturystyce i Fitness" Nr 1/1999.
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 684 Wiek 34 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 25196
Noo swietny art (sog), czytajac te wszystkie arty o zywieniu itd. dochodze do wnioskow ze powinnismy jesc wszystko ale w umiarze, nie istnieja 'zle' posilki(wylaczajac wszystkie te chemiczne shity), po prostu musimy wiedziec co jemy, kiedy, w jakich porcjach i porach jak czesto...rownowaga

Co wiec mozemy dodac do np takiego jogurtu, sera bialego (oliwe?), herbaty? zeby zneutralizowac ich kwasote ?

Cel jest droga. Droga jest celem.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 209 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 2944
Faktem jest to iż powinno się dobierać potrawy tak aby nie zakwaszały organizmu. Jak na przykład spożywanie mięsa które zakwasza organizm, z surówkami ze świeżych warzyw, które działają odkwaszająco ipt. Ale jakoś z dystansem podchodzę do tego zalecenia z przyprawianiem na ostro posiłków. Ponieważ pojawia się nam tu aspekt zdrowotny z jednej strony a z drugiej strony jak to wpłynie na naszą wątrobę i inne organy bo jak wiadomo są dwie strony medalu.

(wysiłek rozgrzewa ciało, zaś ciepło wznieca aktualnie trwające w ukryciu stany zapalne. Stan zapalny wpływa na produkcję zwiększonej ilości płynów zapalnych, które organizm wyrzuca przez skórę w postaci potu. Gdyby organizm był zdrowy, oczyściłby się przez nerki, natomiast pocenie się byłoby proporcjonalnie mniejsze.

A jak będzie w przypadku użycia ostrych przypraw, które jak wiadomo podnoszą temperaturę ciała i powodują nadmierne pocenie. Mam rozumieć że w tym przypadku takie objawy są prozdrowotne.

Ogólnie artykuł bardzo ciekawy wiele spostrzeżeń jest bardzo trafnych na które autor zwrucił uwagę, a mianowicie tłuszczy jako pozytywnego źródła enerdi u ludzi obciążonych ciężkim wysiłkiem fizycznym.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 384 Wiek 31 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 5960
identyczny art dałem w dziale o suplach przez pomyłkę heh... a tu sogi lecą widzę :)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 269 Wiek 48 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 4122
Czy to jest forum obdzielania się sogami, czy wymiany informacji i doświadczeń?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 684 Wiek 34 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 25196
Wiecie moze czy istniej cos w stylu tabel kcal btw tylko ze z Ph posilku?

Cel jest droga. Droga jest celem.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 30 Napisanych postów 5394 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 70736
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 684 Wiek 34 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 25196
O super! Dzieki Ksiedzu (sog)

Cel jest droga. Droga jest celem.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
ellis ZASŁUŻONY
Ekspert
Szacuny 123 Napisanych postów 4616 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 53303
Tabele PRAL są ok. Przyznam, że nie widziałem ich po polsku...
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Leucyna?

Następny temat

„PLAN TRENINGOWY DLA POCZĄTKUJĄCYCH ETAP DRUGI"

Water